ING Bank Śląski liczy, że wzrośnie zapotrzebowanie na finansowanie wśród mniejszych firm. Bank po wyroku TSUE w sprawie kredytów konsumpcyjnych skorygował przychody odsetkowe o 12 mln zł, chce utrzymywać drugie miejsce na rynku sprzedaży kredytów hipotecznych - poinformowała wiceprezes banku Bożena Graczyk.
"Widzimy, że wchodzimy w fazę realizacji dużych inwestycji, które oczywiście w naturalny sposób premiują największych klientów, ale też spodziewamy się, że wraz z postępującymi projektami nastąpi również wzrost inwestycji kredytowych w niższych segmentach korporacyjnych" - powiedziała Graczyk na konferencji.
Bank podał, że jego portfel należności od średnich i dużych firm wzrósł o 5 proc. rdr do poziomu 52,9 mld zł z kolei portfel należności od klientów strategicznych wzrósł o 11 proc. rdr do 41,7 mld zł.
Wynik odsetkowy banku w II kwartale wyniósł 2.330 mln zł, czyli wzrósł 7,2 proc. rdr i pozostał na poziomie z I kwartału 2026 roku.
Wiceprezes poinformowała, że dostosowując się do wyroku TSUE w sprawie kredytów konsumpcyjnych bank skorygował przychody odsetkowe o kwotę 12 mln zł.

"To bardzo ostrożne oszacowanie, pokazujące skalę problemu z naszej perspektywy. My już od bardzo dawna nie pobieraliśmy prowizji więc te 12 milionów złotych jest takim pełnym efektem dostosowania się do tego wyroku" - powiedziała Graczyk.
Podała, że w II kwartale bank dodatkowo utworzył jeszcze 90 mln zł rezerw na różnego rodzaju ryzyka prawne.
"Skorygowaliśmy o 20 milionów złotych rezerwy na transakcje nieautoryzowane oraz o 70 milionów złotych utworzyliśmy dodatkowe rezerwy na różnego rodzaju inne ryzyka prawne, wynikające z różnych wątków związanych z ochroną konsumentów zarówno w kontekście toczących się postępowań UOKiK w stosunku do naszego banku, jak również do wyroków TSUE" - powiedziała Graczyk.
ING poinformował, że w minionym kwartale pozyskał ponad 100 tys. nowych klientów indywidualnych i był to najwyższy przyrost od sześciu lat. W segmencie korporacyjnym nawiązał relację z 19 tys. firm, co było wysokim poziomem na tle poprzednich kwartałów.
Wolumen nowych kredytów na cele mieszkaniowe wyniósł 5,8 mld zł, co oznaczało wzrost o 19 proc. rok do roku i przełożyło się na udział rynkowy na poziomie 15,3 proc.
"Utrzymujemy drugą pozycję na rynku w sprzedaży kredytów hipotecznych. Oczywiście ta sprzedaż w sektorze bankowym jest pod wpływem rosnących wartości z tytułu refinansowania. Jesteśmy bankiem, który jest netto beneficjentem, czyli my więcej refinansujemy niż inne banki refinansują naszych klientów" - powiedziała Graczyk.
"Naszą ambicją jest to, żeby utrzymywać drugie miejsce na rynku, więc oczywiście w adekwatny sposób utrzymujemy ofertę dla kredytów stałoprocentowych i zmiennoprocentowych, tak aby w tej czołówce być" - dodała.
Podała, że udział refinansowania w sprzedaży nowych kredytów w 2026 roku wynosi około 40 proc.
Bank podał, że w minionym kwartale wdrożył cyfrową hipotekę czyli całkowicie zdalny proces dostępny w aplikacji Moje ING, który ma uprościć i przyspieszyć uzyskanie kredytu mieszkaniowego. (PAP Biznes)
seb/ asa/



























































