Przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu była wyraźnie niższa niż w lipcu – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. W ten sposób wymazane zostało lipcowe zaskoczenie wynikające ze zdarzeń jednorazowych.


Przeciętne wynagrodzenie brutto w dużych firmach niefinansowych w sierpniu 2022 roku wyniosło 6583,03 zł brutto i było nominalnie (tzn. bez uwzględnienia inflacji) o 12,7% wyższe niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Względem lipca oznaczało to jednak spadek o 2,9 proc.
Miesiąc wcześniej padł nowy nominalny rekord, gdy „średnia krajowa” wzrosła nominalnie aż o 15,8% podbita przez wypłatę nadzwyczajnych premii w leśnictwie oraz górnictwie. W sierpniu efekt ten został wymazany – średnie wynagrodzenie w górnictwie zmalało o 33,6% mdm (ale i tak wynosiło niemal 10 000 zł brutto), a w leśnictwie, rolnictwie i rybołówstwie było o 30,8% niższe niż w lipcu. W czerwcu statystycy odnotowali wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw o 13,0%, w maju o 13,5%, a w kwietniu wzrosła ona o wówczas rekordowe 14,1%.
- Zmniejszenie się przeciętnych wynagrodzeń w sierpniu 2022 r. względem lipca 2022 r. spowodowane było wypłatami w poprzednim miesiącu m.in. premii kwartalnych, półrocznych, motywacyjnych, jubileuszowych, nagród z okazji Dnia Leśnika i Dnia Energetyka, a także podwyżki wynagrodzeń wraz z ich wyrównaniem, wypłaty premii z powodu inflacji, dodatkowych nagród jednorazowych oraz odpraw emerytalnych - wyjaśnia GUS.
Ekonomiści spodziewali się wzrostu przeciętnego wynagrodzenia o 13,5% rdr, a więc dynamiki podobnej do tej notowanej w miesiącach wiosennych. Zatem sierpniowy rezultat okazał się niższy od większości prognoz po tym, jak rezultaty za lipiec zaskoczyły in plus.

Gdy popatrzymy na odsezonowane dynamiki płac, to wygląda to dobrze (dla inflacji) tzn. zwalnia. Potwierdza to tylko, że w lipcu było sporo czynników jednorazowych, które nie powtórzyły się w sierpniu. Czy będzie już tylko zwalniało? Nie mamy pewności. pic.twitter.com/GUtDv2xw3z
— mBank Research (@mbank_research) September 20, 2022
Warto jednak uwzględnić wpływ bardzo wysokiej inflacji, która „zjada” już całość wzrostu „średniej krajowej”. W sierpniu inflacja CPI osiągnęła przeszło 25-letnie maksimum na poziomie 16,1% rocznie. Oznacza to, że realna roczna dynamika przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw była ujemna i wyniosła -2,93%. Był to najgłębszy od stycznia 2010 roku spadek realnych wynagrodzeń w sektorze dużych firm
Przez ostatnie miesiące mogliśmy mówić o istnieniu zjawiska spirali cenowo-płacowej. Rosnące ceny w sklepach skłaniały (i wciąż skłaniają) pracowników do żądania wyższych płac i oczekiwania te przynajmniej do niedawna zwykle były realizowane przez pracodawców. Ci z kolei podnosili ceny swoich wyrobów, aby zrekompensować sobie wzrost kosztów pracy, energii i półproduktów. W ten sposób powstało błędne koło inflacji cenowej, które jednak może zostać przerwane za sprawą realnego spadku wynagrodzeń.
Trzeba też dodać, że nie wszyscy pracownicy otrzymują podwyżki. Według "Monitora Rynku Pracy" Instytutu Badawczego Randstad ponad połowa pracowników zadeklarowała, że w ubiegłym roku nie otrzymała podwyżki, mimo że średni wzrost płac sięgał niemal 10%. Na rynku często słyszy się opinie, że na istotny wzrost wynagrodzenia można liczyć dopiero po zmianie pracodawcy.
Równocześnie warto przypomnieć, że cały czas piszemy tu o wynagrodzeniach przed potrąceniem podatków od pracy (składek na ZUS i zaliczki na PIT). Faktycznie liczy się to, ile pracownik otrzyma „na rękę” oraz ile wynosi tzw. koszt pracodawcy - wyliczyć to można, korzystając z Kalkulatora Płacowego Bankier.pl.
Kto tyle zarabia i jak GUS to liczy?
Ponadto raport ten dotyczy tylko firm niefinansowych zatrudniających ponad 9 pracowników. Statystyki te obejmują więc niespełna 40 proc. pracujących. Dodatkowo z innych badań wiemy też, że ok. 2/3 zatrudnionych otrzymuje pensje niższe od tzw. średniej krajowej.
Nieco lepiej opisujący realia polskiego rynku pracy raport o medianie wynagrodzeń GUS publikuje tylko raz na 2 lata. Najnowsze dane zostały upublicznione pod koniec listopada i dotyczyły stanu na październik 2020 roku. Z tego opracowania wynika, że połowa zatrudnionych pracowników otrzymywała do 4702,66 zł brutto, czyli około 3403 zł netto (tzn. na rękę).
Dane, na podstawie których GUS oblicza statystyki przeciętnego wynagrodzenia i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, pochodzą z „Meldunku o działalności gospodarczej” (DG-1). W ramach tego sprawozdania podmioty o liczbie pracujących 50 lub więcej osób badane są metodą pełną, a podmioty o liczbie pracujących od 10 do 49 osób – metodą reprezentacyjną. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Kto tak dużo zarabia? Wynagrodzenia w Polsce - jak GUS to liczy? [Tłumaczymy]”.
Zatrudnienie nieznacznie spadło
Liczba zatrudnionych (w przeliczeniu na pełne etaty) w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2022 roku wyniosła 6 502,6 tys. i była o 5,7 tys. niższa niż miesiąc wcześniej - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Względem sierpnia 2021 roku liczba etatów była jednak wyższa o 150,6 tys., czyli o 2,4 proc. Był to rezultat zgodny z oczekiwaniami większości ekonomistów.
Jeszcze w lutym statystyki zatrudnienia w dużych firmach powróciły do stanu sprzed covidowego lockdownu, przebijając poprzedni rekord z lutego 2020 roku. Przed marcem '20 sektor korporacyjny odpowiadał za 6 445,9 tys. etatów. W sierpniu 2022 roku było ich o 56,7 tys. więcej.





























































