Spadek zapotrzebowania na węgiel prawdopodobnie wymusi wcześniejsze zakończenie wydobycia, niż wynika to z umowy społecznej dla górnictwa węgla kamiennego, a obecne regiony węglowe potrzebują zróżnicowanej pomocy - to część wniosków raportu Fundacji Instrat przygotowanego w projekcie koordynowanym przez Główny Instytut Górnictwa PIB.


Unijna polityka bez litości. Polska została na placu boju sama
Jak napisała fundacja w rozesłanej w środę informacji prasowej, Polska jest dziś jedynym krajem Unii Europejskiej wydobywającym węgiel kamienny i jednym z trzech wydobywających węgiel brunatny, jednak trendy rynkowe i polityka klimatyczna UE wskazują na przyspieszenie procesu dekarbonizacji.
„Szybki spadek zapotrzebowania na węgiel prawdopodobnie wymusi wcześniejsze zakończenie fedrowania, niż to wynika z umowy społecznej dla górnictwa węgla kamiennego (stopniowo, w perspektywie do 2049 r. - PAP), a odchodzenie od węgla będzie miało bardzo różne konsekwencje dla poszczególnych regionów kraju” - ocenił Instrat.
Dwa światy na mapie Polski. Śląsk sobie poradzi, inni wpadną w tarapaty
Zaznaczył, że regiony związane z wydobyciem i energetyką węglową są bardzo zróżnicowane pod względem sytuacji na rynku pracy, poziomu wynagrodzeń, przedsiębiorczości i potencjału rozwojowego. W raporcie przeanalizowano sytuację 66 polskich powiatów węglowych, wykorzystując metodę analizy skupień do wyodrębnienia klastrów o różnych profilach odporności społeczno-gospodarczej.
Uzyskano w ten sposób pięć klastrów skupiających różne powiaty, pogrupowane w kategorie: powiaty górnicze z potencjałem, górnicze i wiejskie obwarzanki, przeciętne powiaty węglowe i powęglowe, duże miasta z powiązaniami górniczymi oraz węglowy rdzeń.
Górnicza czarna dziura. Te regiony dostaną najmocniej po kieszeni
Analiza wykazała, że regiony węglowe nie są jednorodne. Górny Śląsk ma najlepsze warunki do adaptacji dzięki dużej dywersyfikacji gospodarczej i silnym rynkom pracy. Powiaty, jak Jastrzębie-Zdrój i łęczyński, czyli węglowy rdzeń skrajnie uzależniony od górnictwa, są najbardziej podatne na skutki transformacji. Górnicze i wiejskie obwarzanki, sąsiadujące z ośrodkami wydobycia, często wykazują najsłabsze wyniki gospodarcze i wymagają szczególnego wsparcia.

W rekomendacjach ogólnych raportu wskazano, że władze krajowe, w porozumieniu ze spółkami Skarbu Państwa i związkami zawodowymi, powinny zaktualizować harmonogram odchodzenia od wydobycia węgla kamiennego w Polsce. Powinien on bowiem lepiej odzwierciedlać kierunki wynikające z Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) oraz wspierać utrzymanie konkurencyjności polskiej gospodarki.
Nawet miliony z Unii mogą ominąć najbardziej potrzebujących. Czas na nowe plany
Władze krajowe, wespół ze spółkami SP i związkami powinny też przygotować analogiczny harmonogram odejścia od wydobycia i spalania węgla brunatnego. Ta informacja ma być szczególnie istotna dla powiatów zgorzeleckiego i lubańskiego, które nie otrzymują obecnie środków Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (FST), a których wskaźniki społeczno-gospodarcze są dziś na średnim poziomie, przy trwającym jeszcze wydobyciu.
Instrat rekomenduje odzwierciedlenie wniosków z opracowania w planowaniu nowych działań i wsparcia finansowego dla regionów węglowych. Zdaniem fundacji mogą one okazać się przydatne przy programowaniu nowych wieloletnich ram finansowych (Plan Partnerstwa Krajowego i Regionalnego) lub tworzenia nowych programów zasilanych przez Fundusz Modernizacyjny (w nowej perspektywie nie jest planowane narzędzie FST - PAP).
Według fundacji, samorządy, w dialogu z lokalnymi społecznościami, powinny zaktualizować lub przygotować po raz pierwszy plany sprawiedliwej transformacji, uwzględniające lokalną specyfikę i potrzeby oraz zadbać, aby wsparcie trafiło do obszarów najbardziej wrażliwych na skutki dekarbonizacji.
Instrat zastrzega, że fundusze na sprawiedliwą transformację w perspektywie 2021-26 nie zawsze trafiają tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna; w kolejnej powinny trafiać przede wszystkim do obszarów najmocniej uzależnionych od węgla lub mających najbardziej niekorzystne wskaźniki społeczno-gospodarcze.
Czas gra na niekorzyść. Rząd i związki zawodowe muszą zmienić zasady gry
Ponadto według fundacji władze krajowe powinny zaangażować się w aktywne wspieranie dywersyfikacji gospodarczej w powiatach najmocniej zależnych od węgla, nawet jeśli inne wskaźniki społeczno-gospodarcze wypadają tam dziś korzystnie. Należy rozwijać ukierunkowane programy przekwalifikowania i podnoszenia kwalifikacji w takich powiatach (szczególnie w pow. łęczyńskim). Programy powinny też wspierać większy udział kobiet na rynku pracy.
Raport Fundacji Instrat „Dekarbonizacja w Polsce i krajach sąsiednich. Przegląd aktualnego stanu wydobycia węgla kamiennego i brunatnego oraz analiza zróżnicowania społeczno-gospodarczego polskich powiatów węglowych” powstał w projekcie RAISING: Podnoszenie świadomości małych społeczności lokalnych w procesie transformacji górnictwa węglowego. Liderem projektu jest GIG-PIB, a partnerami: Instrat, niemiecka uczelnia DMT-THGA oraz czeska VSB Uniwersytet Techniczny w Ostrawie.(PAP)
mtb/ drag/

























































