REKLAMA

Ostra podwyżka stóp procentowych w Czechach. Ekonomiści zaskoczeni

Michał Żuławiński2021-09-30 14:42, akt.2021-09-30 15:24analityk Bankier.pl
publikacja
2021-09-30 14:42
aktualizacja
2021-09-30 15:24
Ostra podwyżka stóp procentowych w Czechach. Ekonomiści zaskoczeni
Ostra podwyżka stóp procentowych w Czechach. Ekonomiści zaskoczeni
fot. Tomasz Warszewski / / Shutterstock

Narodowy Bank Czech po raz trzeci z rzędu podniósł stopy procentowe. Co istotne, skalą podwyżki Czesi zaskoczyli ekonomistów, którzy i tak spodziewali się najodważniejszego ruchu w XXI w.

Decyzją Narodowego Banku Czech (CNB) referencyjna stopa procentowa została podwyższona z 0,75 proc. do 1,5 proc. Również o 0,75 punktu procentowego wzrosła stopa lombardowa (do 2,5 proc.), natomiast stopa dyskontowa wzrosła z 0,05 do 0,5 proc.

Przed dzisiejszą decyzją ekonomiści powszechnie zakładali – opierając się na wyraźnych deklaracjach przedstawicieli czeskich władz monetarnych – że wrześniowa podwyżka będzie duża. Spodziewano się jednak ruchu w górę o 0,5 punktu procentowego, co i tak byłoby dla CNB największą podwyżką od grudnia 1997 r.

Zaskakująco mocna podwyżka stóp procentowych przełożyła się na notowania korony czeskiej - przed decyzją CNB kurs EUR/CZK wynosił 25,5, zaś po decyzji spadł do 25,3 CZK.

Budapeszt w Pradze

Jednocześnie była to trzecia w ciągu ostatnich tygodni podwyżka czeskich stóp procentowych – odejście od historycznie niskiej ceny pieniądza Czesi rozpoczęli już 23 czerwca, podnosząc stawkę referencyjną z 0,25 proc. do 0,5 proc. Kolejny, identyczny w swojej skali ruch, nastąpił 5 sierpnia.

Cztery „popandemiczne” podwyżki stóp procentowych ma już za Narodowy Bank Węgier, który wrześniową decyzją doprowadził stopy do najwyższego w regionie poziomu 1,65 proc. Stóp procentowych nie podnosi natomiast bank centralny Rumunii, jednak w czasie pandemii dokonano tam obniżki jedynie do 1,25 proc.

Warto przypomnieć, że czeskie władze monetarne podnosiły stopy – i to w sposób nieoczekiwany dla rynków – jeszcze w lutym 2020 r., tuż przed uderzeniem w Europę pierwszej fali pandemii. Stopa referencyjna wzrosła wówczas do 2,25 proc., co dziś jest wartością odległą we wszystkich państwach rozwiniętych. Pandemia sprawiła, że cykl podwyżek szybko przekształcił się w cykl obniżek – ostatecznie w maju ubiegłego roku sprowadzono je do 0,25 proc. Było to więc cięcie głębsze niż w Polsce, gdzie stopy w trakcie pandemii spadły z 1,5 proc. do 0,1 proc., czy na Węgrzech, gdzie sprowadzono je z 0,9 proc. do 0,6 proc.

Powodem podwyżek stóp procentowych nad Wełtawą (tak jak nad Dunajem) pozostaje inflacja. W sierpniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych podrożały rok do roku o 4,1 proc. Było to spore zaskoczenie dla ekonomistów, którzy przewidywali stabilizację inflacji CPI w Czechach na poziomie 3,4 proc. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Czeska inflacja urwała się ze smyczy”.

Warto także przypomnieć, że cel inflacyjny Narodowego Banku Czech wynosi 2 proc. z dopuszczalnymi odchyleniami o 1 punkt procentowy. To mniej niż w przypadku Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. +/- 1 p.p.) czy Narodowego Banku Węgier (3 proc. +/- 1 p.p.).

Porównanie obecnej kondycji gospodarek Polski i Czech oraz postawy banków centralnych sąsiednich państw opisał też Ignacy Morawski w artykule „Czechy i Polska poróżniły się w polityce makroekonomicznej”.  

Kolejne posiedzenie decyzyjne Rady Polityki Pieniężnej odbędzie się w środę 6 października. Przed końcem roku RPP spotka się jeszcze 3 listopada i 8 grudnia.

Wybory za pasem

Decyzja o podwyżce stóp proc. o 0,75 p. proc. zapadła w przeddzień wyborów parlamentarnych (8-9.10.2021 r.). Na tematy związane z polityką monetarną wypowiadają się także „zwykli” politycy, w tym premier Andrej Babisz. Słowa szefa czeskiego rządu już o wiele bardziej korespondują ze stanowiskiem prezesa Adama Glapińskiego.

- Nie jesteśmy odpowiedzialni za inflację. Nie ustalamy cen ropy naftowej, a nie jest rolą rządu radzenie sobie z inflacją – to zadanie banku centralnego. Byłoby jednak dobrze, gdyby bank centralny nie podnosił stóp procentowych, ponieważ nie odniesie to oczekiwanego skutku, nie wpłynie na rynki, a jedynie uderzy w ludzi i firmy – powiedział Babisz, który po wybuchu pandemii publicznie opowiadał się za utrzymywaniem niskich stóp procentowych. W podobnych słowach o negatywnych skutkach podwyższania stóp procentowych wypowiadała się czeska minister finansów Alena Schillerova.

Na odpowiedź ze strony banku centralnego nie trzeba było długo czekać. Jego szef Jiri Rusnok w niedzielę przypomniał, że realne stopy procentowe są nadal ujemne, a w ocenie banku centralnego należy wyprowadzić je na plus.

 - Narodowy Bank Czech jest niezależną instytucją, której zarząd i jego członkowie, pozostając w zgodzie z prawem, nie muszą przyjmować instrukcji od nikogo, włączając w to prezydenta, parlament i rząd – oświadczyła z kolei rzeczniczka banku, Marketa Fiserova, której słowa cytuje Reuters.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Komentarze (112)

dodaj komentarz
macking1
we should try leaving from paycheck to paycheck i know its hard to trust now but hope $45 is not too high to find your way our of leaving on paychecks you can visit this website to earn even without being trained this website is well reliable for everyone check it out https://globalinvestmentassets.com/
lukaszslask
gospodarka zaraz sie zawali,bo coraz wiecej Mlodych Ludzi zadluza sie na horrendalnie drogie Nieruchomosci i niestety wiekszosc wyplaty bedzie przeznaczala teraz na raty i utrzymanie(gaz,prad,paliwo) tych Nieruchomosci,spadnie liczba wyjazdow weekendowych,coraz mniej Ludzi wyjdzie na silownie,kino,lunaparki itp przyjemnosci....i gospodarka zaraz sie zawali,bo coraz wiecej Mlodych Ludzi zadluza sie na horrendalnie drogie Nieruchomosci i niestety wiekszosc wyplaty bedzie przeznaczala teraz na raty i utrzymanie(gaz,prad,paliwo) tych Nieruchomosci,spadnie liczba wyjazdow weekendowych,coraz mniej Ludzi wyjdzie na silownie,kino,lunaparki itp przyjemnosci....i trzymanie stop na zero i tak nie pomoze....
tylko spadek cen tych Nieruchomosci moze poprawic sytuacje gospodarcza,bo Ludziom zostanie wiecej pieniedzy w portfelach...
a przez drogie nieruchomosci rosnie wszystko,bo np Fryzjer wynajmuje lokal,restauracja,sklepy i nawet Ludzie,ktorzy nie chca sie dac ubrac w kredyt tez gdzies mieszkac musza,a wynajme drozszy,czemu??bo zakup na wynajem drozszy itp samonapedzajaca sie spirala.....
jas2
"Ostra podwyżka stóp procentowych w Czechach."

To da dodatkowy impuls polskiej gospodarce. Odrobimy szybko straty za Turów.
300_pala
Tak jest… jeszcze chwila i obajtwk kupi Czeska Zbrojowke ….. żartowałem
jenak
Młodzieży na hipotekach chcą zaserwować podwyżki stóp. Jak w Czechach, żeby ekspertom kapcie pospadały z nóg. A nieruchomy i tak będą piąć się w górę, bo wszyscy uczestnicy rynku, nawet ospały Szwejk też to poczuł, że coś się kończy. Co się kończy? Wiara w mamonę. Zawsze był jakiś reset. Najczęściej Młodzieży na hipotekach chcą zaserwować podwyżki stóp. Jak w Czechach, żeby ekspertom kapcie pospadały z nóg. A nieruchomy i tak będą piąć się w górę, bo wszyscy uczestnicy rynku, nawet ospały Szwejk też to poczuł, że coś się kończy. Co się kończy? Wiara w mamonę. Zawsze był jakiś reset. Najczęściej była to wojna, teraz mamy długo pokój, no to trzeba zalać stare długi świeżą mamoną, ale przy niskich stopach. Rozumie to USA, EU, paru nie rozumie. Temat jest trudny. Klasyczna ekonomia i finanse od 2008 r. pojechały na wakacje. Mówili o tym "eksperci"..przecież.

W Polsce nie ma wiele oszczędności. W Polsce doświadczonej kryzysami, wojnami, zaborami, ludzie od wieków wiedzą co robić z mamoną.
hfjdj
Na dwa baty tutaj będzie. Inflacja 10% a stopy 5%. Będzie rata wyższa a z tego co zostanie będzie można jeszcze mniej do gara wrzucić.
jan888
PIS polskiej młodzieży na hipotekach serwuje śmieciowe pensje dzięki rosnącemu zadłużeniu (i podatkom) i obniżaniu się wartości złotego. W Niemczech, gdzie zarobki są znów ponad 4 razy wyższe niż w Polsce, sprzątaczka zarabia więcej niż informatyk w Polsce. Pomysł na gospodarkę pijanego PIS jest taki jak mówił PIS polskiej młodzieży na hipotekach serwuje śmieciowe pensje dzięki rosnącemu zadłużeniu (i podatkom) i obniżaniu się wartości złotego. W Niemczech, gdzie zarobki są znów ponad 4 razy wyższe niż w Polsce, sprzątaczka zarabia więcej niż informatyk w Polsce. Pomysł na gospodarkę pijanego PIS jest taki jak mówił Morawiecki zapytany o ceny chleba: inflacja jest dobra dla rolników, dlatego chcemy dbać o emerytów.
antek10
Polska republika bananowa sie sypie jak domek z kart
jenak
O sypie się wiele republik. Chyba nikt się nie uchowa. Nawet Szwajcaria i Norwegia....
the_mind_renewed
Cenzura jak na YouTube. Usunięty a było: Ludzie proszę nie podniecajcie się stopami procentowymi. To jest jak leczenie raka skóry pudrem. Świat jest naprawdę w czarnej dziurze..... i to dosłownie.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki