Po wydłużonym weekendzie amerykańscy inwestorzy musieli skonfrontować się z trudną sytuacją polityczną w Europie. Efektem tej konfrontacji były przeszło jednoprocentowe spadki Dow Jonesa i S&P500. Jak na skalę problemów reakcja była więc spokojna.


Inwestorzy z Wall Street słyną z tego, że kłopoty Europy rzadko kiedy podnoszą im puls. Amerykanom zdaje się, że każdy problem można rozwiązać drukując odpowiednią ilością zielonkawych banknotów. I wiadomo, kto ma to zrobić. Tyle że na Starym Kontynencie nie wszystko jest takie proste.
Przeczytaj także
Włoski kryzys polityczny zapewne doprowadzi do przyspieszonych wyborów, które po fatalnych błędach prezydenta Sergio Mattarellego mogą stać się plebiscytem za albo przeciw obecności Włoch w strefie euro lub nawet w Unii Europejskiej. To senny koszmar finansistów, który wcale nie zniknął po roku 2011.
Rynki reagowały we wtorek dość zdecydowanie, ale panikę widać było tylko we Włoszech. Rentowność włoskich obligacji 10-letnich rosła nawet o 70 punktów bazowych, ostatecznie zakończyła dzień wzrostem o i tak potężne 42 pb. Była to największa dzienna przecena włoskich obligacji od apogeum kryzysu w 2011 roku. Choć poziom 3,10% trudno uznać za specjalnie wysoki, to jest on najwyższy od czterech lat. Praktycznie z dnia na dzień rząd Włoch utracił możliwość pożyczania pieniędzy za półdarmo, którą przez ostatnie lata zapewniał skup aktywów prowadzony przez Europejski Bank Centralny.
Na europejskich giełdach także było dość spokojnie - spadki głównych indeksów sięgały 1,0-1,5%. Nie dotyczy to giełd w Mediolanie i Madrycie, gdzie skala przeceny wyniosła ok. 2,5%. Na Wall Street było znacznie spokojniej. Mimo że spadki pogłębiły się w środkowej części sesji, to ostatecznie indeks S&P500 stracił 1,16%, a Dow Jones 1,58%. Zważywszy kaliber wyzwań stojących przed strefą euro to naprawdę niewiele. Jeszcze mniej - bo zaledwie pół procenta - oddał Nasdaq.

Dobrą informacją z punktu widzenia posiadaczy akcji był dość drastyczny spadek rentowności amerykańskich obligacji - czyli podstawowej alternatywny dla skrajnie przewartościowanych akcji. Ucieczka do bezpiecznych przystani wywołana sztormem w Rzymie obniżyła rentowność amerykańskich 10-latek aż o 15 pb., do najniższego poziomu od przeszło miesiąca.
Krzysztof Kolany






























































