REKLAMA

Dziś posiedzenie RPP. Emocje i oczekiwania największe od lat

Michał Żuławiński2021-10-06 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-10-06 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Dzisiejsze posiedzenie może być najważniejszym w dotychczasowej, dobiegającej już końca, kadencji obecnego składu Rady Polityki Pieniężnej. Oczekiwania i zainteresowanie są potężne, co widać zarówno na rynkach finansowych, jak i komentarzach w internecie.

Dziś posiedzenie RPP. Emocje i oczekiwania największe od lat
Dziś posiedzenie RPP. Emocje i oczekiwania największe od lat
/ NBP

Od marca 2015 do marca 2020 r. polska polityka monetarna była raczej tematem dla koneserów. Od kiedy Rada Polityki Pieniężnej w starym składzie, któremu przewodniczył prezes NBP Marek Belka, ostro i niespodziewanie obniżyła stopy procentowe do 1,5 proc., przez długich 5 lat pozostały one na niezmienionym poziomie.

Owszem, przez kilkadziesiąt kolejnych miesięcy w Bankier.pl śledziliśmy decyzje (zawsze takie same: „Stopy procentowe bez zmian”, sztuką było wymyślić atrakcyjny tytuł) oraz konferencje prasowe z udziałem szefa NBP i dwóch innych członków RPP (o tytuły było łatwiej, dzięki barwnym wypowiedziom prezesów Belki i Glapińskiego). W mediach horyzontalnych czy społecznościowych jednak raczej rzadko dało się natrafić na tego typu informacje – prezesem NBP i spółką interesowano się głównie, gdy chodziło o kwestie niezwiązane z polityką monetarną (patrz: głośna sprawa płac na stanowiskach dyrektorskich z początku 2019 r.).

Pewnego rodzaju zainteresowanie stopami procentowymi pojawiło się tuż po nadejściu pandemii, kiedy polskie władze monetarne postanowiły zapewnić wsparcie gospodarce (oraz rządowi) poprzez cięcie stóp procentowych (17 marca, 8 kwietnia oraz 28 majałącznie z 1,5 proc. do obowiązującego do dziś poziomu 0,1 proc.) oraz uruchomienie programu skupu aktywów. Wówczas jednak opinia publiczna bardziej niż gospodarką zajęta była danymi o rozwoju pandemii, a poza tym działania NBP wpisywały się w trend panujący niemal na całym świecie.

Dziś sytuacja wygląda odwrotnie – to inflacja i różne jej objawy są tematem numer jeden, zaś bierność Rady Polityki Pieniężnej wyróżnia się przynajmniej na tle regionu, o ile nie świata. Artykuły o stopach procentowych i inflacji nie schodzą z czołowych miejsc nie tylko na portalach ekonomicznych, zainteresowanie RPP widać w trendach Google’a, a Adam Glapiński stał się bohaterem memów jawnie nawiązujących do inflacji i stóp procentowych.

Wakacje na giełdzie

Chociaż inne banki centralne naszego regionu - w Czechach i na Węgrzech – kilkukrotnie zdecydowały się już na podwyżki stóp procentowych, a podobne ruchy mają za sobą także bardziej rozwinięte od nas Islandia, Korea Południowa czy Norwegia, NBP wciąż podkreślał odrębność polskiej sytuacji. Kluczowe pytanie przed dzisiejszym posiedzeniem brzmi: czy wysoka inflacja doprowadzi do zmiany stóp procentowych lub chociaż retoryki RPP?

Trzy ścieżki dla NBP

Z tym, że inflacja w Polsce jest o wiele wyższa, niż zakładano jeszcze kilka miesięcy temu, nie ma co polemizować. W opublikowanych w miniony piątek wstępnych danych o wrześniowej inflacji wynika, że wyniosła ona 5,8 proc. i była najwyższa od 20 lat. Jeszcze w połowie roku obawialiśmy się, że pod koniec 2021 r. inflacja może dobić do 5 proc., dziś kreślone są scenariusze dojścia do 7 proc.

Co istotne jednak, gasną nadzieje na to, że 2022 r. przyniesie znaczącą odmianę sytuacji – problemy natury podażowej w wielu sektorach gospodarki czy drożejąca w oczach energia zamiast ustąpić (jak sądzono kilka miesięcy temu), mogą ponownie dołożyć się do inflacyjnego krajobrazu. Kolejnym elementem inflacyjnej układanki mogą być same oczekiwania Polaków, które pobudzić mogą zarówno falę żądań podwyżek, jak i dokonywania przez nich zakupów („bo za chwilę będzie drożej”). Wszystko to w sytuacji, w której cel inflacyjny niezmiennie wynosi 2,5 proc. z obustronnym zakresem tolerancji o 1 punkt procentowy.

Przed dzisiejszym posiedzeniem nakreślić można trzy podstawowe scenariusze:

  • RPP nie zmieni stóp procentowych oraz nie zasygnalizuje gotowości do takiego ruchu w listopadzie
  • RPP nie zmieni stóp procentowych oraz zasygnalizuje gotowość do takiego ruchu w listopadzie, gdy pojawi się kolejna projekcja inflacji (wszystko wskazuje na to, że wyższa od poprzedniej)
  • RPP zmieni stopy procentowe już w październiku, choćby tylko sygnalnie (czyli nieznacznie, np. z 0,1 proc. do 0,25 proc.)

W przeciwieństwie do wielu poprzednich posiedzeń, wśród ekonomistów nie ma obecnie pełnej zgody, co do tego, jak zachowa się RPP. Tylko w ostatnich dniach pojawiły się wypowiedzi przewidujące, że stopy mogą wzrosnąć już w tym miesiącu, dopiero w listopadzie, a nawet utrzymać się bez zmian do 2023 r.

Patrząc na kurs złotego czy akcji banków, należy przyjąć, że inwestorzy oczekują przynajmniej zmiany retoryki na bardziej „jastrzębią”, czyli bardziej otwartą na podwyższanie stóp procentowych. Dla złotego kluczowe były wydarzenia ubiegłego tygodnia – najpierw w czwartek Czesi ostro podnieśli stopy procentowe, co zagraniczni inwestorzy odczytali jako wzrost presji na NBP. Dzień później GUS podał wspomniane wyższe od oczekiwań dane o inflacji.

Efekt? Kurs euro spadł z ok. 4,635 zł do 4,56 zł, by następnie stabilizować się w okolicach 4,60 zł. Z kolei indeks WIG-Banki wzrósł względem środowego zamknięcia o 6,6 proc., najmocniej wśród wszystkich indeksów sektorowych GPW. Akcje banków drożały, ponieważ inwestorzy obstawili, że RPP wcześniej niż sądzono podwyższy stopy procentowe, co (przynajmniej w krótkim terminie) korzystnie wpłynie na sytuację banków. Przed żadnym z ostatnich posiedzeń nie obserwowaliśmy tego typu reakcji rynku.

Jeżeli dziś RPP nie spełni tych wyraźnie zarysowanych oczekiwań, możemy spodziewać się wyprzedaży zarówno na złotym, jak i na GPW. Nie chodzi nawet o samą podwyżkę, co o wyrażenie gotowości do jej przeprowadzenia. Z racji tego, że do kolejnej rundy inflacyjnych prognoz został tylko miesiąc (8 listopada, jednak główne założenia powinniśmy poznać w komunikacie RPP po posiedzeniu z 3 listopada), Rada mogłaby „zagrać na czas” (podobnie robiło w przeszłości wiele innych banków centralnych), aby zyskać makroekonomiczną „podkładkę” pod swoją decyzję.

Prawdziwym rozczarowaniem dla inwestorów i komentatorów okazałoby się dopiero kurczowe trzymanie się zdania, że na jakiekolwiek podwyżki stóp jest zdecydowanie za wcześnie, obecna inflacja jest przejściowa i wynikająca z czynników pozostających poza wpływem RPP, a poza tym pandemia wciąż może negatywnie wpłynąć na gospodarkę

Czas ucieka, temperatura rośnie

Tradycyjnie nie znamy dokładnej godziny publikacji dzisiejszego komunikatu o decyzji, jednak doświadczenia ostatnich miesięcy uczą, że trzeba być przygotowanym na późne popołudnie – ostatnie dwa posiedzenia przyniosły dwa najpóźniej ogłoszone komunikaty w historii RPP.


Godzina ogłoszenia decyzji RPP w 2021 r.
Styczeń 14:50
Luty 16:00
Marzec 15:45
Kwiecień 14:25
Maj 17:30
Czerwiec 16:35
Lipiec 18:15
Sierpień brak posiedzenia
Wrzesień 18:05

Istnieją uzasadnione powody, by przypuszczać, że dyskusje Rady Polityki Pieniężnej są coraz bardziej intensywne. Koronnym dowodem może być złożony na ostatnim posiedzeniu wniosek o podwyżkę stóp procentowych do 2 proc. Nie wiemy, kto był jego autorem, jednak jedna z popularnych wśród komentatorów interpretacji zakłada, że był to wymowny akt ze strony jednego z jastrzębi w RPP. Grono to tworzą Eugeniusz Gatnar, Łukasz Hardt oraz Kamil Zubelewicz, którzy regularnie negatywnie oceniają obecne działania większości skupionej wokół prezesa Glapińskiego. Każdy z wymienionych panów przez resztę życia będzie kojarzony z Radą IV Kadencji (2016-2020), a więc można zakładać, że – jeżeli cała RPP nie zmieni kursu – będą starali się jak najmocniej odróżnić od większości. Łukasz Hardt już robi to, poprzez swoje konto na Twitterze:

Przypomnijmy, że do przeforsowania swojego wniosku potrzeba większości głosów lub ich równej liczby, jeżeli ma się po swojej stronie prezesa NBP (czyli przewodniczącego RPP), który rozstrzyga wszelkie remisy.

W tym kontekście warto dodać, że w obecnym składzie Rada spotka się zapewne co najwyżej czterokrotnie (przy założeniu tradycyjnego harmonogramu z jednym posiedzeniem na początku miesiąca, RPP ma prawo zwoływać także dodatkowe posiedzenia). 25 stycznia 2022 r. upłynie bowiem kadencja dwóch członków powołanych przez Senat – Eugeniusza Gatnara oraz Jerzego Kropiwnickiego. W kolejnych miesiącach przygodę z RPP zakończą członkowie nominowani przez Sejm i prezydenta, aż wreszcie w połowie roku zapadnie decyzja o przedłużeniu mandatu Adama Glapińskiego.

Coraz bliżej wielkich zmian w składzie Rady Polityki Pieniężnej

Imię i nazwisko Koniec kadencji Nominowany przez
1 Eugeniusz Gatnar 25.01.2022 Senat
2 Jerzy Kropiwnicki 25.01.2022 Senat
3 Grażyna Ancyparowicz 09.02.2022 Sejm
4 Eryk Łon 09.02.2022 Sejm
5 Łukasz Hardt 20.02.2022 Prezydent
6 Kamil Zubelewicz 20.02.2022 Prezydent
7 Jerzy Żyżyński 30.03.2022 Sejm
8 Adam Glapiński 21.06.2022 Sejm/Prezydent
9 Rafał Sura 16.11.2022 Senat
10 Cezary Kochalski 21.12.2025 Prezydent
Źródło: NBP

Listę odchodzących członków Rady zasilić może też Rafał Sura, który mógłby trafić do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Regularna kadencja Sury wygasa w listopadzie, 6 lat po tym, jak z rekomendacji Senatu zastąpił Marka Chrzanowskiego, który przenosił się na fotel przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego (a który to fotel stracił w wyniku afery z 2018 r.). Szkopuł w tym, że Senat jest obecnie kontrolowany przez opozycję, która do RPP mogłaby rekomendować kandydata zdecydowanie mniej przychylnego większości skupionej wokół prezesa Glapińskiego aniżeli Rafał Sura, który przez 6 lat nie wyróżnił się praktycznie żadnym zdaniem odrębnym.

Jutro dogrywka z Glapińskim

Na dzisiejszym posiedzeniu monetarne emocje wcale się nie kończą. Jutro o 15:00 odbędzie się konferencja prasowa z udziałem prezesa Adama Glapińskiego. Podsumowanie zapisu poprzedniej konferencji szefa NBP znajdziesz w artykule „Glapiński: wzrost inflacji jest przejściowy”.

Sporą dawkę tego, co jutro powiedzieć może szef NBP, otrzymaliśmy już wczoraj. Adam Glapiński ponownie uznał, że jako szefa banku centralnego, który pełni również funkcję przewodniczącego RPP, nie obowiązuje go medialny blackout (członkowie RPP nie mogą publicznie wypowiadać się na tematy polityki pieniężnej na 7 dni przed posiedzeniem i 2 dni po nim) i zabrał głos na kongresie 590.

Wymowa jego przemówienia była gołębia, choć znalazło się kilka akcentów wskazujących na to, że uznaje on moment podwyżki stóp procentowych za bliższy niż kilka miesięcy temu. Pełne podsumowanie wczorajszego przemówienia Adama Glapińskiego znajdziesz w artykule "Glapiński: NBP nie dopuści do utrwalenia się podwyższonej inflacji".

Następne posiedzenie decyzyjne RPP odbędzie się 3 listopada. Tego samego dnia o stopach procentowych decydować będzie amerykańska Rezerwa Federalna. Najbliższe posiedzenie Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego wypadnie z kolei 28.10.

Źródło:
Tematy

Komentarze (101)

dodaj komentarz
marekpoznan

W dniu 6 października 2021 odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.

Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następujacym poziomie:

stopa referencyjna 0,50% w skali rocznej;
stopa lombardowa 1,00% w skali rocznej;
stopa depozytowa 0,00% w skali rocznej;
stopa redyskonta weksli 0,51% w skali rocznej;
stopa

W dniu 6 października 2021 odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.

Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następujacym poziomie:

stopa referencyjna 0,50% w skali rocznej;
stopa lombardowa 1,00% w skali rocznej;
stopa depozytowa 0,00% w skali rocznej;
stopa redyskonta weksli 0,51% w skali rocznej;
stopa dyskontowa weksli 0,52% w skali rocznej;
marekpoznan
No i podnieśli stopy.

W dniu 6 października 2021 odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.

Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następujacym poziomie:

stopa referencyjna 0,50% w skali rocznej;
stopa lombardowa 1,00% w skali rocznej;
stopa depozytowa 0,00% w skali rocznej;
stopa redyskonta weksli
No i podnieśli stopy.

W dniu 6 października 2021 odbyło się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.

Rada ustaliła stopy procentowe NBP na następujacym poziomie:

stopa referencyjna 0,50% w skali rocznej;
stopa lombardowa 1,00% w skali rocznej;
stopa depozytowa 0,00% w skali rocznej;
stopa redyskonta weksli 0,51% w skali rocznej;
stopa dyskontowa weksli 0,52% w skali rocznej;
friedens
Żeby zatrzymać inflację i dewaluację złotego potrzebne są natychmiast stopy ponad 8%, a oni dadzą tylko sobie sute, antyinflacyjne podwyżki rzędu 70. procent. Te szkodzące obywatelom, niepojęte procedury można zmienić tylko na drodze prawnej, domagając się rekompensaty za utratę oszczędności, bo jest to afera większa niź Amber Żeby zatrzymać inflację i dewaluację złotego potrzebne są natychmiast stopy ponad 8%, a oni dadzą tylko sobie sute, antyinflacyjne podwyżki rzędu 70. procent. Te szkodzące obywatelom, niepojęte procedury można zmienić tylko na drodze prawnej, domagając się rekompensaty za utratę oszczędności, bo jest to afera większa niź Amber Gold do setnej potęgi.
zosia3005
Oj tak emocje , jakie emocje , p. Glapiński nie zrobi nic a powie , że zrobił wszystko co w jego mocy .... i wyjdzie na to samo czyli NIC ! Nic nie zrobi bo nic nie może ale nie z powodu Europy i Świata a z powodu Pinokia widzianego z jednym takim co chciał ukraść księżyc - tyle !
mikimysz
;) nie zrobił nic, powiedział że zrobił wszystko i dlatego wziął pieniądze bo mu "się należały" ;)
zosia3005 odpowiada mikimysz
no właśnie ... coś w tym stylu
demeryt_69
Pojawienie się nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego w kinach zawsze wywołuje spore emocje. Po dyskusjach, jakie wywołały "Kler", "Pod Mocnym Aniołem" czy "Drogówka", nie inaczej będzie w przypadku "Wesela", którego premiera już 8 października. W filmie nie brakuje bezpośrednich odniesień do Pojawienie się nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego w kinach zawsze wywołuje spore emocje. Po dyskusjach, jakie wywołały "Kler", "Pod Mocnym Aniołem" czy "Drogówka", nie inaczej będzie w przypadku "Wesela", którego premiera już 8 października. W filmie nie brakuje bezpośrednich odniesień do obecnych wydarzeń. Uwagę widzów z pewnością przyciągnie scena, w której jeden z bohaterów zostaje przymuszony do stosunku z knurem.

Na myśl od razu przychodzą skojarzenia z niesławną konferencją ministrów Mariusza Kamińskiego i Mariusza Błaszczaka, podczas której zaprezentowano treści zoofilskie znalezione rzekomo w telefonie jednego z uchodźców z granicy polsko-białoruskiej. Wydają się one tym bardziej trafne, że w filmie Smarzowskiego poruszany jest problem mowy nienawiści – tej z dawnych lat, jak i obecnej.

zenonn
Trzeba mieć zryty beret, chorobę psychiczną, by mieć takie skojarzenia.
"Bo mnie się wszystko kojarzy z dupczeniem"
mrbeast
Za późno na reakcję. Mamy kryzys i śmieciową złotówkę.

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki