REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Przestajemy spłacać kredyty mieszkaniowe

    Wojciech Boczoń2012-07-11 10:16analityk Bankier.pl
    publikacja
    2012-07-11 10:16
    Spowolnienie w gospodarce zaczyna dawać się we znaki gospodarstwom domowym. Z raportu Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w ubiegłym roku odnotowano wzrost liczby kredytobiorców mających problem ze spłatą zobowiązań z tytułu kredytów mieszkaniowych.

    kredyt mieszkaniowy
    Image licensed by Ingram Image

    Nie jest to dobra wiadomość, bo Polacy z reguły w pierwszej kolejności spłacają raty hipoteki, a dopiero w dalszej kolejności opłacają pozostałe zobowiązania. Jeśli nie mają już środków na uregulowanie rat z tytułu kredytów mieszkaniowych, może to oznaczać, że balansują na krawędzi.

    Z przedstawionego przez Komisję Nadzoru Finansowego Raportu o sytuacji banków w 2011 roku wynika, że w ubiegłym roku decydujący wpływ na wzrost kredytów zagrożonych miały zobowiązania hipoteczne. Wartość zagrożonych kredytów wzrosła w tym okresie z 4,9 mld zł do 7,5 mld zł. Dodatkowo zauważono duże pogorszenie spłacalności tych kredytów, które mierzone jest wzrostem opóźnień powyżej 30 dni (z 5,7 mld zł do 9,1 mld zł).

    Walutowy problem rośnie


    Urząd zwraca uwagę, że w ogólnej puli kredytów mieszkaniowych nadal dominują hipoteki w walutach (ponad 60 proc.), choć w ubiegłym roku, w ogólnej puli nowoudzielanych kredytów na zakup mieszkania, zaczęły już dominować kredyty złotowe. Według KNF, 20-proc. udział kredytów walutowych był nadal za wysoki.

    Większość banków wycofała się już z „walut”, a na tego typu ofertę mogą dziś liczyć głównie dobrze zarabiający. Jednak w ubiegłych latach mogły na nie liczyć także osoby o przeciętnych zarobkach. Ponad 250 tys. kredytów udzielono kredytobiorcom, których dochód netto nie przekraczał 4 tys. zł, a ponad 150 tys. kredytobiorcom o dochodach w granicach 4-6 tys. zł. Urząd zwraca uwagę, że sytuacja niekorzystnych wahań kursów walut może stanowić dla tych gospodarstw problem.

    Kredyt większy niż zabezpieczenie


    Największe ryzyko niespłacenia długu związane jest z portfelem kredytów walutowych udzielonych w latach 2007-2008. Zostały one udzielone w okresie rekordowo wysokich cen nieruchomości i mocnego złotego. Dziś w wielu przypadkach stan zadłużenia w przeliczeniu na złotówki jest o ponad 50 proc. wyższy niż w momencie zaciągania kredytu. Oznacza to, ze kredytobiorca musi spłacić znacznie więcej niż w rzeczywistości warta jest jego nieruchomość. Później też wcale nie było lepiej. Komisja zwraca uwagę, że w hipotekach z lat 2009-2011 niepokoi z kolei szybkie pogarszanie jakości tych kredytów.

    W tym roku prognozowany jest spadek wzrostu polskiej gospodarki do 3 proc., a w przyszłym do 2,3 proc. W praktyce będzie to oznaczało pogorszenie sytuacji na rynku pracy, co automatycznie przełoży się na sytuację finansową wielu kredytobiorców. Choć dziś sytuacja w na rynku kredytów mieszkaniowych jest jeszcze stabilna, najgorsze może być dopiero przed nami.

    Wojciech Boczoń, Bankier.pl
    Źródło:
    Wojciech Boczoń
    Wojciech Boczoń
    analityk Bankier.pl

    Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (32)

    dodaj komentarz
    ~spoko
    Węgrów stać na spłaty rat kredytów we frankach bo Orban wynegocjował z bankami stały kurs wymiany franka przeliczeniowo za 2,70 zł.
    ~bart
    ..."wynegocjował"..., he, he. Ignorancja ludzi jest porażająca. Nic nie "wynegocjował" tylko rząd dopłaca do różnicy kursowej pieniędzmi które kradnie w podatkach od całego społeczeństwa. Nawet tych, którzy nie żyją na kredyt a cierpią przez kredyciarzy.
    ~Raf
    JASNE

    a nadmiar ponad 2,70 do bieżącego kursu jest dopisywany do kapitału do spłacenia

    to ja dziękuję za taką dogodność

    to coś jak kiedyś były kredyty ALICJA w PKO BP.
    Ludzie co je wzięli do tej pory spłacają i mają jeszcze 4 razy więcej do spłacenia.
    Nawet chyba rząd się w to w jakimś momencie włączył
    JASNE

    a nadmiar ponad 2,70 do bieżącego kursu jest dopisywany do kapitału do spłacenia

    to ja dziękuję za taką dogodność

    to coś jak kiedyś były kredyty ALICJA w PKO BP.
    Ludzie co je wzięli do tej pory spłacają i mają jeszcze 4 razy więcej do spłacenia.
    Nawet chyba rząd się w to w jakimś momencie włączył bo odsetki rosły wykładniczo.

    To się dopiero nazywa wyższa kultura bankowości :)
    ~spoko odpowiada ~bart
    30% dopłaca rząd z podatków 1% od obrotu, 60% banki !
    ~Europejczyk odpowiada ~Raf
    Dolicza tylko 30% nadwyżki pokrywanej z budżetu resztę pokrywają banki.
    ~markusek
    do kredyciarzy!!!!! przestańcie WSZYSCY spłacać te kredyty to NIC WAM NIE ZROBIĄ to tak zwana KWESTIA SKALI - nie mogą wyrzucić wszystkich z ich domów bo policjanci też mają kredyty:-)
    ~ehe
    a ja uwazam ze wibor jest zbyt niski. powinni go jeszcze podniesc....
    ~Sylwester
    Wszystko przepisane na żywca z Pulsu Biznesu ... zresztą jak wszędzie ... wszyscy żerują na Pulsie Biznesu i informacjach w nim zawartych
    ~polskadogorynogami
    A ile kolego Ci zostało do spłaty przy franku 3,53? Spokojny sen?, wątpię!!!
    ~Obserwator.
    Tylko się słyszy że problem to kredyty w walucie. Ja mam w złotówkach i dopiero mnie łoją na odsetkach. Gdyby ci walutowcy mieli kredyty w złotówkach to dopiero mieli by problem z spłacaniem. Jak zamiast oprocentowania 0,5% mieli by 8%. I z złotówkami jest tak że co miesiąc zamiast rata mi spadać to rośnie. Tak wygląda radosna twórczość Tylko się słyszy że problem to kredyty w walucie. Ja mam w złotówkach i dopiero mnie łoją na odsetkach. Gdyby ci walutowcy mieli kredyty w złotówkach to dopiero mieli by problem z spłacaniem. Jak zamiast oprocentowania 0,5% mieli by 8%. I z złotówkami jest tak że co miesiąc zamiast rata mi spadać to rośnie. Tak wygląda radosna twórczość pana Belki i ferajny. Ja wiem że z ich punktu widzenia to inaczej się nie da, choć jak by ci cwaniacy zarabiali średnią krajową to pewnie okazało by się że można inaczej. Zakichani teoretycy. Komunizm w teorii też był wspaniałym ustrojem.

    Powiązane: Waluty

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki