Ropa na globalnych rynkach powiększa spadki cen, a inwestorzy oceniają sygnały dotyczące kluczowego naftociągu na Bliskim Wschodzie - w Arabii Saudyjskiej, którego działanie może zostać przywrócone - podają maklerzy.


Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X jest na NYMEX w Nowym Jorku po 101,18 USD - niżej o 1,22 proc.
Brent na ICE na XI jest wyceniana po 104,55 USD za baryłkę, niżej o 1,21 proc.
Arabia Saudyjska zamierza przywrócić w ciągu kilku dni około połowę przepustowości uszkodzonego rurociągu Wschód-Zachód oraz przywrócić jego pełną działalność w ciągu 6 tygodni - poinformowały anonimowe źródła zaznajomione ze sprawą.
W środę agencja Reutera podawała, powołując się na źródła z sektora naftowego, że uszkodzone są dwie tłocznie ropy i nie wiadomo, jak długo potrwa naprawa rurociągu Wschód-Zachód, który łączy pola naftowe na wschodzie Arabii Saudyjskiej z portem Janbu nad Morzem Czerwonym.

Przeprowadzony w ubiegłym tygodniu atak na ten obiekt doprowadził do zniszczenia tłoczni ropy nr 8 i 9. W sumie rurociąg obsługuje 11 przepompowni oraz dwie oddzielne stacje redukcji ciśnienia.
W ub. tygodniu saudyjskie władze informowały o zniszczeniach na tyle poważnych, że wstrzymano pracę rurociągu.
Według władz Arabii Saudyjskiej uszkodzeń w liczącym ok. 1,2 tys. km rurociągu dokonały irackie bojówki, które są sprzymierzone z Iranem.
Przed atakiem rurociągiem Wschód-Zachód przesyłano od 2,6 do nawet 4-5 mln baryłek surowca dziennie, co stanowiło 4 do 5 proc. światowej podaży ropy naftowej.
We wtorek Arabia Saudyjska poinformowała o anulowaniu części dostaw ropy naftowej do Europy, co zmusiło niektóre rafinerie do zakupu ładunków ropy z innych źródeł.
Państwowy koncern Saudi Aramco pracuje obecnie nad ominięciem uszkodzonego odcinka rurociągu i przywróceniem jego przepustowości.
Analitycy wskazują, że terminy wznowienia pracy naftociągu Wschód-Zachód oraz wolumeny ropy naftowej, jaką może ta instalacja transportować na eksport, są bardzo uważnie obserwowane przez traderów.
Zamknięcie rurociągu Wschód-Zachód było poważnym ciosem dla globalnych rynków ropy naftowej.
Arabia Saudyjska na początku tego roku wykorzystywała w pełni przepustowość tej instalacji, która wynosi 7 mln baryłek ropy dziennie.
W sierpniu eksport ropy przez królestwo spadł do zaledwie 3 mln baryłek ropy dziennie, najniższego poziomu od co najmniej 9 lat, po tym, jak zostały zaatakowane tankowce z ropą w związku ze wzrostem napięć na Bliskim Wschodzie.
Sytuacja w regionie pogorszyła się po tym, jak USA zaatakowały niedawno cele wojskowe w Iranie, a Republika Islamska odpowiedziała ostrzałem w kierunku innych państw Zatoki Perskiej, w których znajdują się amerykańskie bazy wojskowe. (PAP Biznes)
aj/ ana/






























































