Wszystkie okoliczności powstania raportu „Polaków portret własny” zostaną wyjaśnione - zapowiedział wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, odnosząc się do dokumentu, który w czwartek był krytykowany m.in. z powodu wykorzystania sztucznej inteligencji przez jego autorkę - dr hab. Barbarę Mróz-Gorgoń.


AI slop za publiczne pieniądze?
W czwartek na platformie X pojawiły się krytyczne komentarze dotyczące jakości publikacji „Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska” dr hab. Barbary Mróz-Gorgoń, obecnej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski, w randze wiceministra. Eksperci zwrócili uwagę m.in. na błędy merytoryczne i językowe w publikacji, które przypominają „halucynacje” AI. Tymczasem na drugiej stronie raportu widnieje zdanie: „Projekt realizowany jest w ramach zadania publicznego Marka Polska – podstrategia turystyczna, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki na podstawie umowy nr 2025/0014/1251/UDOT/DT/BP/IS z dnia 5.06.2025 r.”.
„Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 000 złotych w ramach zadania publicznego za raport wygenerowany przez AI?” – spytał w czwartek w mediach społecznościowych ekspert Instytutu Sobieskiego i członek Prawa i Sprawiedliwości Sebastian Meitz.
Resort po kilku godzinach odciął się od raportu, pisząc w serwisie X, że MSiT podpisało umowę z wykonawcą (tj. Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy) podstrategii turystycznej Marka Polska. Ministerstwo podkreśliło, że „przedstawiony na Platformie X raport nie stanowił części umowy, ani nie był przedłożony w ramach sprawozdania”. Dodano, że „do MSiT nie wpłynęła prośba o użycie logotypu, a informacja, że raport realizowany jest ze środków MSiT, jest nieprawdziwa”.
- Wszystkie okoliczności powstania tego raportu zostaną wyjaśnione (...). Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest, żeby wyjaśnić sprawę związaną z dotacją, pokazać wszystkie produkty tej dotacji, tak żeby nie było najmniejszych wątpliwości - powiedział w piątek w programie WP „Tłit” wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Zauważył, że raport pochodzi z końca 2025 r., czyli zanim Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu. - Jeżeli chodzi o panią minister Gorgoń, to ja wiem tyle, ile przeczytałem w uchwale o pełnomocniku do spraw marki Polska. Wiem, że ma zadanie, żeby stworzyć strategię do grudnia (tego roku - PAP), więc tam są jakieś konkretne zadania, które pani minister ma wypełnić. (...) - wskazał Standerski.
Mróz-Gorgoń się tłumaczy
W czwartek Mróz-Gorgoń odpisała na X, że raport nie był częścią zamówienia ani umowy z MSiT. „Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię” - zapewnia Mróz-Gorgoń. Wieczorem na antenie Polsat News wiceminister przyznała, że raport „na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się working progress (…). To jest taki dokument, który traktuje pracę w procesie” – tłumaczyła.

W piątek - w rozmowie z PAP - sprecyzowała, że dokument „Polaków portret własny”, powstał z użyciem AI, ale nie został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. „Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe” - wskazała Mróz-Gorgoń.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował w serwisie X, że Prawo i Sprawiedliwość złoży zawiadomienie do CBA i prokuratury, aby zbadano sprawę „pełnego błędów raportu wygenerowanego w AI”. Jego autorka Barbara Mróz-Gorgoń powinna zostać błyskawicznie zdymisjonowana - ocenił Błaszczak.
Co zawiera raport
W raporcie oceniono m.in., że „Polska, pomimo znaczących osiągnięć gospodarczych w ostatnich 35 latach, pozostaje krajem o niewyrazistym, niedostatecznie skonsolidowanym wizerunku na arenie międzynarodowej". Wskazano pięć „kluczowych ustaleń” z badań. Są to m.in. fundamentalna luka między potencjałem a wizerunkiem; kompleksy narodowe hamujące budowanie pozytywnego wizerunku; dysproporcja między rzeczywistością a samooceną (syndrom impostora); potencjał w sektorach wysokiej wartości (IT, gaming, turystyka naturalna). Jako główne bariery wymieniono biurokrację, polaryzację społeczną i chaos estetyczny.
Główna rekomendacja raportu brzmi: „Polska marka wymaga systematycznego, ponad-partyjnego, długoterminowego zaangażowania (minimum 10-20 lat) na poziomie rządowym, biznesowym i społecznym. Badania pokazały, że Polacy nie są przeciwni działaniom brandingowym – są przeciwni ich słabej realizacji".
Barbara Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polska pod koniec lipca br. W rozporządzeniu zapisano m.in., że pełnomocnik ma koordynować działania administracji rządowej związane z tworzeniem, wdrażaniem i rozwojem spójnej marki narodowej. Celem rozwiązań ma być m.in. skuteczniejsze budowanie i ochrona wizerunku Polski w kraju i za granicą.
Prokuratura: Zwróciliśmy się do ministerstwa o nadesłanie kopii raportu
Warszawska prokuratura regionalna poinformowała w piątek w mediach społecznościowych, że zwróciła się do Ministerstwa Sportu i Turystyki o nadesłanie kopii raportu „Polaków Portret Własny” i umowy dotyczącej jego opracowania i dofinansowania.
PiS złożyło do prokuratury i CBA wnioski o wyjaśnienie sprawy raportu „Polaków portret własny”
Posłanka Anna Krupka przekazała w piątek, że PiS złożyło do CBA i prokuratury wnioski o wyjaśnienie sprawy raportu „Polaków portret własny” Barbary Mróz-Gorgoń. Dodała, że PiS oczekuje „błyskawicznej dymisji” obecnej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polska.
Na piątkowej porannej konferencji posłanka PiS, b. wiceminister sportu i turystyki Anna Krupka stwierdziła, że jej partia „przede wszystkim oczekuje błyskawicznej dymisji tej pani”. Podkreśliła też, że PiS już złożył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i do prokuratury wniosek o wyjaśnienie tej sprawy. - Ten wniosek dotyczy tego raportu, tzn. kto (go) sfinansował, dlaczego został stworzony przez sztuczną inteligencję (…). Będziemy wyjaśniali sprawę finansowania tego raportu i za co konkretnie odpowiada pani Mróz-Gorgoń – mówiła.
Posłanka zauważyła, że wczoraj wieczorem raport zniknął z internetu. - Na stronie, na której był prezentowany, pojawia się obecnie napis: „Ups!, ta strona nie istnieje”. To jest dobre podsumowanie partactwa tego rządu przy tak ważnej sprawie, jaką jest promocja marki Polska – powiedziała.
Na konferencji wystąpił też wspomniany działacz PiS Sebastian Meitz. – Organizacja, która prowadziła te badania, czyli Fundacja Marka Polska Think Tank, została założona dopiero w sierpniu zeszłego roku. Jeśli MSiT mówi, że ten raport nie był robiony w ramach realizacji działania publicznego, to kto i gdzie i za co płacił? – pytał Meitz.
– Uważam, że opinia publiczna ma prawo dowiedzieć się, jak wyglądała umowa z fundacją, kto ją podpisał, na co dokładnie. Nawet jeśli pani profesor mówi, że ten raport jest „work in progress”, to w każdych badaniach jakościowych, każdych badaniach marketingowych, na końcu jest jakiś dokument – podkreślił. Jak stwierdził, dramat polega na tym, że mówimy o marce Polska, „a to marka, która jest marką nas wszystkich”.
- Wszystkie okoliczności powstania tego raportu zostaną wyjaśnione (...). Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest, żeby wyjaśnić sprawę związaną z dotacją, pokazać wszystkie produkty tej dotacji, tak żeby nie było najmniejszych wątpliwości - powiedział w piątek w programie WP „Tłit” wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.
Zauważył, że raport pochodzi z końca 2025 r., czyli zanim Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu.
mbl/ ugw/































































