REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

UOKiK interweniuje w sprawie wakacji kredytowych

2020-04-15 10:50
publikacja
2020-04-15 10:50

Uznanie kwoty zadłużenia i naliczanie odsetek od odsetek – na te kwestie zwraca uwagę Prezes UOKiK w najnowszym komunikacie o działaniach urzędu w sprawie proponowanych przez banki wakacji kredytowych.

fot. / / UOKiK

Sygnały od kredytobiorców skłoniły Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do wszczęcia postępowania wyjaśniającego w sprawie wakacji kredytowych oferowanych przez banki podczas epidemii koronawirusa.

„Jest to oferta banków, z którą mogą się wiązać późniejsze problemy dla konsumentów. Otrzymane przez Urząd sygnały wskazują, że niektóre banki próbują wykorzystywać  trudną sytuację, w jakiej znaleźli się klienci. Oczekuję większej wrażliwości ze strony sektora bankowego i natychmiastowej zmiany niektórych praktyk” – wskazuje Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Uwagę urzędu zwróciły dwie kwestie. Pierwszą z nich jest zawartość aneksów, które podpisać muszą kredytobiorcy decydujący się na odroczenie spłaty rat. W postanowieniach takich umów znajdują się fragmenty, które zdaniem UOKiK mogą utrudnić późniejsze dochodzenie przez klientów swoich praw przed sądem. Wskazuje się w nich, że kredytobiorca uznaje wysokość swojego zadłużenia wobec banku.

Aneks nie służy uznaniu długu

„Zdaniem prezesa UOKiK może ono naruszać dobre obyczaje, gdyż wymusza na słabszej stronie umowy złożenie oświadczenia nie mającego bezpośredniego związku z celem podpisania aneksu, którym jest odroczenie spłaty kredytu. W tym zakresie poważne wątpliwości budzi treść niektórych postanowień zawartych w aneksach stosowanych dotychczas przez Santander Bank Polska, co potwierdzają także skargi konsumentów otrzymywane przez Urząd. Każde potwierdzone naruszenie interesów konsumentów w tej newralgicznej kwestii spotka się z odpowiednią reakcją ze strony prezesa UOKiK” – wskazano w komunikacie urzędu.

Wakacje na giełdzie

Banki mogą interpretować złożenie podpisu pod aneksem jako uznanie długu przez konsumenta, a konsekwencją tego mogłoby być w przyszłości wykorzystanie tego faktu do oceny przedawnienia roszczeń. Zdaniem prezesa UOKiK jest to nieuprawniona interpretacja. Zamiarem obu stron jest bowiem odroczenie spłaty kredytu, a nie uznanie długu przez konsumenta czy pozbawienie się przez niego w przyszłości możliwości kwestionowania ważności umowy kredytowej.

Konsument powinien być poinformowany o koszcie odroczenia

Drugą kwestią podnoszoną przez urząd jest kapitalizacja rat odsetkowych. W trakcie korzystania z odroczenia rat banki naliczają należne odsetki, a następnie mogą dodawać je do pozostałego do spłaty długu.

„Takie działanie banków jest kolejną próbą wykorzystania i tak trudnej sytuacji konsumentów. Celem wakacji kredytowych jest wsparcie kredytobiorców mających przejściową trudność w regulowaniu płatności. Niestety, dwukrotne naliczenie odsetek może pogorszać ich sytuację ekonomiczną, zaś sam mechanizm kapitalizowania odsetek nie zawsze jest prawidłowo prezentowany konsumentowi” – dodaje prezes UOKiK.

Zdaniem prezesa urzędu, klient przed zawarciem aneksu powinien być w pełni poinformowany o finansowych konsekwencjach przesunięcia spłaty rat. Służyć temu może np. przekazanie nowego harmonogramu spłaty z zestawem zaktualizowanych danych.

„Konsumenci powinni zostać również poinformowani o prawie do odstąpienia od aneksu w terminie 14 dni i kontynuowania umowy na dotychczasowych warunkach, w sytuacji w której konsument np. dojdzie do wniosku, że skorzystanie z wakacji kredytowych mu się nie opłaca lub też nie pogorszyła się jego tak sytuacja finansowa, jak pierwotnie przypuszczał. Ważne jest również to, aby banki nie wymagały przy tej okoliczności osobistej wizyty w placówce celem rezygnacji z aneksu, jeżeli nie była ona wymagana przy jego zawarciu. Prezes UOKiK sprawdzi czy banki rzetelnie informują konsumentów o skutkach zawarcia aneksu i nie utrudniają możliwości odstąpienia od niego” – wskazano w komunikacie UOKiK.

MK

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Niech oddają mieszkania bankom i po co te kwasy?
jetliner
haha, "uznanie swojego zadłużenia" do podpisania na wstępie.. Oj, naprawdę się boją tych frankowiczów.
mba_tomy
Informacje z pewnego popularnego banku. Teraz zawieszamy kredyt na okres 6 miesięcy. Spłaca się tylko odsetki i ubezpieczenie, a kapitał zostaje bez zmian. Aneksu do umowy nie można zobaczyć, nie można go przesłać mailem do wglądu. Będzie go można zobaczyć i podpisać za kilka miesięcy. Żadne wyliczenia, sumy, harmonogramy są niedostępne.Informacje z pewnego popularnego banku. Teraz zawieszamy kredyt na okres 6 miesięcy. Spłaca się tylko odsetki i ubezpieczenie, a kapitał zostaje bez zmian. Aneksu do umowy nie można zobaczyć, nie można go przesłać mailem do wglądu. Będzie go można zobaczyć i podpisać za kilka miesięcy. Żadne wyliczenia, sumy, harmonogramy są niedostępne. Teoretycznie uczciwe. Praktycznie to banki od dawna nie są darzone zaufaniem. Pytanie, co będzie w tym aneksie i co zrobi bank, jak klient odmówi podpisania aneksu, w którym może być informacja np. o uznaniu długu lub dodatkowych opłatach, zwiększeniu prowizji?
sammler
Rolą tego pana nie jest "apelowanie" do banków, by nie robiły czegoś, do czego mają - widocznie - prawo. Rolą tego pana jest m.in. takie wpływanie na legislację, by była ona przejrzysta. Po to może opiniować projekty ustaw z zakresu swojej właściwości (a jest przecież dość szeroka).
wonder_kay
Moge miec bledne zdanie, ale wypowiem sie - mam podejrzenie ze 50-60% osob (jak nie wiecej) nawet nie wiedza co to jest kapitalizacja, raty, odsetki, splata kapitalu itd. Przy wniosku bank powiedzial ile splata i tyle, nie interesuje takich osob co ta splata zawiera, glownie dostac hajs, a jakos sie splaci (za 500+ czy w korpo beda Moge miec bledne zdanie, ale wypowiem sie - mam podejrzenie ze 50-60% osob (jak nie wiecej) nawet nie wiedza co to jest kapitalizacja, raty, odsetki, splata kapitalu itd. Przy wniosku bank powiedzial ile splata i tyle, nie interesuje takich osob co ta splata zawiera, glownie dostac hajs, a jakos sie splaci (za 500+ czy w korpo beda podwyzki, bonusy).
Z ostatnich liczb wynika, ze banki byli zawaleni tymi wnioskami o wakacje - mam pewnosc - 50-60% to ludzi ktorzy nawet nie martwili o konsekwencje i odrazu skladali wnioski ("O jak, fajnie, mozna nie splacac kredyt jakis czas. Dzieki!").
Ale tu przyjmuje strone bankow - jak RPP tnie stopy i zacheca wszystkich do kredytow - banki powinni miec cos z tego ryzyka.
miskoala
Klasyka. Jak zwykle cwaniaki próbują jakiś kwiatek przemycić...
Zawsze tak robili ale tym razem przegieli. Korzystanie z desperacji klienta żeby go wydoic drugi raz to już k...stwo.
sammler
Wakacje to wakacje - "odpoczywasz" od płacenia rat, ale nikt ci ich nie anuluje. Musisz je zapłacić, tylko że później. Nikt nie będzie cię "doił drugi raz".

Ponieważ rata składa się z części kapitałowej i odsetkowej, to masz do wyboru: nie płacić tylko kapitału, ale normalnie płacić odsetki (to była forma
Wakacje to wakacje - "odpoczywasz" od płacenia rat, ale nikt ci ich nie anuluje. Musisz je zapłacić, tylko że później. Nikt nie będzie cię "doił drugi raz".

Ponieważ rata składa się z części kapitałowej i odsetkowej, to masz do wyboru: nie płacić tylko kapitału, ale normalnie płacić odsetki (to była forma wakacji dostępna od zawsze) albo nie płacić nic (wtedy odsetki też są "zawieszone", ale nie mogą być darowane, bo kredyt nadal istnieje).

Jeżeli masz np. kredyt mieszkaniowy i rata dzieli się tak: 1200 zł odsetki i 600 zł kapitał, w pierwszym wariancie nadal płacisz 1200 zł, w drugim nie płacisz nic. Ponieważ wakacje w zasadzie jest sens brać tylko przy naprawdę dużych problemach (czyli wysokich kwotach do spłaty), siłą rzeczy dotyczą głównie kredytów mieszkaniowych, a tu niestety (gdy kredyt jest "młody") proporcja może wyglądać tak, jak w przykładzie. Dlatego niektóre banki wprowadziły dodatkowo drugi wariant (bo co to za ulga, gdy zamiast 1800 trzeba zapłacić 1200?). Twoim zobowiązaniem jest jednak cała rata - co miesiąc płacisz 1800 zł. Wyższe odsetki więc tak czy inaczej zapłacisz, bo one zawsze naliczane są od niespłaconej części kapitału.

Czy odsetki powinny być kapitalizowane? Nie wiem, ale sądzę, że jest to nie tyle złośliwość banków, ile dostosowanie do zapisów ustawowych, które dopuszczają wyłącznie wakacje "kapitałowe" (kredyt nie przestaje być kredytem przez to 3-6 miesięcy), przez co część odsetkową traktuje się jako stale należną w określonym terminie, tylko - dodatkowo - chwilowo niepobieraną.

Sorry, wszystkiego za was wyjaśniał nie będę, bo mnie temat nie dotyczy - podsuwam pomysł (kierunek) i dalej badajcie sobie sami. Albo niech się wypowie w tej części ktoś, kto ustawę zna.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki