Warszawski sąd okręgowy odroczył do 3 stycznia 2020 roku rozprawę w sprawie kredytu frankowego państwa Dziubaków, w związku z którą TSUE wydał wyrok na początku października.


Rzecznik Praw Obywatelskich postanowił przystąpić do sprawy i poprosił o czas na zapoznanie się z aktami.
Strona powodowa podtrzymała chęć unieważnienia kwestionowanej umowy kredytowej w całości. Wniosła o przeprowadzenie rozprawy za zamkniętymi drzwiami, do wniosku nie przychylił się jednak sąd. Wyłączono za to możliwość rejestrowania rozprawy przez media.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości, licząc, że orzeczenie sądu pozwoli uzupełnić umowę. Zdaniem strony z orzeczenia TSUE nie wynika wprost konieczność unieważnienia umowy.
Obie strony przychyliły się do wniosku o odroczenie z powodu przystąpienia RPO. Nowy termin rozprawy to 3 stycznia 2020 r.

Państwo Dziubakowie wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotych, ale był on indeksowany (przeliczany) we frankach szwajcarskich. Kredytobiorcy wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o unieważnienie umowy z uwagi na nieuczciwe - w ich opinii - postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Twierdzili, że postanowienia te były niezgodne z prawem, ponieważ umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut. Podnosili, że bank jednostronnie określa saldo kredytu, a także wynik przeliczenia raty kredytu w obcej walucie na kwotę w walucie polskiej.
Przeczytaj także
3 października br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał korzystną opinię ws. kredytu państwa Dziubaków.
Orzeczenie jest następstwem pytań, które do TSUE skierował Sąd Okręgowy w Warszawie w 2018 r., który zajmował się sprawą kredytu państwa Dziubaków. Warszawski sąd miał wątpliwości prawne, dlatego skierował do TSUE pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w kwestii nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
"Czekałam na ten wyrok TSUE trzy lata. Teraz kolej na rozprawę w naszym sądzie, uwzględniającą orzeczenie Trybunału, bo inaczej być nie może" - mówiła po ogłoszeniu wyroku TSUE Justyna Dziubak. "Zaciągnęliśmy kredyt w wysokości 400 tysięcy zł, spłaciliśmy 230 tysięcy, a na dzień dzisiejszy mamy 520 tysięcy do spłacenia. W przypadku unieważnienia zostanie 180 tysięcy do spłaty, w przypadku +odfrankowienia+ 250 tysięcy zł" - dodała.
W komunikacie prasowym TSUE podało, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Według Trybunału, prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.
"Mamy nadzieję, że RPO wypowie się co do nieprawdziwych twierdzeń banków nt. możliwości ustalania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku nieważnej umowy kredytowej oraz możliwości utraty nieruchomości w wyniku wymiany (surogacji) kapitału na nieruchomość. Koncepcje wynagrodzenia za kapitał i surogacji nieruchomości idą znacznie dalej niż tzw. 'teoria salda'. Zgodnie z nimi nie tylko trzeba oddać, to co się wzięło, ale i świadczyć często więcej niż w przypadku ważnej umowy. To jest obliczone na klientów, nadzór, audytorów i inwestorów. Dlatego, mimo że stanowisko sądu jest właściwie oczywiste, dobrze będzie jeżeli zostanie wzmocnione autorytetem RPO" - skomentował na Facebooku informacje o odroczeniu rozprawy mecenas Mariusz Korpalski z kancelarii Komarnicka, Korpalski.
autor: Piotr Gozdowski / MK

































































