Śląskie kopalnie węgla kamiennego kolejny raz wyciągnęły rękę po pieniądze spółek tworzących WIG20. Tym razem na liście poszkodowanych znalazły się PGNiG, PGE i Energa. Rachunek – jak na razie - opiewa na pół miliarda złotych.


Po zakończeniu środowej sesji PGNiG poinformował akcjonariuszy, że poprzez spółkę zależną PGNiG Termika obejmie dodatkowe udziały w Polskiej Grupie Górniczej o łącznej wartości nominalnej 300 mln zł. Dokapitalizowanie PGG przez PGNiG Termika ma nastąpić w transzach i być jednym ze źródeł finansowania planowanego nabycia przez PGG aktywów spółki Katowicki Holding Węglowy.
Wcześniej zarząd Energi poinformował, że podjął kierunkową decyzję o dokapitalizowaniu Polskiej Grupy Górniczej kwotą 100 mln zł przez Energa Kogeneracja.
Do „ściepy” na ratowanie zbankrutowanych śląskich kopalń węgla dołączono też PGE, które poprzez spółkę zależną PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna wyłoży na PGG 100 milionów złotych.

Ministerstwo Energii informowało, że po połączeniu z KHW Polska Grupa Górnicza ma być dokapitalizowana kwotą ok. miliarda złotych.
Według wcześniejszych informacji, w powiększoną PGG miały zaangażować się kapitałowo obecne już wśród udziałowców Grupy podmioty: Węglokoks i Towarzystwo Finansowe Silesia, a także Enea, która będzie nowym inwestorem. Łącznie te podmioty miały dać 700 mln zł. Zdecydowano jednak, że Węglokoks nie weźmie udziału w dokapitalizowaniu.
KK/PAP




























































