Po nocnym ukraińskim ataku dronowym w ogniu stanął magazyn platformy handlu internetowego Wildberries w Penzie na zachodzie Rosji - przekazała w czwartek agencja Reutera, powołując się na wpis gubernatora obwodu penzeńskiego Olega Mielniczenki na platformach społecznościowych. Pożar wybuchł również w centrum logistycznym Wildberries w mieście Sarapuł w Udmurcji.


W Penzie jedna osoba została ranna. Około 200 pracowników ewakuowano. „W magazynie wybuchł pożar, strażacy walczą z ogniem” - dodał gubernator.
W poniedziałek lokalne media informowały, że systemy obrony powietrznej zestrzeliły nad Penzą dwa drony.
Pożar wybuchł również w centrum logistycznym Wildberries w mieście Sarapuł w Udmurcji, autonomicznej republice w europejskiej części Rosji. Firma przekazała, że wskutek ostrzału nikt nie ucierpiał. Pracownicy zostali wcześniej ewakuowani, a dostawy - przekierowane na inne centra logistyczne.
Magazyny Wildberries są celem ukraińskich nalotów od połowy lipca. Zaatakowane zostały już obiekty firmy m.in. w Elektrostali w obwodzie moskiewskim, Kotowsku w obwodzie tambowskim, Krasnodarze, Niewinnomysku (kraj Stawropolski), w Symferopolu na okupowanym Krymie, w obwodzie woroneskim oraz w Riazaniu. Według Wildberries ograniczyło to zdolności logistyczne firmy o około 10 proc.
Wildberries jest największą platformą handlu internetowego w Rosji, obsługującą miliony zamówień dziennie i należącą do kluczowych elementów rosyjskiego sektora e-commerce.
Władze w Kijowie utrzymują, że celem ataków jest infrastruktura wspierająca rosyjskie działania wojenne. Portal Radia Swoboda zacytował wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który oświadczył, że w magazynach Wildberries składowano towary podwójnego zastosowania, w tym elektronikę, sprzęt nawigacyjny i inne komponenty wykorzystywane przez rosyjski przemysł zbrojeniowy oraz przy produkcji dronów. Rosja odrzuca te oskarżenia.(PAP)
os/ mal/ ktl/































































