RPP znów tnie stopy procentowe

analityk Bankier.pl

Rada Polityki Pieniężnej na kwietniowym posiedzeniu obniżyła stopy procentowe. To już drugie "kryzysowe" cięcie kosztów kredytu w ciągu ostatniego miesiąca.

Decyzją RPP stopy procentowe zostały obniżone o 0,5 punktu procentowego, do następujących poziomów:

  • stopa referencyjna z 1 proc. do 0,5 proc.
  • stopa lombardowa z 1,5 proc. do 1 proc.
  • stopa depozytowa z 0,5 proc. do 0,0 proc.
  • stopa redyskontowa weksli z 1,05 proc. do 0,55 proc.
  • stopa dyskontowa weksli z 1,1 proc. do 0,6 proc.

Dzisiejsze posunięcie RPP stoi w sprzeczności z oczekiwaniami ekonomistów, którzy spodziewali się utrzymania stóp na niezmienionym poziomie. Poprzedniej obniżki dokonano 17 marca, co było pierwszym od ponad 5 lat cięciem stóp oraz zakończeniem najdłuższego okresu ich stabilizacji.

Kolejne cięcie oznacza, że stopy procentowe w Polsce są obecnie najniższe w historii. Co więcej, obecnie nasz kraj cechuje się najniższym stopami procentowymi w regionie (wśród państw z walutą narodową). Wcześniej palma pierwszeństwa należała do Węgier (0,9 proc.), wyższe stopy obowiązują także w Czechach (1 proc.).

(Bankier.pl)

Dzisiejsze posiedzenie decyzyjne RPP było szczególne, ponieważ ze względu na epidemię koronawirusa zostało skrócone z dwóch do jednego dnia. Odwołana została także konferencja prasowa z udziałem prezesa Glapińskiego oraz dwóch innych członków Rady.

O tym, jaką niespodziankę zgotowała Rada, niech świadczy fakt, że przed dzisiejszym posiedzeniem aż 16 z 20 ankietowanych przez PAP ekonomistów spodziewało się stabilizacji stóp do końca 2020 r., zaś jedynie czterech oczekiwało cięcia cięcia (jeden o 0,25 punktu procentowego., trzech o 50 p.p.).

Zgodnie z harmonogramem prac RPP, kolejne jednodniowe posiedzenie odbędzie się 21 kwietnia. Najbliższe dwudniowe posiedzenie - być może już z konferencją prasową - zaplanowano na 5-6 maja 2020 r.

Co to znaczy dla klientów banków?

Obniżenie stóp procentowych pociąga za sobą zmiany stawek na rynku międzybankowym, a te określają z kolei oprocentowanie znaczącej części kredytów. Przyjmując, że WIBOR 3M obniżyłby się o 0,5 pp. (z notowanego obecnie poziomu 1,17 proc.), to stawka oprocentowania dla kredytu hipotecznego z 2-punktową marżą spadłaby do 2,67 proc. Rata dla 30-letniego kredytu na 350 tys. zł zmniejszy się z 1507 zł do 1382 zł (czyli o ponad 8 proc.).

Stopa referencyjna wyznacza również górny limit rocznego oprocentowania kredytów i pożyczek. Przy poziomie 0,5 proc., maksymalny pułap narzucany przez regulacje antylichwiarskie wynosi 8 proc. (do tej pory – 9 proc.).

NBP rozszerza skup obligacji

Cięcie stóp to tylko jeden z kroków, na który zdecydował się NBP. Od kilku tygodni bank centralny skupuje obligacje skarbowe. Jak czytamy w komunikacie po dzisiejszym posiedzeniu, od teraz skupowane będą także papiery wartościowe posiadające gwarancje Skarbu Państwa. W ten sposób NBP będzie mógł aktywnie wesprzeć przedsiębiorstwa.

- NBP będzie prowadził operacje zakupu skarbowych papierów wartościowych oraz dłużnych papierów wartościowych gwarantowanych przez Skarb Państwa na rynku wtórnym w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku. Terminy oraz skala prowadzonych operacji będą uzależnione od warunków rynkowych. NBP będzie także oferował kredyt wekslowy przeznaczony na refinansowanie kredytów udzielanych przedsiębiorcom przez banki – czytamy w informacji po posiedzeniu RPP.

RPP nie martwi się o inflację

W ocenie RPP poluzowanie polityki monetarnej nie sprawia, że znika ryzyko spadku inflacji poniżej celu NBP (2,5 proc. z odchyleniem o 1 punkt procentowy). Wiele zależeć będzie od obserwowanej skali spowolnienia.

- Oczekiwany spadek globalnej aktywności gospodarczej wraz z niższymi cenami surowców oraz osłabieniem krajowego popytu będą oddziaływały w kierunku istotnego obniżenia dynamiki cen. W efekcie, mimo poluzowania polityki pieniężnej NBP w ostatnim okresie, utrzymuje się ryzyko spadku inflacji poniżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej – napisano w komunikacie.

Rada ocenia, że skala spadku aktywności gospodarczej w Polsce może być istotna. Sytuacja w naszym kraju uzależniona będzie także od rozwoju wydarzeń poza granicami.

- W Polsce koniunktura w pierwszych miesiącach roku była relatywnie dobra, jednak podejmowane działania mające na celu ograniczenie epidemii przyczyniają się do spadku aktywności gospodarczej, którego skala w krótkim okresie może być bardzo istotna. Towarzyszyć temu będzie pogorszenie sytuacji na rynku pracy i spadek dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych. W dalszej perspektywie powinno jednak nastąpić stopniowe ożywienie aktywności gospodarczej, czemu będą sprzyjać wprowadzane w Polsce i wielu innych krajach pakiety stymulacyjne, a także silne fundamenty makroekonomiczne polskiej gospodarki związane z niskim poziomem wewnętrznego i zewnętrznego zadłużenia oraz wysoką konkurencyjnością, a także dywersyfikacją geograficzną i sektorową polskiego eksportu - napisano.

- Podejmowane przez NBP działania mają na celu poluzowanie warunków finansowych w gospodarce i ograniczenie negatywnych konsekwencji gospodarczych pandemii, wspierając tym samym utrzymanie stabilności makroekonomicznej i finansowej.Będą one także sprzyjać ożywieniu krajowej aktywności gospodarczej po ustąpieniu obecnych zaburzeń. W efekcie, działania te ograniczą ryzyko obniżenia się inflacji poniżej celu inflacyjnego NBP w średnim okresie - konkluduje RPP.

O kolejnych szczegółach dotyczących pomocy dla polskiej gospodarki mówili Adam Glapiński i Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji prasowej.

Planujemy kontynuację tematu

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 10 jsunday

Do banków spłynęło ponad pół miliona wniosków o przerwy w spłacie kredytów - poinformował Związek Banków Polskich. Z informacji Biura Informacji Kredytowej wynika z kolei, że w stosunku do ubiegłego roku wyraźnie spadł popyt na nowe kredyty.

Z tych teraz wnioskują kredyty dostanie może 30% na skutek zaostrzenia wymagań.Bo wnioskować o kredyt można, trzeba go jeszcze dostać.

https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/budzet-domowy/popyt-na-kredyty-spada-pol-miliona-wnioskow-o-wakacje-kredytowe/f0xtm83

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 11 sammler

Wzrosło ryzyko systemowe - ono wpływa nie tylko na nowe kredyty, ale również te udzielone. Dlatego banki będą musiały albo ograniczyć akcję do najmniej ryzykownych klientów, albo podnieść marże (premię za ryzyko). Dlatego ta obniżka była zbędna, a biorąc pod uwagę inflację - szkodliwa, bo po ostatniej obniżce stopy były już i tak rekordowo niskie, a wrażliwość potencjalnych kredytobiorców na ich dalszą obniżkę spadła niemal do zera.

Jedyne, co może obecnie rozruszać akcję kredytową to gwarancje rządowe - impuls fiskalny, a nie monetarny. By odwieść banki od wybrania którejkolwiek z ww. opcji. Obniżka stóp jeszcze bardziej ograniczyła rentowność banków, a w sytuacji niepewności co do sposobu rozstrzygnięć sporów frankowych (no i "małego TSUE") oraz masowych wniosków o "wakacje kredytowe", może grozić stabilności sektora.

Gdy człowiek sobie pomyśli, że przez 6 lat kadencji każdemu z członków RPP płaci z własnych podatków 2,2 miliona złotych, podczas gdy oni podejmują przez cały ten czas błędne decyzje i nie poniosą za to żadnych konsekwencji, to zaczyna wątpić w fundamenty tego państwa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 11 modulometer odpowiada sammler

Jeszcze nie doszedłeś o co chodzi w tym programie? Glapiński z rządm za wszelką cenę chcą utrzymać niskie poziomy rentownosci przy jednoczesnym kosmicznej w tak krótkim terminie emisji długu. PRzyznam sie że nei znam danych ile złotowego dlugu jest w rękach zagranicy a ilebędzie w ręku NBP, ale jeśli te proporcje zaczna rosnąc na korzyść nbp to wpływ tej instytucji na rentownosci będzie coraz znaczniejszy.
Oni chca po prostu bezkarnie drukować pieniądze na pokrycie wydatków socjalnych. na utrzymanie pincet plusów, trzynastek, górnictwa itd. POmoc przedsiębiorcom będzie wybiórcza bo wiekszość mikrofirm z tego nie skorzysta jako że pożyczka niczego nie załatwia w firmie której spadły obroty i co prawda przesunięto zusy i coś tam w podatkach, ale dalej trzeba płacic pracownikom. jeśłi sklep dajmy na to stracił 70% obrotów to to jest kaplica i lepiej go zamknąć niż do tego interesu dokładac bo co da pożyczka w tej sytuacji? pracownik ma wypłatę a właściciel dług na karku. No sorry - wziąłbyś pożyczkę na sebie/wlasną firmę po to tylko zeby pracownikowi zrobić dobrze? na kim spoczywa odpowiedzialnośc za ta pożyczkę? Na pracowniku czy na właścicielu firmy? Rozumiem że duże, profesjonalnie zarzadzane przedsiębiorstwo może się w to bawić ale drobnica?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 modulometer odpowiada sammler

A jeśli chodzi o banki to się po prostu część znacjonalizuje czyli wprowadzi plan Zdzisława. Zapewne padną masowo słabsze spółdzielczaki. I dlatego widać masakryczny odpływ z funduszy obligacyjnych zawierających korporaty w portfelach. jak zacznie się haircut obligacyjny na bondach słabych banków (głównie spółdzielczych) to cały sektor pójdzie znów na dno. Ja teraz w papierach nie mam prawie nic. Dlatego że trzymam się obecnie z daleka od tego co polskie po pogłoskach o chęci znacjonalizowania OFE i ze wzgl na możliwosc przejęć firm,banków po ktorych z obligacji zostanie jakiś tam procent obsługiwanych - reszta pójdzie pod noż.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 modulometer odpowiada modulometer

A długu polskiego w rękach zagranicy to było coś z 500mld rok temu i część z tego w PLN. Ile polskiego to nie wiem, ale już to pokazuje co znaczy ponad 100mld polskiego dlugu w rękach NBP . nie jestem ekonoista to nie będę tu robił z siebie specjalisty i być może w niektórych kwestiach się mylę, ale Glapiński z Morawieckim zrobili sobie wehikuł do bezkarnego monetyzowania długu. Czy się wysypie? Muszą znaleźć sposob na zacementowanie dziur w kursie pLN oraz liczyć że w Eurozonie nei nastąpią tąpnięcia. Ale i tak - po kryzysie wirusowym świat przeżyje kryzys dłużny. Ta akcja która prowadzi teraz NBP jest z gatunku 'nie mam wyjścia' i trudno mieć o topretensje, ale pretensje to można iec do kretynizmów jakie robili wcześniej bo cała ta polityka to była polityka bezczelnego ograbiania oszczędzających a teraz ich dobicia z musu. Ciekaw jestem rozkładu głosow w RPP i ile te stopy beda na tym poziomie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 24 tomako_lunatic

Powiem szczerze, że zaczyna robić się (nie)ciekawie… Te szybkie decyzje RPP, w tak krótkim czasie. Opublikowane z opóźnieniem informacje o poziomie deficytu budżetowego za dwa pierwsze miesiące, w sytuacji kiedy epidemia nie miała żadnego wpływu na poziom przychodów i wydatków.
Eh, nie chce mi się już nawet więcej pisać, gdy staram się rysować w głowie możliwe scenariusze.

Dwa zdania „podsumowania”.
Wszystko jeszcze niestety przed nami.
Rzadko kiedy mieliśmy szczęście do „sfer władzy”.

Dobrej nocy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 19 modulometer

Tak szybkie obniżki to odzwiercielenie katastrofy ale i strategia zdławienia ognia w zarodku. Zbyt mala stymulacja nic by nie dała. Lepiej od razu z grubej rury tyle ze to Polska a nie USA. W uSA obniżali stopy nie tylko z powodu lockdowny ale gównie z powodu zwały na giełdach bo tam giełda to świętość a u nas po prostu rządzący mają pełne portki z obawy o gospodarkę bo dizs pokazali ile dla nich giełda znaczy. Utopili sektor bankowy na kolejne miesiące. Wyniki wyjda dopiero na koniec kwartału.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 14 tomako_lunatic odpowiada modulometer

Oczywiście, że odzwierciedlenie katastrofy. Jednak i bez koronawirusa, by do niej doszło. Epidemia spowodowała jednak znaczne jej przyśpieszenie oraz zintensyfikowanie skutków.

I niestety, ale ostatnie kilka lat zupełnie zostały zmarnowane, a nawet więcej – były wyjątkowo szkodliwe. W dodatku z bardzo niskich pobudek.

! Odpowiedz
5 62 modulometer

Każdy sobie wyobrazi jak katastrofalna sytuacja musi być w gospodarce jeśli przez 2 posiedzenia ścięto stopy niemal do zera. 100mld wylane na rynek. Dług publiczny rośnie. Ciekaw jestem co będzie jak po tym kryzysie przyjdzie wkrótce kolejny - albo znów wirus albo co bardziej prawdopodobne kryzys zadłużeniowy. Glapa z Morawieckim wyprowadzili nas nie na uncharted water ale w przestrzeń międzyplanetarną. Już nawt Węgrzy poszli po rozum do głowy - u nas bezrozumne małpowanie EBC. Rozumiem - stopy nie moga być wysokie, ale sorry. To co robi Glapiński to tylko potwierdzenie że jest tak naprawde był i jest ministrem długu publicznego a nie przesem RPP.
Skutki tej odwagi mogą być katastroalne. Na 100% nie teraz, ale jak gospodarka w koncu ruszy i okaże się ze w warunkach gdy firmy muszą już normalnie funkcjonować bedziemy mieli spaloną ziemie. Kolejne dodruki zrobią z PLN zużyty papier toaletowy. Kolejne uderzenie w gospodarkę skończy się niekontrolowanym dodrukiem i talonami na żywność, podstawowym dochodem, rabunkiem oszczędności i generalnie gospdoarką znaną z lat stanu wojennego.
Ten kryzys nie położy jeszcze gospodarek. To co przyjdzie po nim to będzie już albo komedią w wykonaniu banków centralnych i rządów albo tragedią. Banki prawdopodobnie przestaną istniec w obecnej postaci a na pewno zostaną znacjonalizowane bo po prostu nie beda miały jak i po co funkcjonować jako normalny biznes. państwo przejmie, zapewni rolę instytucji rozliczeniowych i obrotu cyfrową gotówką, jakimiś państwowymi kredytami i tyle.
Czekają nas ciekawe czasy, szkoda tylko ze przećwiczymy je na własnych oszczędnosciach, inwestycjach i portfelach.
No byłbym zapomniał. Te stopy grubo poniżej inflacji przz całe wieki, zerowe % depozytów przy powrocie gospodarek do normalności takiej sprzed kryzysu wystrzeli ceny nieruchomosci w tym kraju kosmos. Warunek to oczywiscie popyt na najem więc bezrobocie musi być niskie, napływ pracownikow z zewnątrz itd, ale następny rząd nie będzie miał oporow przed zalewem pracowników z zagranicy ja ten. Pytanie tylko czy rynek pracownika bedzie jeszcze istniał do tej pory bo co do tego można miec wątpliwości.
Tylko mowię - boję się że kolejnego kryzysu bo ta gospodarka z tą walutą po prostu tego nie wytrzyma. jaja będa jak eurozona wprowadzi dochód gwarantowany - suweren nagle zatęskni za bliższym związkiem z ta obrzydliwą Brukselą. Teraz widac jakim luksusem jest jednak posiadanie twardej waluty tyle ze politykow mamy za głupich i cynicznych. Gdyby mieli możliwosć zadłuzania się w Euro po 0 stopie to skończylibyśmy jak Grecja. Teraz mamy jeszcze głupszych i zadłużają nas z PLN po stopie niewiele wyższych. A było oszczedzać i nie uprawiac rabunkowej gospodarki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 9 tomako_lunatic

"Nie wiem jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie na kije i kamienie".

Kolejny kryzys zmieni kompletnie reguły gry i nie będzie powrotu do "dawnego świata".

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,7% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil