REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

Dyscyplinują pracowników na Messengerze i WhatsAppie. Dino i Kaufland pod lupą

Katarzyna Wiązowska2026-09-18 13:40redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-09-18 13:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Polecenia po godzinach, publiczne upominanie pracowników i zdjęcia wrzucane na grupy w Messengerze czy WhatsAppie. Związkowcy alarmują, że prywatne komunikatory mają służyć kierownikom sklepów Dino i Kaufland do kontrolowania załogi także po pracy. Dlatego żądają od obu sieci natychmiastowego ukrócenia tych praktyk.

Dyscyplinują pracowników na Messengerze i WhatsAppie. Dino i Kaufland pod lupą
Dyscyplinują pracowników na Messengerze i WhatsAppie. Dino i Kaufland pod lupą
fot. Tatiana Diuvbanova / / Shutterstock

Związkowcy interweniują w sieciach Dino i Kaufland w sprawie zaprzestania używania prywatnych grup na komunikatorach internetowych, które ich zdaniem są tworzone przez przełożonych w sklepach w celu sprawowania stałej kontroli nad pracownikami.

Przełożeni w Dino i Kauflandzie upominają pracowników po godzinach pracy?

Jak poinformował Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, na grupach tworzonych na takich platformach, jak Messenger czy WhatsApp, pojawiają się polecenia, zdjęcia osób zatrudnionych oraz komentarze, a pracownicy bywają publicznie dyscyplinowani na forum w obecności całego zespołu.

 – Praktyki te odbywają się zarówno w godzinach pracy, jak i po nich. W związku z tym oficjalnie zażądaliśmy od zarządów obu sieci zaprzestania tego typu działań – twierdzi Wojciech Jendrusiak. – Warto przypomnieć, że w sieci Dino udało nam się już wcześniej, pod wpływem presji, doprowadzić do wyeliminowania niewłaściwego stosowania monitoringu. Niestety, obecnie pracownicy informują nas, że grupy na komunikatorach pełnią dokładnie
tę samą funkcję i wywołują analogiczną presję.
„Praca na komunikatorze to nadgodziny”.

Związkowcy żądają zapłaty za nadgodziny

Jak podkreślają związkowcy, pracownicy po pracy mają prawo być offline. Tymczasem, szefostwo sieci próbuje zarządzać nimi 24 h na dobę 7 dni w tygodniu – wydaje polecenia, rozlicza z zadań i dyscyplinuje. Dlatego oficjalnie wystąpili do centrali Dino i Kaufland z pilnym apelem o natychmiastowe ukrócenia tych praktyk.

Scammingout

– Zażądaliśmy zakazu wykorzystywania prywatnych komunikatorów do celów służbowych oraz wyjaśnienia, na jakiej podstawie kierownictwo zmusza pracowników do bycia w stałej gotowości po godzinach – twierdzi Wojciech Jendrusiak. – Praca na komunikatorze to nadgodziny, za które należy się pełna zapłata lub wolne, a nie darmowa dyspozycyjność w środku nocy czy w weekend. Grupa pracownicza to nie sąd ani folwark kierownika. Dlatego nie ma zgody na publiczne upominanie, wywieranie presji czy naruszanie prywatności pracowników – dodaje związkowiec.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy obie sieci handlowe. Do momentu publikacji tekstu, nie otrzymaliśmy od nich odpowiedzi.

Źródło:
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
99kangurek00
Przewodniczący OPZZ.... pewnie jakieś 200 tysi na miesiąc za ten stołeczek po linii kolesiowsko-partyjnej. Czasem trzeba pokrzyczeć i posiedzieć na fejsie, poprotestować troszkę, żeby nie było, że za nic nierobienie ta tłusta synekura.
nekroekonom
Dino chce przebić Biedronkę w byciu najgorzej traktującą pracowników siecią sklepów.
99kangurek00
Ale ciebie nikt nie przebije w fantazjowaniu, specjalisto od HR.
harrytracz
Co nie jest wysłane oficjalnym komunikatorem albo mailem to nie istnieje.
Regulaminy i RODO jasno regulują kanały kontaktu z przełożonymi, jak ktoś korzysta z prywatnych grupek niech ma świadomość że potem każdy się może wypierać tego co tam napisze.
Korposzczury mają tego świadomość i specjalnie wydają "niewygodne"
Co nie jest wysłane oficjalnym komunikatorem albo mailem to nie istnieje.
Regulaminy i RODO jasno regulują kanały kontaktu z przełożonymi, jak ktoś korzysta z prywatnych grupek niech ma świadomość że potem każdy się może wypierać tego co tam napisze.
Korposzczury mają tego świadomość i specjalnie wydają "niewygodne" polecenia poza oficjalnymi kanałami żeby w razie czego zaprzeczać. Sami też wiedzą że do oficjalnrj korespondencji firmowej ma dostęp też zarząd i sami mogliby popłynąć.
inwestor.pl
To tak jak w trollni grzegorzakubika. :-(

Powiązane: Praca w handlu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki