FORUM FINANSÓW

BANKIER WEEKLYAmeryka będzie miała wyższe stopy przez Trumpa. NBP i Bank Anglii też zachowują się racjonalnie

Michał Kubicki2026-09-18 15:54redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-09-18 15:54
Dodaj Bankier.pl w Google

Za nami maraton decyzji najważniejszych banków centralnych świata. Rezerwa Federalna jednogłośnie podniosła stopy procentowe wbrew żądaniom Donalda Trumpa. Tymczasem Bank Anglii i polski NBP zachowują powściągliwość, a po decyzji Banku Japonii – mimo podwyżki do poziomów najwyższych od ponad 30 lat – jen zaliczył osłabienie. W najnowszym odcinku „Bankier Weekly” dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, tłumaczy, że banki centralne mają ograniczoną skuteczność wobec zjawisk o charakterze geopolitycznym.

Ameryka będzie miała wyższe stopy przez Trumpa. NBP i Bank Anglii też zachowują się racjonalnie
Ameryka będzie miała wyższe stopy przez Trumpa. NBP i Bank Anglii też zachowują się racjonalnie
fot. Bonnie Cash - Pool via CNP / /  Zuma Press / Forum

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo osadzonym poniżej, a także w serwisach Youtube i Spotify Bankier.pl.

Kluczowe wątki rozmowy

  • 🏛️ Fed i test niezależności: Kevin Warsh nie chciał podnosić stóp, ale zmusiła go sytuacja geopolityczna i nieustępująca inflacja.
  • 🇺🇸 Paradoks polityki Trumpa: Prezydent USA domaga się stóp na poziomie 1%, lecz decyzje wojenne administracji na Bliskim Wschodzie wymuszają ich dalszy wzrost.
  • ⛽ Granice polityki monetarnej: Stopy procentowe nie ugaszą pożarów na Bliskim Wschodzie ani nie zastąpią infrastruktury surowcowej.
  • 💷 Strategia Banku Anglii: Dlaczego brytyjscy bankierzy wstrzymują się z podwyżkami?
  • 🇵🇱 NBP i rynkowe oczekiwania: RPP bliżej jest do podwyżek niż obniżek, ale najbardziej prawdopodobna pozostaje stabilizacja.
  • 🇯🇵 Bank Japonii i akcja na jenie: Dlaczego podwyżka stóp doprowadziła do spadku kursu waluty i czy jesteśmy bliżej końca carry trade?

Fed podnosi stopy. Paradoks polityki Donalda Trumpa

Decyzja Rezerwy Federalnej o podwyżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych zapadła jednogłośnie, jednak szef Fedu, Kevin Warsh, znalazł się w trudnym położeniu między wymogami rynkowymi a oczekiwaniami Białego Domu.

– Miałem takie odczucie, że to jest osoba, która bardzo, ale to bardzo nie chce podwyższyć stóp procentowych. Nie chce złamać pewnie jakiejś obietnicy, którą mógł dać Donaldowi Trumpowi, który go mianował na szefa Rezerwy Federalnej – wskazuje dr Piotr Arak.

Scammingout

Pytany o niezależność Fedu od nacisków Białego Domu, ekspert zwraca uwagę na politykę. Prezydent Donald Trump publicznie domaga się stóp na poziomie około 1% i z pewnością nie omieszka krytykować banku centralnego. Jednak relacja z Warshem jest specyficzna. Warsh został niedawno mianowany przez Trumpa, a jego teść należy do głównych donatorów Partii Republikańskiej. Inaczej wyglądała sytuacja jego poprzednika, Jerome’a Powella, który jako renominowany przez Joe Bidena stał się bezpośrednim celem polaryzacji politycznej Arak, zwracając uwagę na głęboki paradoks polityki amerykańskiego prezydenta, tłumaczy ekspert.

– Donald Trump, który chciał mieć niższe stopy procentowe, doprowadzi do tego, że Ameryka będzie miała coraz wyższe stopy procentowe przez wojnę, którą razem z Benjaminem Netanjahu rozpoczęli na Bliskim Wschodzie.

Stopy nie ugaszą kryzysu. Mądra powściągliwość NBP i Banku Anglii

Inaczej niż Fed, Bank Anglii oraz polska Rada Polityki Pieniężnej zdecydowały się na wstrzymanie od ruchów na stopach procentowych. Choć prognozy rynkowe wskazują na ryzyko wzrostu inflacji w Wielkiej Brytanii powyżej 4% w 2027 roku, brytyjscy bankierzy wybrali taktykę poczekamy zboczymy (z ang. wait and see). Postawa ta wynika częściowo z osłabienia brytyjskiej gospodarki oraz wysokiej niepewności politycznej, związanej m.in. z częstymi zmianami na stanowisku premiera

Według eksperta obecna presja inflacyjna ma charakter bardzo specyficzny i rozchodzi się głównie kanałem paliwowym. Na ten moment brakuje dowodów na utrwalenie się tzw. efektów drugiej rundy, a inflacja bazowa rośnie umiarkowanie. Jeśli ceny surowców ustabilizują się na wyższym poziomie, sama inflacja wygaśnie bez potrzeby gwałtownego schładzania gospodarki podwyżkami stóp, przekonuje.

Ekspert podkreśla przy tym, że oczekiwania rynkowe dotyczące skali podwyżek stóp procentowych –są obecnie mocno przesadzone i przestymulowane. Główny ekonomista VeloBanku zaznacza, że tradycyjne narzędzia banków centralnych mają ograniczoną skuteczność wobec zjawisk o charakterze podażowym i geopolitycznym:

– Decyzje o obniżkach stóp czy podwyżkach stóp procentowych nie budują gazowców, ani nie są tarczą antylotniczą dla rakiet, wyjaśnia. W tym kontekście postawę NBP oraz Banku Anglii należy według niego uznać za racjonalną. – Decyzja Polskiego Banku Centralnego czy Banku Anglii o tym, żeby nic nie robić przez jakiś czas, jest decyzją równie mądrą, bo nie wiadomo, gdzie my będziemy w ciągu przyszłego roku – przekonuje Arak.

W odniesieniu do rodzimego rynku dodaje: – W Polsce jesteśmy bliżej podwyżek stóp procentowych niż obniżek w najbliższych miesiącach, chociaż wydaje mi się, że raczej będziemy widzieli stabilizację stóp. 

Jen traci po decyzji Banku Japonii

Ostatnim kluczowym akcentem mijającego tygodnia była decyzja Banku Japonii (BoJ), który podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Jest to najwyższy poziom stóp w Japonii od 1995 roku.

Reakcja rynku okazała się nieoczywista – kurs jena zanurkował. Inwestorzy skupili się na rozkładzie głosów wewnątrz zarządu (pojawiły się dwa głosy przeciw podwyżce), co odebrano jako zapowiedź możliwego wyhamowania cyklu. Dr Piotr Arak uważa jednak ten pesymizm za przesadzony i spodziewa się kolejnej podwyżki w Japonii w ciągu najbliższych 1-2 miesięcy ze względu na wciąż podwyższoną inflację.

Czy oznacza to zagrożenie dla globalnego mechanizmu carry trade? Zdaniem eksperta – nie. Kluczowy dla inwestorów wykorzystujących carry trade jest dysparytet stóp procentowych. Ponieważ Fed również zacieśnia politykę monetarną i podnosi stopy, oba banki centralne poruszają się w tym samym cyklu. Różnica w oprocentowaniu między dolarem a jenem pozostaje zatem atrakcyjna, co zapobiega gwałtownemu wycofywaniu kapitału z rynku i gwałtownego zwijania transakcji typu carry trade, co wstrząsnęło rynkami w 2024 r. 

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
niepejsiaty_polak
To czub jest, sterowany przez kolegę BN Tyle w temacie.
bha
Czyli co? Miało być taniej, lżej dla Wielu Milionów kredytobiorów i tych prywatnych i tych firmowych - a jest coraz to bardziej obciążeniowo - finansowo - Wydatkowo - ratowo i kosztowo co miesiąc ???.
samsza
czyli stać na 1500.000.000$ dla tych 300.000 co głosują, czy nie stać ?
sterl
Spłata długów USA ma zerowe prawdopodobieństwo , nawet nikt nie planował ich spłacać, ta ekonomia opiera się na stałym rolowaniu i powiększaniu długów pozwala na to status głównej waluty i popyt na obligacje. Tyle że właśnie nie ma popytu , zdechł i trzeba go ratować podnosząc odsetki .Najwięcej ma Europa wcisnęli około 8 bln papierów Spłata długów USA ma zerowe prawdopodobieństwo , nawet nikt nie planował ich spłacać, ta ekonomia opiera się na stałym rolowaniu i powiększaniu długów pozwala na to status głównej waluty i popyt na obligacje. Tyle że właśnie nie ma popytu , zdechł i trzeba go ratować podnosząc odsetki .Najwięcej ma Europa wcisnęli około 8 bln papierów a do tego papierowe złoto i srebro i nie chce więcej bo się ludzie wkurzą i obalą swoje rządy.
Na razie z 5,5 bln $ wpływów podatkowych trzeba oddać 25% na odsetki, problem będzie dużo większy gdy przekroczą 50% wpływów z podatków, a to może być już w ciągu roku. Zawieszą przelewy z USA z akcji, obligacji i funduszy na czas nieokreślony jak wymianę dolara na złoto w 1971r na początek.. Przy takich długach przepalonych na śmieciowe inwestycje bez zwrotu nie ma co mówić o łamaniu barier i gigantycznym rozwoju.
peluquero
teraz stopy mają byc wysokie, wysoki koszt pieniądza, kolejne konsolidacje, kolejne upadlosci, kierunek kapitału jest jasny, w strone korporacji, a małe sklepiki dzialalnosci niech zamurowują okna

niestety ten stan trudno zmienic poniewaz praltycznie cala klasa polityczna u nas jest umoczona, tu nawet nie ma próby udawania
teraz stopy mają byc wysokie, wysoki koszt pieniądza, kolejne konsolidacje, kolejne upadlosci, kierunek kapitału jest jasny, w strone korporacji, a małe sklepiki dzialalnosci niech zamurowują okna

niestety ten stan trudno zmienic poniewaz praltycznie cala klasa polityczna u nas jest umoczona, tu nawet nie ma próby udawania że jest ktos spoza tego kręgu
brututs
Ludzie piszą że to koniec dolara, trzeba brać kredyty, kupować złom wojskowy, że dostaniesz to na darmo. NIE ! Dostaniesz wyższe oprocentowanie i będziesz pierdział a jeszcze agencja amerykańska obniży ci rating i podwójnie zapłacisz
zoomek
Kruszce ludzie póki można je bez problemu kupować. Nie czekajcie aż utrudnią to ekstremalnie.
Wychodzić z systemu bo Was oskalpują brutalnie.
sterl
Nikt już nie kupuje długów których nie można spłacić?
dasbot
Jak nazwać wyczarowywanie pieniądza z niczego i żądanie od niego odsetek?...........Clown world.
brututs
NBP i Bank Anglii też zachowują się racjonalnie............a redaktor nie widzi jak PLN się osłabia ? A to też pro inflacyjne jest działanie.
NBP musi podnieść stopy i to zrobi !

Powiązane: Bankier Weekly

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki