REKLAMA
WEBINAR

Podwyżkowe tsunami. Połowa pracowników spodziewa się wzrostu wynagrodzenia

2022-02-15 06:21
publikacja
2022-02-15 06:21

Ponad połowa pracowników nie otrzymała podwyżek w ub.r., a spośród tych, którzy je dostali, 41 proc. uważa, że wzrost był mniejszy, niż się spodziewali - wynika z "Monitora Rynku Pracy” Instytutu Badawczego Randstad. W najbliższym czasie podwyżek spodziewa się połowa pracujących.

Podwyżkowe tsunami. Połowa pracowników spodziewa się wzrostu wynagrodzenia
Podwyżkowe tsunami. Połowa pracowników spodziewa się wzrostu wynagrodzenia
fot. fizkes / / Shutterstock

Według badania, spada satysfakcja pracowników z wynagrodzeń. W najnowszej edycji sondażu, ze swojej płacy zadowolonych jest 43 proc. ankietowanych, o 2 pkt proc. mniej niż w 2021 i 5 pkt proc. mniej niż w 2020 r.

W ub.r. podwyżkę dostało 45 proc. ankietowanych. Wzrosty pensji najbardziej widoczne były w przemyśle, opiece zdrowotnej i pomocy społecznej (po 56 proc.), a także transporcie i logistyce (54 proc.). Częściej niż średnia podwyżki dostawali też pracownicy ochrony (54 proc.) i telekomunikacji i IT (49 proc.), najrzadziej - pracownicy handlu detalicznego i hurtowego (36 proc.), hotelarstwa i gastronomii (35 proc.) i edukacji (30 proc.).

Podwyżki najczęściej sięgały 5-10 proc.(odpowiedziało tak 42 proc. spośród tych, którzy otrzymali wyższe wynagrodzenie). Ponad jedna czwarta pracowników (27 proc.) otrzymała mniej niż 5 proc. Podwyżki w wysokości 10-20 proc. trafiły do 18 proc. pracowników, a powyżej 20 proc. – do 5 proc. zatrudnionych. Wysokość podwyżek była związana z wiekiem i wykształceniem – najwyższe otrzymywali młodsi i lepiej wykształceni.

Ekspertka rynku pracy Konfederacji Lewiatan Monika Fedorczuk skomentowała, że jak na kolejny pandemiczny rok odsetek badanych, którzy dostali podwyżkę, jest i tak duży, co pokazuje, że pracodawcy zwiększając wynagrodzenia próbują ograniczać rotację pracowników w obawie przed problemami z obsadzeniem powstałego wakatu. Zwróciła uwagę, że ubiegły rok dla niektórych pracodawców, np. w gastronomii czy turystyce, był czasem nadrabiania strat z 2020 r. "Niektórzy pracodawcy odłożyli na styczeń 2022 roku decyzje o podwyżkach w obawie przed skutkami Polskiego Ładu i licząc się z koniecznością uzupełnienia obniżki wynagrodzenia netto pracowników w związku ze zmianami podatkowymi" - dodała Fedorczuk.

Spośród tych, co dostali podwyżkę, 46 proc. stwierdziło, że jej skala była zgodna z ich oczekiwaniami, natomiast 41 proc. liczyło na wyższy wzrost płacy.

50 proc. pracowników spodziewa się podwyżki w najbliższym czasie. Jednocześnie 42 proc. nie zamierza o nią prosić przełożonych, bo uważa, że byłoby to przez szefa źle odebrane i obawia się jego reakcji. Niemal co trzeci badany planuje rozmawiać o podwyżce, w większości motywując to inflacją (65 proc.). Połowa ankietowanych uważa też, że podwyżki im się należą ze względu na wysoką jakość wykonywanej przez nich pracy. "Oczekiwania zarobkowe Polaków rosną i wiele wskazuje na to, że w 2022 roku presja płacowa utrzyma się" - podkreśla Randstad.

Badanie zrealizowały Instytut Badawczy Randstad i Instytut Badań Pollster. Przeprowadzono je w dniach 6-26 grudnia ub.r. na grupie 1000 pracujących respondentów metodą CAWI (wspomagany komputerowo wywiad realizowany za pośrednictwem strony www, na panelu internetowym). (PAP)

autorka: Karolina Mózgowiec

kmz/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych

Ranking najtańszych kont firmowych

Komentarze (10)

dodaj komentarz
xiven
na rynku etatowców - gdzie jest wiele pracowników robiących tą samą czynnośc w jednej firmie, nie ma czegoś takiego jak proszenie o podwyżkę, jak pensja jest niska to się zwalniasz ponosząc koszty przestoju w zarabianiu, zaczynasz lepiej płatną pracę a poprzedni pracodawca widząc że stracił połowe kadry dopiero dostaje sygnał że na rynku etatowców - gdzie jest wiele pracowników robiących tą samą czynnośc w jednej firmie, nie ma czegoś takiego jak proszenie o podwyżkę, jak pensja jest niska to się zwalniasz ponosząc koszty przestoju w zarabianiu, zaczynasz lepiej płatną pracę a poprzedni pracodawca widząc że stracił połowe kadry dopiero dostaje sygnał że czas podnieść pensje i zatrudnia na wyższą zazwyczaj już nowych pracowników

w efekcie walka o podwyżki dla zwykłego pracownika to ciągła rotacja, koszty przestojów i psucie sobie zdolności kredytowej, bank wymaga stabilnego zatrudnienia w jednym miejscu
samsza
To oczywiste, że jak pojawiła się inflacja, a z nią tarcza antyinflacyjna i kolejne rządowe programy transferów, nie może zabraknąć kolejnego elementu tarczy inflacyjnej.
Zawsze obstawiajmy 2 konie, nie wkłada się jajek do jednego koszyka!
wyrobnik
Jakie to piękne, że wynagrodzenia zawsze same "rosną", a pracownicy podwyżki "dostają". Nigdy przenigdy nie dostałem podwyżki inaczej niż po negocjacjach z pracodawcą. Pracownicy muszą walczyć o podwyżki, żaden Janusz nie da sam z siebie.
marxs
Połowa pracowników spodziewa się wzrostu wynagrodzenia? hahaha a co innego można mniemać o wolactwie ? że ma rozum? zamiast podwyżki pensji będzie kop w dudę już ledwo początek roku a zbiorowe zwolnienia po kilka tys. osób juz maja miejsce i nabierają tempa
jogibeznogi
Istnieje coś takiego jak WARTOŚĆ KRAŃCOWA mało osób o tym słyszało jeżeli w ogóle to samo tyczy się pracy jeżeli koszty wykonania danej pracy są wyższe niż możliwy przychód do uzyskania z jej sprzedaży to niestety ale dochodzi do zwolnień bo się zwyczajnie nie opłaca .

Nie ma zanczenia sektor czy rolnictwo, przemysł czy
Istnieje coś takiego jak WARTOŚĆ KRAŃCOWA mało osób o tym słyszało jeżeli w ogóle to samo tyczy się pracy jeżeli koszty wykonania danej pracy są wyższe niż możliwy przychód do uzyskania z jej sprzedaży to niestety ale dochodzi do zwolnień bo się zwyczajnie nie opłaca .

Nie ma zanczenia sektor czy rolnictwo, przemysł czy usługi .

Sposoby na zmniejszenie kosztu jednostkowego są zawsze dwa albo zwiększenie wydajności w celu obniżenia kosztu wytworzenia jednostki albo podniesienie ceny . problem polega na tym , że klient powyżej określonego poziomu nie skorzysta z towaru lub usługi .

Zwiększanie wydajności zawsze robi się albo inwestując w nowe technologię albo doszkalając pracownika by tworzył wyższą wartość dodaną . Niesety nakłady na inwestycje w Polsce to abstarkacja póki można mieć osoby do pracy za całkowity koszt poniżej 8 euro na godzinę
men24a
Ponad połowa pracowników nie otrzymała podwyżek......to nie prawda, wszystkie psy pisowskie ujadają że wszyscy dostają podwyżki większe od inflacji a prezes NBP że inflacja nie ma wpływu na portfel. A posłowie dali sobie nawet 70% podwyżki.
stah96
"Niemal co trzeci badany planuje rozmawiać o podwyżce, w większości motywując to inflacją (65 proc.)"
To w końcu co trzeci, czyli 33%, czy tak jak w nawiasie 65%?
Domyślam się, że autor miał na myśli, że prawie dwóch na trzech pracowników (65%) planuje motywować podwyżkę inflacją.
igła
Ten artykuł nie ma być rebusem by się domyślać ale być precyzyjny.
stah96 odpowiada igła
Oczywiście, że masz rację.
igła
Na szczęście to tsunami podwyżek nie zaleje nauczycieli i wyjdą cało z opresji.
Ci to zawsze mają szczęście.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki