REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Hiszpania zbombardowana przez Standard & Poor's

    Piotr Lonczak2012-04-27 09:18
    publikacja
    2012-04-27 09:18
    Agencja Standard & Poor's obniżyła rating Hiszpanii o dwa poziomy. Presja rynku jest coraz większa, jednak Madryt powinien sobie poradzić, mimo że jest typowany na kolejnego bankruta.

    Rating Hiszpanii został ścięty przez Standard & Poor's o dwa poziomy do BBB+ z A. Perspektywa ratingu pozostanie negatywna, co oznacza możliwości kolejnych obniżek. Agencja uzasadniła decyzję pogorszeniem perspektyw gospodarki oraz niepewnością dotyczącą przyszłości sektora bankowego.

    Posunięcie agencji ratingowej ponownie skierowało światło reflektorów na Madryt. Problemy Hiszpanii są powszechnie znane, gdyż kraj od dawna zmaga się z trudnościami finansowymi, mimo to giełdy zareagowały nerwowo.

    Feralne nieruchomości

    Hiszpania, podobnie jak pozostałe kraje obecnie zagrożone niewypłacalnością, jest ofiarą przystąpienia do strefy euro. Nieuzasadnione niskie stopy procentowe fundowanie przez Europejski Bank Centralny wywołały bańkę inwestycyjną na rynku nieruchomości. Wzrost gospodarczy oparty na fundamencie taniego pieniądza ma jednak niestabilny charakter, o czym dotkliwie przekonała się Hiszpania.

    Pęknięcie bańki na rynku nieruchomości było jedną z przyczyn, obok fatalnej polityki gospodarczej rządów Jose Zapatero, wywindowania bezrobocia na najwyższy poziom w Unii Europejskiej. Obecnie bez zatrudnienia pozostaje 25 proc. chętnych do pracy. Szans na poprawę sytuacji nie widać, gdyż gospodarka jest pogrążona w stagnacji.

    Budżet w opałach

    Najwięcej negatywnych emocji budzą jednak rządowe finanse. Madryt nie zmniejsza deficytu w zapowiadanym tempie. Bank Hiszpanii ostrzegł ostatnio, że zapowiadana redukcja deficytu z 8,3 proc. PKB w 2011 roku do 5,3 proc. w tym roku jest nieosiągalna. Z kolei Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje deficyt na wysokości 6 proc. PKB.

    Problemy budżetowe może spotęgować konieczność dokapitalizowania banków. Kredytodawcy popadli w tarapaty ze względu na błędne inwestycje na rynku nieruchomości. Ponadto wysokie bezrobocie sprawia, że Hiszpanie nie spłacają kredytów. W konsekwencji odsetek zagrożonych kredytów wzrósł do najwyższego poziomu od 18 lat.

    Potrzeba skutecznych reform

    Mimo wszystko Hiszpania powinna poradzić sobie z problemami. Gospodarka iberyjskiego kraju posiada znacznie większy potencjał niż grecka. Zwrot w kierunku wolnorynkowych reform uwolni możliwości, które teraz są skrępowane przez nadmierne regulacje. Szczególnie niezbędne jest uelastycznienie rynku pracy.

    Krótkoterminowy wzrost oprocentowania obligacji pomoże zahamować EBC, który od dawna nie interweniował na rynku długu, jest jednak gotowy do działania. Ponadto unijni politycy dysponują powiększonymi funduszami pomocowymi, które zostaną wykorzystane, jeżeli sytuacja zrobi się naprawdę napięta.

    Hiszpania ma zatem wszystko, aby skutecznie zreformować gospodarkę i naprawić finanse publiczne. Nie wiadomo jednak, czy politykom, a także społeczeństwu wystarczy dojrzałości i odpowiedzialności, aby przeprowadzić bolesne zmiany.

    Piotr Lonczak
    Bankier.pl
    p.lonczak@bankier.pl







    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    30 proc. w złocie? Autor najlepszego portfela funduszy tak właśnie obstawił
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    ~r1ak
    co mni1e to obchodzi1 tylko debi1l nbi1erz1e kr1edyt
    ~leszek
    i stopniowe odchodzenie od euro w tym kraju.
    Euro to waluta Niemiec, Austrii czy Holandii ale nie Hiszpanii czy Grecji czy Portugalii.
    ~k
    zreformowac? jedyna szansa to wzrost konkurencyjnosci, a na to jest tylko jeden sposob.

    Powiązane: Nieruchomości

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki