Zapytaliśmy byłych szefów warszawskiej giełdy, co myślą o Osobistych Kontach Inwestycyjnych, zwanych OKI. Oto opinie prof. Małgorzaty Zaleskiej i Ludwika Sobolewskiego.


Małgorzata Zaleska, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie w latach 2016-2017, profesor Szkoły Głównej Handlowej
„OKI jest próbą znalezienia instrumentu pobudzenia oszczędności, których w Polsce brakuje i rozwoju krajowego rynku kapitałowego, a zatem stanowi krok we właściwym kierunku. Nie będzie to jednak przełomowy instrument, także dla polskiego rynku kapitałowego (na skale PPP czy OFE). Z uwagi na skomplikowanie, OKI będzie raczej wykorzystywane przez doświadczonych inwestorów, a w mniejszym zakresie przez drobnych ciułaczy. Nie będzie to także instrument o wyjątkowo niskim ryzyku, z uwagi na możliwość inwestycji w różne instrumenty finansowe. Z punktu widzenia instytucji finansowych, w tym banków i funduszy inwestycyjnych wdrożenie nowego instrumentu będzie zaś wiązało się z kosztami.”
Przeczytaj także
Ludwik Sobolewski, były prezes warszawskiej GPW (w latach 2006-2013) i później rumuńskiej BSE, partner w Qualia Advisor, adwokat, autor książek
„Gdybym był prezesem giełdy - byłbym zadowolony z OKI. To wprowadza nowy temat do dyskusji na temat inwestycji giełdowych. I to dobrze. Podoba mi się też uprzywilejowanie instrumentów krajowych. Jako maksymalista natomiast odczuwam zawód, że zamiast zlikwidować podatek Belki wprowadza się coś co trochę go zastępuje, a trochę utrwala. I wreszcie jako inwestor lokujący pieniądze w różne aktywa odczuwam niepokój, bo raz pierwszy wprowadza się podatek od wartości aktywów. Być może jest to wyjęcie pierwszej cegły z muru, a jedną z kolejnych będzie podatek katastralny.”


























































