REKLAMA
Tour de spółki

Wysoka aktywność deweloperów idzie śladem rynku pracy

Ignacy Morawski2020-08-28 07:53założyciel SpotData.pl
publikacja
2020-08-28 07:53
fot. Rsooll /

Najważniejszą cechą kryzysu są zwykle malejące inwestycje. Bo kto chce ładować się w wieloletnie zobowiązania w sytuacji, kiedy nie wiadomo, czy świat przetrwa w kształcie, w jakim go znamy. Dlatego bardzo ciekawe są dane o aktywności deweloperów, które idą w kontrze do ogólnego trendu malejących inwestycji.

Liczba pozwoleń na budowlę mieszkań i liczba nowo budowanych mieszkań bardzo wyraźnie odbiły w czerwcu i lipcu. Wygląda na to, że deweloperzy czują, że sentyment ludności nie pogorszył się tak bardzo, jak oczekiwano. 

W lipcu wydano 23 tys. pozwolenia na budowę mieszkań – zdecydowana większość to mieszkania w budownictwie wielorodzinnym. Są to dane bardzo podobne, co w zeszłym roku i o ok. 45 proc. wyższe niż w majowym dołku. Jak widać na załączonym wykresie, odbicie po wiosennym załamaniu jest imponujące. A umówmy się – w kwietniu mogło się wydawać, że mieszkaniówka pójdzie pod nóż, tak jak lotnictwo, czy koncerty. Na rynek trafi masa opuszczonych mieszkań z rynku najmu krótkookresowego, a ludzie bojący się o pracę będą bali się zaciągać kredyty. 

Nie chcę przesądzać, czy prezentowane dane oznaczają trwałe odbicie, czy nie. Ale zwracam uwagę na jedno zjawisko, które opisywałem już w tym newsletterze wielokrotnie – rynek mieszkaniowy nie osłabnie dopóki nie dojdzie do wyraźnego osłabienia na rynku pracy. Te dwa rynki – mieszkaniowy i pracy – idą ręka w rękę jak przedszkolaki na wycieczce w parku. 

Na wykresie oprócz liczby pozwoleń na budowę pokazałem wyniki comiesięcznego badania CBOS, w którym ośrodek pyta Polaków, jak postrzegają rynek pracy – pomarańczową linią zaznaczyłem odsetek osób, które wskazują, że można znaleźć pracę, nawet jeżeli jest ona nieoptymalna. Czyli im wyżej ten wskaźnik, tym generalnie lepsza sytuacja na rynku pracy. A w ostatnich miesiącach ten wskaźnik prawie się nie zmienił. Wygląda na to, że mimo kryzysu postrzeganie możliwości zdobycia pracy nie pogorszyło się bardzo istotnie. 

/ SpotData

Rynek pracy znajduje się na ostrym wspomaganiu pieniądzem publicznym. Firmy dostają ogromne dotacje, by nie zwalniać ludzi. To pomaga nastrojom. I możliwe, że deweloperzy odbierają te sygnały. A nie wygląda na to, by wspomaganie gospodarki miało wygasnąć – na przyszły rok planowany jest deficyt w sektorze publicznym na poziomie ponad 100 mld zł.  

Najciekawsze wydaje mi się pytanie, czy podobne zjawisko możemy zobaczyć w inwestycjach firm? (kupno mieszkania to inwestycja gospodarstw domowych – takie inwestycje stanowią ok. 15-20 proc. inwestycji w gospodarce ogółem).  To znaczy, czy firmy produkcyjne również uznają, że popyt jest mocniejszy od oczekiwań i przywrócą zawieszone plany inwestycyjne? Widzę taką możliwość, bo na wiosnę w wielu firmach panowało przerażenie i plany inwestycyjne były szybko cięte – teraz sytuacja wydaje się bardziej przewidywalna i część z zawieszonych planów inwestycyjnych może zostać przywrócona. 

Więcej o inwestycjach firm w warunkach podwyższonej niepewności napiszę w poniedziałek.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Prowadź konto za 0 złotych w banku Pekao S.A.

Prowadź konto za 0 złotych w banku Pekao S.A.

Advertisement

Komentarze (24)

dodaj komentarz
dareku87
A ceny ciągle wysokie ☹ Natomiast, ja planuję mieszkanie pod inwestycję i bardzo spodobała mi się oferta Modern Space w Warszaawie – jest totalnie w moim zasięgu, to wysoki standard – będzie łatwo wynająć.
czary94
Tak naprawdę to karuzela niepewności. Uważam jednak, że trzymanie gotówki w tych czasach to nie jest dobry sposób. Gdzie tanieją te mieszkania? Bo ja obserwuję, że nic się nie zmienia, deweloperka rośnie na potęgę, a ceny wcale nie spadają.
darek_znawca
Najem coraz mnie opłacalny staje się.Patrze z perspektywy miasta łodzi. W tej chwili ceny wynajmu nowych mieszkań to kawalerka 1200zł, dwu pokojowe 1500zł plus czynsz plus opłaty.
Kupno mieszkania 40m2 od developera to jakieś 270tys plus wykończenie 50 tys. Co daje razem 320tys kosztów kupna mieszkania. Nie liczę
Najem coraz mnie opłacalny staje się.Patrze z perspektywy miasta łodzi. W tej chwili ceny wynajmu nowych mieszkań to kawalerka 1200zł, dwu pokojowe 1500zł plus czynsz plus opłaty.
Kupno mieszkania 40m2 od developera to jakieś 270tys plus wykończenie 50 tys. Co daje razem 320tys kosztów kupna mieszkania. Nie liczę tutaj podatku od kupna mieszkania róznych opłat. Wzięcie kredytu na 320 tys na 30 lat wychodzi rata około 1300zł. Z tym że rata w tej chwili przy bardzo małym wigor, jeśli będzie rosnąc więc i rata będzie rosnąć o 100,200,300zł? Wynajęcie mieszkania w tej chwili też nie jest proste bo jest masa mieszkań do wynajęcia z kamienic dużo tańszych. Jak rynek będzie się kształtował w przyszłości? Biorąc okres 30 letni? Bardzo dużo mieszkań się buduje, która połowa pewnie będzie przeznaczona na najem, z drugiej strony ludność Łodzi bardzo się kurczy, studentów też z roku na rok będzie coraz mniej, wchodzi nauczanie zdalne, część pracowników będzie zdalnie pracować. Więc najem będzie coraz mniej opłacalny.
tomako_lunatic
Tak trzymać. Popyt spada, a podaż nadal rośnie.
ajsa
Ludzie, nie kupujcie mieszkań. Trzymajcie kasę i czekajcie. A za rok-dwa opowiecie jak na tym wyszliście. Tylko nie bójcie się tu wrócić i powiedzieć prawdę.
znawca_wszystkiego
też tak zrób i nie zapomnij za rok napisać prawdy ile m2 albo uncji złota będziesz mógł kupić za tą gotówkę w porównaniu do dzisiaj.
ajsa odpowiada znawca_wszystkiego
Słyszałeś kiedyś o ironii?
znawca_wszystkiego odpowiada ajsa
No dobra, nie załapałem.
exio
Jak ktoś nie umie i nie zna się na inwestowaniu to lepiej zostawić gotówkę bo jak ktoś źle zainwestuje tak jak chociażby teraz pchając się w te kochane mieszkania w blokowiskach to straci jeszcze więcej.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki