REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przewoźnicy oskarżają państwo o bierność. Chodzi o kierowców z zagranicy

2026-07-27 05:26, akt.2026-07-27 07:19
publikacja
2026-07-27 05:26
aktualizacja
2026-07-27 07:19
Dodaj Bankier.pl w Google

Przewoźnicy mają zlecenia, ale nie mają ludzi do pracy „za kółkiem”. Średni wiek zawodowego kierowcy w Polsce wynosi 45 lat, a poniżej 25 lat ma zaledwie 3 proc. przedstawicieli tej profesji. Branża apeluje o uproszczenie procedury „importowania” kierowców spoza Europy - pisze poniedziałkowy „Puls Biznesu”.

Przewoźnicy oskarżają państwo o bierność. Chodzi o kierowców z zagranicy
Przewoźnicy oskarżają państwo o bierność. Chodzi o kierowców z zagranicy
fot. DigitalWork.be / / Shutterstock

„PB” zwraca uwagę, że transportowcy ostrzegają, że największym problemem nie jest dziś popyt na ich usługi, lecz niewydolny system zatrudniania kierowców z zagranicy. „Państwo patrzy na statystyki bezrobocia, a nie na rzeczywistą sytuację na rynku, i milczy” - czytamy w dzienniku.

Młodzi nie chcą kręcić kółkiem. Dramatyczny brak kierowców paraliżuje polski transport

Zdaniem Piotra Magdziaka, prokurenta firmy transportowej MagTrans, poprawa sytuacji finansowej części firm nie wynika jednak z gospodarczego wzrostu, lecz z kurczącej się podaży usług transportowych.

Reklama

Rynek transportowy wygląda dziś relatywnie dobrze, ale nie dlatego, że klienci wysyłają więcej towarów. Po prostu na rynku jest mniej przewoźników i mniej kierowców. W wielu firmach nawet 20 proc. floty stoi z powodu braków kadrowych – powiedział „PB” Magdziak.

Podobnie sytuację ocenia Andrzej Szymański, dyrektor zarządzający w firmie Dartom. Jego zdaniem problem z dostępnością kierowców nie jest chwilowym efektem sytuacji gospodarczej, ale konsekwencją zmian społecznych i demograficznych. „Średni wiek kierowcy zawodowego w Polsce wynosi dziś około 45 lat, a kierowcy poniżej 25. roku życia stanowią zaledwie 3 proc. ogólnej liczby kierowców zawodowych” - podkreślił w rozmowie z „PB” Szymański.

Mniejsze firmy już zamykają działalność

Sygnałem zmian jest malejąca liczba firm transportowych. Według danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego liczba przedsiębiorstw posiadających licencję wspólnotową spadła w tym roku o około 500.

Wakacje na giełdzie

„Zamykają się głównie mniejsze firmy, których funkcjonowanie było silnie uzależnione od kilku kierowców. Kiedy tracą pracowników, często tracą możliwość dalszego działania – tłumaczy Piotr Magdziak w rozmowie z „PB”.

Zdaniem przewoźników skala problemu będzie rosła. W Polsce brakuje około 120 tys. kierowców zawodowych, a do 2030 r. liczba ta może wzrosnąć do 150 tys. W 2026 r. deficyt w tym zawodzie dotknie 326 z 380 polskich powiatów - wskazała gazeta. (PAP)

kos/ mick/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
NATO wskazuje priorytety technologiczne do 2035 r. Polskie firmy wiedzą, w co inwestować
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
alex12
Nie brakuje kierowców, brakuje frajerów, którzy pojadą na miskę ryżu... Pseudo "przewoźnicy" marzą o kierowcach z Bangladeszu, którzy spędzą miesiąc w kabinie szcząc na koło za 2000 zł (już z premią).. Szkoda, że ci sami pseudo "przewoźnicy" lub inaczej rzecz ujmując dziad transy, nie oskarżają się za minimalną Nie brakuje kierowców, brakuje frajerów, którzy pojadą na miskę ryżu... Pseudo "przewoźnicy" marzą o kierowcach z Bangladeszu, którzy spędzą miesiąc w kabinie szcząc na koło za 2000 zł (już z premią).. Szkoda, że ci sami pseudo "przewoźnicy" lub inaczej rzecz ujmując dziad transy, nie oskarżają się za minimalną a resztę....
Kto był albo jest kierowcą to wie, że transport w Polsce to największa patologia na rynku. Ci "przedsiębiorcy" powinni spuścić łby ze wstydu i milczeć.

Mnie nie dziwi, że młodzi nie garną się do roboty, skoro za miesiąc w kabinie można u dziada zarobić 6000-7000 zł o ile ten w ogóle zapłaci (bo może nie zapłacić a jak już zapłaci i to na czas to trzeba go nazywać dobrodziejem)

A Państwo, powinno raczej powalczyć z nieuczciwymi preferencjiami dla firm z UA, oraz powalczyć o niedyskryminowanie polskich firm na rynku UE ale wiadomo, dziad transy potrafią jęczeć tylko o wynagrodzenie kierowcy, innych problemów nie są w stanie zauważyć. Dziad trans najlepiej się czuje płacąc grosze kierowcy, reszta nie ma znaczenia.

I żeby nie było, są poważne i porządne firmy transportowe w PL, które z godnością traktują swoich kierowców, ale tych niestety jest zdecydowana mniejszość.
samsza
Rynek transportowy wygląda dziś relatywnie dobrze, niczego nie trzeba zmieniać.
Mało jest młodych, a armia emerytów rośnie.
Taki uwił sobie gniazdko, z którego go nie ruszysz, a który wszystko ma pokupowane, jemu nic nie trzeba wozić.
Nic dziwnego, że nakupowane gdy wyż powojenny jeszcze pracował częściowo stoi, tak będzie
Rynek transportowy wygląda dziś relatywnie dobrze, niczego nie trzeba zmieniać.
Mało jest młodych, a armia emerytów rośnie.
Taki uwił sobie gniazdko, z którego go nie ruszysz, a który wszystko ma pokupowane, jemu nic nie trzeba wozić.
Nic dziwnego, że nakupowane gdy wyż powojenny jeszcze pracował częściowo stoi, tak będzie w każdej dziedzinie w kraju z katastrofą demograficzną. Chcecie więcej pracowników, to ustalcie wiek 65 lat dla wszystkich, bez przywilejów dla kobiet, bez 20 letnich emerytów z medalem (niech mu wypłacają od 65), czy licznych kast, oni też niech mają płacone po 65, a wcześniej, po 15 latach służby jedynie prawo do emerytury tej co będzie płacona po 65.
lolkoniecziutka
Cytuję:
" Branża apeluje o uproszczenie procedury „importowania” kierowców spoza Europy - pisze poniedziałkowy „Puls Biznesu”."
Abdul udowodnił w Berlinie kunszt obsługi pojazdów mechanicznych.
klimaciarz
Branża transportowa...jedna z ostatnich działalnosci w Polsce, która jeszcze nie została zaorana do spodu...jednak POPIS, ręka w rękę, udowodni Polakom, że i tą branże zniszczą.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki