REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kultowa marka bankrutuje drugi raz w dwa lata. Zamkną ponad 100 sklepów

2026-08-05 13:15
publikacja
2026-08-05 13:15
Dodaj Bankier.pl w Google

To już drugi raz w przeciągu dwóch lat - niemiecka sieć sklepów Depot z wyposażeniem wnętrz złożyła wniosek upadłościowy. To oznacza falę zwolnień grupowych i radykalne ścięcie liczby sklepów o około 100 placówek. 

Kultowa marka bankrutuje drugi raz w dwa lata. Zamkną ponad 100 sklepów
Kultowa marka bankrutuje drugi raz w dwa lata. Zamkną ponad 100 sklepów
fot. Roman Samborskyi /

- Firma nie jest w stanie utrzymać takiego zatrudnienia - poifnormował w komunikacie dla "Lebensmittel Zeitung" właściciel Christian Gries. Firma nie ma środków na uregulowanie wypłat za sierpień. Wypłata za lipiec została wypłacona już przy wsparciu państwowego funduszu dla niewypłacalnych firm. 

W ramach planu restrukturyzacji zostanie zwolnionych 330 osób - 220 pracowników sklepów i 110 osób z administracji i działów terenowych. 

Zredukowana zostanie także liczba sklepów. Przed wnioskiem o upadłość Depot posiadało 155 sklepów, w których pracowało około 1,2 tys. osób. Okazuje się, że plan zakłada zamkniecie 105 z nich. To oznacza zmniejszenie się firmy do około 10 proc. zasobów, jakie posiadała pod koniec 2021 roku. 

Od 1948 roku na rynku, teraz plajtuje

Co doprowadziło do upadku marki Depot? Firma została założona w 1948 roku jako hurtownia sztucznych owoców i ozdób choinkowych. Od lat 90. Depot sprzedaje całą gamę przedmiotów używanych do wyposażenia wnętrz. Jak się okazuje, firma nie wytrzymała konkurencji ze strony chińskich platform sprzedażowych typu Temu czy Shein, które oferują podobne przedmioty po znacznie niższych cenach. Do tego wydarzenia geopolityczne skłoniły konsumentów do rozważenia zasadności zakupów kolejnych wazonów czy rzeźb. 

Wakacje na giełdzie

Jedną restrukturyzację firma przeszła już w 2024 roku. Jej koszt to 250 zamkniętych sklepów i 2 tys. zlikwidowanych miejsc pracy. Plan nie przyniósł jednak oczekiwanych skutków. 

Depot jest doskonałym przykładem wyboistej drogi, na którą wjechał stacjonarny handel detaliczny w Niemczech. Rosnące koszty, spadający popyt i presja ze strony handlu internetowego dotyka wielu mieszkańców. 

opr. aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
bha
Cóż... Która to już firma zbankrutuje w tym kraju i to tylko w tym roku która to już zwalnia ludzi nie mało nie tylko Grupowo??? Która to już firma tnie etaty wprowadzą u siebie oszczędności?????.
A przecież Niby oficjalnie Gospodarka Nasza cała ponoć nadal ma się dobrze.
To co jest Grane że z rynku pracy dochodzą coraz to
Cóż... Która to już firma zbankrutuje w tym kraju i to tylko w tym roku która to już zwalnia ludzi nie mało nie tylko Grupowo??? Która to już firma tnie etaty wprowadzą u siebie oszczędności?????.
A przecież Niby oficjalnie Gospodarka Nasza cała ponoć nadal ma się dobrze.
To co jest Grane że z rynku pracy dochodzą coraz to częściej negatywne Wiadomości. ?????. Co jest Grane?!.
sajetan
To niemiecka sieć. Jeśli wierzyć internetowi to w Polsce nie mieli sklepów.
mesten
Słabi wymierają tak jest w naturze od milionów lat.
sajetan
Żyjąc z chińszczyzny trudno się dziwić, że z nią przegrywają, jak dzięki internetowi klienci mogą kupować bezpośrednio ...
platfusoptymista
Agata Wojciechowska przechodzi samą siebie: "Do tego wydarzenia geopolityczne skłoniły konsumentów do rozważenia zasadności zakupów kolejnych wazonów czy rzeźb". Czyli wojna w Zatoce Perskiej spowodowała w Niemczech spadek popytu na wazony i rzeźby. Dobrze, że przynajmniej w Polsce sprzedaż wazonów i rzeźb ma się dobrze.
miketheripper
Co to jest "100 peowców w więzieniu" ?

dobry początek


xD
samsza
pozwólcie upaść, cykliczne okradanie "na restrukturyzację" do niczego nie prowadzi

Powiązane: Fala zwolnień grupowych na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki