REKLAMA
WEBINAR

Zagadkowy gwałtowny spadek inflacji w Holandii

Maciej Kalwasiński2022-11-30 09:30analityk Bankier.pl
publikacja
2022-11-30 09:30

Wskaźnik inflacji konsumenckiej w Holandii gwałtownie spadł z najwyższego poziomu od dekad za sprawą cen energii.

Zagadkowy gwałtowny spadek inflacji w Holandii
Zagadkowy gwałtowny spadek inflacji w Holandii
fot. SERSOLL / / Shutterstock

W listopadzie inflacja HICP w Holandii zwolniła do 11,2 proc. wobec 16,8 proc. w październiku i 17,1 proc. we wrześniu - szacuje tamtejszy urząd statystyczny.

Bankier.pl na podstawie danych holenderskiego urzędu statystycznego

Gwałtowny spadek wskaźnika inflacji jest efektem zmian cen energii. W październiku były one niemal dwukrotnie wyższe niż rok wcześniej, w listopadzie wzrost wynosi już "tylko" 41,6 proc. w skali roku. Na razie nie wiemy, jaka była dynamika cen w ujęciu miesięcznym (szczegółowe dane poznamy 8 grudnia), ale z załamania dynamiki rocznej możemy wnioskować, że w tym miesiącu energia jest wyraźnie tańsza niż w październiku.

W środowym komunikacie holenderscy statystycy nie wskazują wprost, z czego to wynika. Piszą natomiast o dwóch zmianach wprowadzonych przez władze w celu redukcji rachunków gospodarstw domowych za energię. Od stycznia 2023 r. w życie wejdą przepisy ustalające maksymalną cenę prądu i gazu dla gospodarstw domowych do pewnego poziomu zużycia, czyli rozwiązanie analogiczne do implementowanego w Polsce. Natomiast w listopadzie i grudniu bieżącego roku firmy energetyczne mają przekazywać konsumentom 190 euro miesięcznie - mogą to robić, przesyłając pieniądze lub odliczając kwotę od rachunku.

Statystycy podkreślają, że pierwsze rozwiązanie (ceny maksymalne) ma wpływ na wskaźniki inflacji, ale drugie nie, ponieważ jest wsparciem dochodów (a nie wpływa bezpośrednio na cenę). "W praktyce pułap cenowy ma (oczekuje się) wejść w życie 1 stycznia 2023 r., dlatego będzie miał wpływ na CPI (i HICP) od miesiąca sprawozdawczego stycznia 2023 r." - piszą. Dlaczego zatem już dziś widzimy we wskaźniku inflacji wpływ zmian, które w życie wejdą w styczniu? Być może odpowiedź kryje się w innym fragmencie komunikatu. "Urząd Statystyczny obserwuje jedynie ceny nowo oferowanych kontraktów energetycznych" - informują Holendrzy.

Z podobną zagwozdką mieliśmy do czynienia przed kilkoma tygodniami, gdy dane opublikowali Czesi. Tamtejsi statystycy - odwrotnie niż ich koledzy z Holandii - ocenili, że rządowe dopłaty do rachunków gospodarstw domowych za prąd realnie obniżają cenę, więc należy je uwzględnić w kalkulacji wskaźników inflacji. I to zanim środki trafiły w ręce mieszkańców. W efekcie inflacja zwolniła z 18 proc. do 15,1 proc.

Obie sytuacje potwierdzają tezę, że działania władz zaburzają porównywalność wskaźników inflacji w czasie i między państwami.

W środę wstępne szacunki listopadowej inflacji w Polsce podał również GUS. Poznaliśmy także dane ze strefy euro.

Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób. Tel.: +48 71 748 95 07

Tematy
Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Otwórz konto firmowe w Banku Millennium i zgarnij PREMIĘ

Komentarze (12)

dodaj komentarz
bha
Oby też drastycznie spadła inflacja w dojonym najmocniej na rynkach wewnętrznych Detalu. Oby???.
jarekzbyszek
Zagadkowa to jest cena paliw w Polsce. W Niderlandach a nie w Holandii zbliża się już do 1,7 euro.
emulgator
Za godzinę pracy zarobisz na 10 litrów?
1as
Widmo socjalizmu krąży po Europie...
po_co
Zagadkowe widmo powinieneś dodać.
pozhoga
Nie widmo, tylko sam socjalizm.
samsza
Tzw. tarcze pozwalają przepchnąć bezboleśnie absurdalne podwyżki, rachunek przychodzi w postaci inflacji - bo rząd decyduje, że te ceny akceptuje i zakupy trwają.
Gdy nie ma tarcz jest wybicie ceny, a potem ich zjazd, bo nie wszyscy decydują się po tej cenie nabyć.
hfjdj
To żadna zagadka. Ludziom brakło pieniędzy i przestali kupować. Unas będzie to samo. Wysokie ceny wyciągną pieniadze z rynku i po inflacji. Ale tylko na chwilę bo wkład za ubitą konsumpcja pójdą bankructwa firm które to spowodują znowu odesłanie produktów z rynku. Co znowu spowoduje inflację bo produktów będzie mało w stosunku do To żadna zagadka. Ludziom brakło pieniędzy i przestali kupować. Unas będzie to samo. Wysokie ceny wyciągną pieniadze z rynku i po inflacji. Ale tylko na chwilę bo wkład za ubitą konsumpcja pójdą bankructwa firm które to spowodują znowu odesłanie produktów z rynku. Co znowu spowoduje inflację bo produktów będzie mało w stosunku do pieniędzy. Innymi słowy jedziemy w kierunku lat 90. Radzę robić słoikiem se smalcem. Ogórki kisić. Kupić trochę gorzały aby się z umiarem pocieszyć w razie czego. Ale to nie dzisiaj. Dzisiaj cieszmy się meczem.
tomitomi
rządową robotę powinieneś dostać ! - umiesz ludzi pocieszyć !
;-))
1as
Masz rację, z wyjątkiem analogii do lat 90-tych.
Wtedy był optymizm, gwałtowny rozwój i ceny rosły, bo podaż nie nadążała, teraz wszystko wskazuje na recesję, czyli mechanizm zwijania rynku. Jest o wiele bardziej ponuro...

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki