REKLAMA

RPP nie podniesie stóp? Członek Rady wskazał najbardziej prawdopodobny scenariusz

2026-09-15 12:32
publikacja
2026-09-15 12:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Stabilizacja stóp proc. do końca I kw. 2027 r. to najbardziej prawdopodobny scenariusz i nie ma obecnie powodów na wyprzedzające zacieśnienie polityki pieniężnej, gdy restrykcyjność stóp jest wystarczająco wysoka, a krajowe zagrożenia inflacyjne nie są duże – uważa członek RPP Ireneusz Dąbrowski.

RPP nie podniesie stóp? Członek Rady wskazał najbardziej prawdopodobny scenariusz
RPP nie podniesie stóp? Członek Rady wskazał najbardziej prawdopodobny scenariusz
/ NBP

„Najbardziej prawdopodobny scenariusz w polityce pieniężnej jest taki, że stopy procentowe zostaną przez jeden lub dwa kwartały niezmienione, przy czym później, po I kw. 2027 r., bardziej widzę możliwość obniżki stóp niż podwyżki. W perspektywie dwóch kwartałów dostrzegam zaniedbywalne ryzyko podwyżek i jest to najmniej prawdopodobny scenariusz. Stabilne stopy do końca I kw. 2027 r. to wg mnie scenariusz z ok. 90 proc. prawdopodobieństwem. Później decyzje uzależnione będą od danych” – powiedział PAP Biznes Dąbrowski.

Ekonomista nie widzi obecnie powodów, aby wyprzedzająco zacieśniać politykę pieniężną.

„Inflacja bazowa będzie utrzymywać się w kolejnych kwartałach na zbliżonym do obecnego poziomie, a efekt drugiej rundy związany z cenami paliw będzie bardzo słaby, ograniczony do niewielu kategorii cen. Spodziewamy się co prawda wzrostu inflacji CPI nieco powyżej górnego pasma odchyleń od celu w kolejnych miesiącach, ale będzie wzrost przejściowy i niewielki” – dodał.

Dąbrowski nie widzi ponadto na razie silnych presji płacowych, gdy w 2027 r. obniży się wzrost gospodarczy.

Scammingout

Jego zdaniem nie ma też żadnych symptomów gwałtownego wzrostu konsumpcji, więc firmy ze względu na konkurencyjność będą miały bardzo ograniczone możliwości podnoszenia cen i raczej będą obniżały marże, żeby utrzymać wolumeny sprzedaży.

„W związku z tym krajowe zagrożenia inflacyjne nie są duże. Co prawda inflacja w usługach wciąż jest lepka, wciąż powyżej 5 proc., ale inflacja bazowa nie wykracza poza cel inflacyjny. Wyjście z podwyższonej inflacji usług bez recesji nie jest takie proste. Oczywiście można wywołać recesję i błyskawicznie zrobić z tym porządek, ale RPP tego nie chce” – powiedział Dąbrowski.

„Restrykcyjność stóp ex ante jest cały czas na tyle wysoka, że nie widzę tutaj żadnego zagrożenia. Bieżąca stopa referencyjna też jest jeszcze wciąż restrykcyjna, choć o wiele mniej restrykcyjna niż była i znajduje się coraz bliżej neutralnego poziomu” – dodał.

Od marca 2026 r., po jedynej w br. obniżce o 25 pb., RPP utrzymuje stopę referencyjną na poziomie 3,75 proc.

Prezes NBP Adam Glapiński ocenił na wrześniowej konferencji, że stopy procentowe w Polsce w uwarunkowaniach wyższych cen energii będą przez dłuższy czas stabilne, być może do połowy 2027 r. Zaznaczył, że RPP jest gotowa reagować, gdyby było zagrożenie tendencją wyższej inflacji.

Członek RPP ocenia, że jeżeli doszłoby do pokoju w Zatoce Perskiej, otworzyłaby się Cieśnina Ormuz, wzrosła podaż ropy, także np. z Wenezueli, i nastąpił gwałtowny spadek jej cen na światowych rynkach, to inflacja w Polsce błyskawicznie wróci do celu, a być może nawet do dolnego pasma odchyleń. W takiej sytuacji, jego zdaniem, możliwe byłyby obniżki stóp.

„Natomiast, jeżeli sytuacja pogorszy się w drugą stronę, mocniej niż obecnie będzie wpływać na ceny paliw i zwiększy się zagrożenie efektu drugiej rundy i rozlania inflacji na całą gospodarkę, to wtedy trzeba będzie oczywiście stopy podnosić” – dodał.

Dąbrowski nie obawia się, żeby zmniejszenie dysparytetu stóp procentowych między Polską i głównymi gospodarkami w związku z decyzjami banków centralnych (podwyżki stóp EBC i Fed) zadziałało na niekorzyść złotego i inflacji.

„Kanał kursu walutowego nie jest kluczowy, więc patrzyłbym na to z innej strony: gdy inne banki podnoszą stopy, to globalnie powinny się wzmocnić procesy dezinflacyjne, które przełożą się na Polskę. Inflacja w Stanach jest o wiele wyższa niż w Polsce, zbliża się do 4 proc., a stopy są nawet trochę niżej, bo pomiędzy 3,5 a 3,75 proc. Jeżeli chodzi o EBC, to strefa euro ma niższy cel inflacyjny niż w Polsce i znacznie niższe stopy procentowe, więc EBC ma przestrzeń do podnoszenia” – dodał

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka pieniężna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki