Cena lipcowych kontraktów na ropę crude wczoraj na giełdzie nowojorskiej wzrosła do najwyższego poziomu w historii 59,52 dolarów za baryłkę. Na zamknięciu kurs wyniósł 59,37 dolarów za baryłkę. Cena ropy jest o 30% wyższa niż na początku roku.
Notowania ropy Brent w Londynie wzrosły wczoraj o 56 centów do 58,58 dolarów za baryłkę.
Zagrożenie ze strony bojowników islamskich w Nigerii może ograniczyć eksport ropy z tego kraju. Ze względu na niestabilną sytuację konsulaty w tym kraju zamknęły Stany Zjednoczone, Niemcy i Wielka Brytania. Nigeria jest członkiem OPEC i ósmym eksporterem ropy na świecie.
Analitycy spodziewają się wzrostu popytu na paliwa w okresie wakacyjnym i znacznego wzrostu gdy rozpocznie się sezon grzewczy. Rosnące zapotrzebowanie na paliwa to efekt gwałtownego rozwoju gospodarczego w Chinach. Rośnie też podaż drugiego największego konsumenta ropy - Stanów Zjednoczonych.
Kartel OPEC w ubiegłym tygodniu zdecydował się podwyższyć oficjalne kwoty wydobycia o 500 tys. baryłek do 28 mln baryłek ropy dziennie. Jednak nie oznacza to rzeczywistego zwiększenia ilości ropy na rynku. Rzeczywiste wydobycie ropy w ubiegłym miesiącu według agencji Bloomberg 10 krajów kartelu OPEC ( z wyłączeniem Iraku) wynosiło 28,1 mln baryłek. Być może kartel zdecyduje się podwyższyć wydobycie o kolejne 500 tys. jednak zależy do od Arabii Saudyjskiej - jedynego kraju koncernu posiadającego rezerwy mocy produkcyjnych.
Ile musimy zapłacić za paliwo na stacjach benzynowych
M.C.





























































