REKLAMA

Lipcowy „wyskok” płac został wymazany, inflacja "zjada" cały wzrost wynagrodzeń

Krzysztof Kolany2022-09-20 10:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-09-20 10:30

Przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu była wyraźnie niższa niż w lipcu – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W ten sposób wymazane zostało lipcowe zaskoczenie wynikające ze zdarzeń jednorazowych.

Lipcowy „wyskok” płac został wymazany, inflacja "zjada" cały wzrost wynagrodzeń
Lipcowy „wyskok” płac został wymazany, inflacja "zjada" cały wzrost wynagrodzeń
fot. jakubkowalski-foto / / Shutterstock

Przeciętne wynagrodzenie brutto w dużych firmach niefinansowych w sierpniu 2022 roku wyniosło 6583,03 zł brutto i było nominalnie (tzn. bez uwzględnienia inflacji) o 12,7% wyższe niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Względem lipca oznaczało to jednak spadek o 2,9 proc.

Bankier.pl na podstawie GUS

Miesiąc wcześniej padł nowy nominalny rekord, gdy „średnia krajowa” wzrosła nominalnie aż o 15,8% podbita przez wypłatę nadzwyczajnych premii w leśnictwie oraz górnictwie. W sierpniu efekt ten został wymazany – średnie wynagrodzenie w górnictwie zmalało o 33,6% mdm (ale i tak wynosiło niemal 10 000 zł brutto), a w leśnictwie, rolnictwie i rybołówstwie było o 30,8% niższe niż w lipcu. W czerwcu statystycy odnotowali wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw o 13,0%, w maju o 13,5%, a w kwietniu wzrosła ona o wówczas rekordowe 14,1%.

- Zmniejszenie się przeciętnych wynagrodzeń w sierpniu 2022 r. względem lipca 2022 r. spowodowane było wypłatami w poprzednim miesiącu m.in. premii kwartalnych, półrocznych, motywacyjnych, jubileuszowych, nagród z okazji Dnia Leśnika i Dnia Energetyka, a także podwyżki wynagrodzeń wraz z ich wyrównaniem, wypłaty premii z powodu inflacji, dodatkowych nagród jednorazowych oraz odpraw emerytalnych - wyjaśnia GUS.

Ekonomiści spodziewali się wzrostu przeciętnego wynagrodzenia o 13,5% rdr, a więc dynamiki podobnej do tej notowanej w miesiącach wiosennych. Zatem sierpniowy rezultat okazał się niższy od większości prognoz po tym, jak rezultaty za lipiec zaskoczyły in plus.

Warto jednak uwzględnić wpływ bardzo wysokiej inflacji, która „zjada” już całość wzrostu „średniej krajowej”. W sierpniu inflacja CPI osiągnęła przeszło 25-letnie maksimum na poziomie 16,1% rocznie. Oznacza to, że realna roczna dynamika przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw była ujemna i wyniosła -2,93%. Był to najgłębszy od stycznia 2010 roku spadek realnych wynagrodzeń w sektorze dużych firm

Bankier.pl na podstawie GUS

Przez ostatnie miesiące mogliśmy mówić o istnieniu zjawiska spirali cenowo-płacowej. Rosnące ceny w sklepach skłaniały (i wciąż skłaniają) pracowników do żądania wyższych płac i oczekiwania te przynajmniej do niedawna zwykle były realizowane przez pracodawców. Ci z kolei podnosili ceny swoich wyrobów, aby zrekompensować sobie wzrost kosztów pracy, energii i półproduktów. W ten sposób powstało błędne koło inflacji cenowej, które jednak może zostać przerwane za sprawą realnego spadku wynagrodzeń.

Trzeba też dodać, że nie wszyscy pracownicy otrzymują podwyżki. Według "Monitora Rynku Pracy" Instytutu Badawczego Randstad ponad połowa pracowników zadeklarowała, że w ubiegłym roku nie otrzymała podwyżki, mimo że średni wzrost płac sięgał niemal 10%. Na rynku często słyszy się opinie, że na istotny wzrost wynagrodzenia można liczyć dopiero po zmianie pracodawcy.

Równocześnie warto przypomnieć, że cały czas piszemy tu o wynagrodzeniach przed potrąceniem podatków od pracy (składek na ZUS i zaliczki na PIT). Faktycznie liczy się to, ile pracownik otrzyma „na rękę” oraz ile wynosi tzw. koszt pracodawcy - wyliczyć to można, korzystając z Kalkulatora Płacowego Bankier.pl.

Kto tyle zarabia i jak GUS to liczy?

Ponadto raport ten dotyczy tylko firm niefinansowych zatrudniających ponad 9 pracowników. Statystyki te obejmują więc niespełna 40 proc. pracujących. Dodatkowo z innych badań wiemy też, że ok. 2/3 zatrudnionych otrzymuje pensje niższe od tzw. średniej krajowej.

Nieco lepiej opisujący realia polskiego rynku pracy raport o medianie wynagrodzeń GUS publikuje tylko raz na 2 lata. Najnowsze dane zostały upublicznione pod koniec listopada i dotyczyły stanu na październik 2020 roku. Z tego opracowania wynika, że połowa zatrudnionych pracowników otrzymywała do 4702,66 zł brutto, czyli około 3403 zł netto (tzn. na rękę).

Dane, na podstawie których GUS oblicza statystyki przeciętnego wynagrodzenia i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, pochodzą z „Meldunku o działalności gospodarczej” (DG-1). W ramach tego sprawozdania podmioty o liczbie pracujących 50 lub więcej osób badane są metodą pełną, a podmioty o liczbie pracujących od 10 do 49 osób – metodą reprezentacyjną. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Kto tak dużo zarabia? Wynagrodzenia w Polsce - jak GUS to liczy? [Tłumaczymy]”.

Zatrudnienie nieznacznie spadło

Liczba zatrudnionych (w przeliczeniu na pełne etaty) w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2022 roku wyniosła 6 502,6 tys. i była o 5,7 tys. niższa niż miesiąc wcześniej - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Względem sierpnia 2021 roku liczba etatów była jednak wyższa o 150,6 tys., czyli o 2,4 proc. Był to rezultat zgodny z oczekiwaniami większości ekonomistów.

Bankier.pl na podstawie GUS

Jeszcze w lutym statystyki zatrudnienia w dużych firmach powróciły do stanu sprzed covidowego lockdownu, przebijając poprzedni rekord z lutego 2020 roku. Przed marcem '20 sektor korporacyjny odpowiadał za 6 445,9 tys. etatów. W sierpniu 2022 roku było ich o 56,7 tys. więcej.

Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

Tematy
Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (44)

dodaj komentarz
bt5
No i gdzie sa ci "ekonomisci" co wieszczyli efekt drugiej rundy i spiralę cenowo-płacową. Po prostu nifsy w zycie tacy "eskperci" nie prowadzili firmy. Pensje rosły w czasie inflaci końca PRL bo wszytkie surowce i nośniki energi były krajowe i dotowane , a eksport szedł już w znacznej cześci za dewizy. Dziś doracji No i gdzie sa ci "ekonomisci" co wieszczyli efekt drugiej rundy i spiralę cenowo-płacową. Po prostu nifsy w zycie tacy "eskperci" nie prowadzili firmy. Pensje rosły w czasie inflaci końca PRL bo wszytkie surowce i nośniki energi były krajowe i dotowane , a eksport szedł już w znacznej cześci za dewizy. Dziś doracji do kosztów energi dla firm i w całości dla ludnosci rzad nie jest w stanie zrobic bo kosztowało by to 190 mld w przypadkuzamrozenia cen energi dla samych firm. I jeszcze pełne dotacje dla ludnosci i samorzadów kosztowałyby najmniej 200 mld . Tak że bedzie po prostu masowy upadek działaności gospodarczych które z zasady kreca się wtedy kiedy się tanio kupuje i drogo sprzedaje.
men24a
Dlatego w Polsce najbardziej rosną parki przemysłowe (za Tuska zwały się magazyny) oraz paczkomaty. Tak będzie dzisiaj wyglądała Polska z drogimi, niezależnymi jak to PiS zwie nośnikami energii. Polska gospodarka na dobre straciła konkurencyjność. Aby ratować jeszcze to co pozostało bezwzględnie trzeba obniżyć Dlatego w Polsce najbardziej rosną parki przemysłowe (za Tuska zwały się magazyny) oraz paczkomaty. Tak będzie dzisiaj wyglądała Polska z drogimi, niezależnymi jak to PiS zwie nośnikami energii. Polska gospodarka na dobre straciła konkurencyjność. Aby ratować jeszcze to co pozostało bezwzględnie trzeba obniżyć wynagrodzenia.
stachsgh
Ci ekonomiści się ukrywają albo to są oni
https://www.youtube.com/watch?v=oVrdIXQ2g30
baibina
No przeciez masz efekt drugiej rundy, zaczyna się już teraz a skonczy w lutym a potem bedzie III i IV runda jeszcze tak do wyborów.. Przypominam szczyt inflacji w I rundzie mial wynisesc w lato 16% i spadac, teraz już sa oficjalne prognozy rpp które mowią o 20-23% w Styczniu - wiec masz drugą runde.
baibina
To ze nie ma dotacji do energii dla firm nie znaczy ze nie ma dotacji dla konsumentów na wydatki (ten rzad woli dotowac "ludzi" bo firmy nie głosują) Dodatek energetyczny, 13tki, 14tki moze 15tki, podwyzki w Społkach skarbu panstwa (przy spadajacym kwartal do kwartalu pkb) Co to jest innego jak nie dotacje dla konsumentów To ze nie ma dotacji do energii dla firm nie znaczy ze nie ma dotacji dla konsumentów na wydatki (ten rzad woli dotowac "ludzi" bo firmy nie głosują) Dodatek energetyczny, 13tki, 14tki moze 15tki, podwyzki w Społkach skarbu panstwa (przy spadajacym kwartal do kwartalu pkb) Co to jest innego jak nie dotacje dla konsumentów pieniadzem bez pokrycia?
maniek_as
Od czasu wystąpienia Covidu miałem w pracy tylko jedną podwyżkę 6%. Skumulowana inflacja w tym czasie wyniosła 23,5%. Oznacza to, że za Pisu, w ciągu tych 2,5 roku, moje wynagrodzenie spadło realnie o 17,5%. Tak, właśnie każdy powinien sobie policzyć, jak zyskał na rządach Pisu.
po_co
Spadło znacznie więcej bo inflacja wcale nie wynosi 20% chyba, że jesteś tym szczęśliwcem który kupuje ciągniki rolnicze (pozwoliłem sobie na mały sarkazm).
Inflacja wynosi 8% R/R w normalnych czasach, GUS raportuje ją na znacznie niższym poziomie ale mówimy tutaj o inflacji która dotyka większość Polaków, a nie o statystyce która
Spadło znacznie więcej bo inflacja wcale nie wynosi 20% chyba, że jesteś tym szczęśliwcem który kupuje ciągniki rolnicze (pozwoliłem sobie na mały sarkazm).
Inflacja wynosi 8% R/R w normalnych czasach, GUS raportuje ją na znacznie niższym poziomie ale mówimy tutaj o inflacji która dotyka większość Polaków, a nie o statystyce która interesuje przede wszystkim inwestorów.

Realna inflacja to dziś w wielu przypadkach nawet 100% R/R.
Najtańsze bułki w sieciówkach czyli kajzerki można było kupić w 2019 roku za 10gr, dziś ich cena zaczyna dobijać do 40gr za sztukę.
W 2019 roku kupowałem kilogramowy chleb żytni za 5 zł, dziś kosztuje ponad 10 zł.

Twoje 6% podwyżki to najprawdopodobniej podwyżka brutto.
Więc w zależności od wysokości pensji może to być 7-10% podwyżki kosztów dla pracodawcy, a dla Ciebie niezauważalna statystyka, szczególnie gdy ktoś zalicza się do "szczęśliwców" z nawet nie wiem już którego progu podatkowego bo od rządów PiS zrobiło się ich więcej niż włosów na głowie.

Na samym tylko kursie walutowym jesteś stratny w tym roku 20%, dodając do tego wyliczoną stratę jaką poniosłeś uwzględniając inflację raportowaną przez GUS Twoja wypłata w dwa lata straciła ponad 50% siły nabywczej. I to są fakty.
jacek_bs
Czesc,

Lista płac- 3 tysiące na rękę, kto by wygrał tą batalię? Samiec Lew czy Polak ?
szprotkafinansjery
Jas2 się cieszy, tania siła robocza chętniej weźmie nadgodziny, inaczej na ryż nie starczy :D
koperytko
Kolany zrób zestawienie wzrost płac a inflacja w innych krajach UE takich jak Wlochy Hiszpania Francja Niemcy. Przestań wreszcie jęczeć i badź obiiektywny

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki