REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szkolenie pracowników za państwowe pieniądze?

Łukasz Piechowiak2012-07-12 11:13główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-07-12 11:13
Podnoszenie kwalifikacji i ciągłe zdobywanie nowej wiedzy to podstawa do dalszego rozwoju kariery zawodowej pracownika. Z tym stwierdzeniem zgadzają się niemal wszyscy. Jednak zaskoczeniem jest, że również większość chciałaby, aby dokształcanie pracowników było dofinansowywane z państwowej kasy. Czy Polacy chcą płacić jeszcze więcej podatków?

OPIS
Źródło: Theta

Z badania, które na zlecenie PKPP Lewiatan zrealizowała firma 4P research mix wynika, że 97 % polityków, urzędników i ekspertów uważa, że stałe podnoszenie kwalifikacji pracowników, w trakcie kariery zawodowej, jest bardzo ważne i konieczne. Jednocześnie aż 89% respondentów jest przekonanych, że państwo powinno wydatki na zdobywanie wiedzy dofinansowywać - choćby częściowo.

Badanie pokazuje, że ponad połowa pracowników uważa, że podnoszenie kwalifikacji pracownika to obowiązek pracodawcy. Co trzeci pracodawca twierdzi, że o swoje wykształcenie, umiejętności i wiedzę powinien dbać tylko pracownik. Jednocześnie ponad 60% badanych chciałoby, aby państwo finansowało przynajmniej 30% kosztów podnoszenia kwalifikacji przez pracowników. Czy to czas, aby rząd zastanowił się nad stworzeniem kolejnego funduszu, który zasilany były nową składką szkoleniową?

Wszystko wskazuje na to, że właśnie tego chcą respondenci. Trzeba pamiętać, że pieniądze w państwowej kasie nie biorą się znikąd, tylko pochodzą z podatków. Każdy zatrudniony w Polsce płaci podatek dochodowy, a jeżeli posiada odpowiednią umowę to jego pensję pomniejszają także składki na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne, itp.

Przy umowie o pracę, w kosztach po stronie pracodawcy znajdują się także składki na różne fundusze. Wszystkie te pieniądze zbierane są w jakimś określonym celu, który jak pokazuje praktyka, niekoniecznie musi być realizowany zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Przykładowo środki zgromadzone w Funduszu Pracy nie są wydawane w 100% i istnieje podejrzenie, że resort finansów robi to tylko po to, by maskować deficyt budżetowy. Prawdopodobnie pracodawcy chcieliby właśnie z tego funduszu otrzymywać dofinansowywanie na szkolenia pracowników. Jest jest to raczej niemożliwe.

Kolejne Tax Fiction


Bardziej prawdopodobne byłoby utworzenie specjalnego funduszu na szkolenia, który zwiększałby koszty wynagrodzenia częściowo po stronie pracodawcy i pracownika (podobnie do składki rentowej). W ramach zgromadzonych środków, używając odpowiednio stworzonego wskaźnika, na konkretną liczbę pracowników przypadałaby odpowiednia kwota dofinansowania na szkolenia. Naturalnie, tylko na pisemny wniosek pracodawcy, który mógłby być odrzucony.

A powód mógłby być oczywisty. Otóż kto może być najbardziej zainteresowany dotacjami na szkolenia, jak nie firmy szkoleniowe? Państwo musiałoby stworzyć odpowiednią listę wybranych firm, które mogłyby zajmować się dokształcaniem cudzych pracowników. Wyposażone w stosowne licencje, biłyby się o pieniądze od pracodawców, pracowników i innych podatników, którzy z wydawaliby ich jeszcze więcej, bo w końcu dofinansowanie trzeba wykorzystać jak promocję.

Trzeba pamiętać, że państwo zanim komuś coś da, to wcześniej musi komuś zabrać. Lepiej pozostawić sprawę finansowania szkoleń pracowników do wyłącznej decyzji zainteresowanych stron. W końcu kolejne podatki podnoszą koszty zatrudnienia, a te wpływają na wzrost bezrobocia. Lepiej jest nie mieć pieniędzy na dokształcanie pracowników niż na ich pensje.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

Zobacz też:
» Polacy mają prawie bilion złotych oszczędności
» Przestajemy spłacać kredyty mieszkaniowe
» Będziemy bogatsi od Węgrów, ale za Litwinami
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki