Założyć związek zawodowy wcale nie jest tak łatwo. To, w jaki sposób, gdzie i kiedy można powołać organizację związkową, regulują przepisy ustawy o związkach zawodowych. W skrócie istnieją dwie możliwości - założenie całkowicie nowej i odrębnej organizacji lub stworzenie komisji związkowej przy już istniejącym związku zawodowym. W tym drugim wypadku procedura ogranicza się zorganizowania zebrania założycielskiego, przyjęciu stosownych uchwał, wybraniu władz oraz przesłania kopii dokumentów do związku "matki". Na stronie internetowej Ogólnego Porozumienia Związków Zawodowych Razem Silniejsi napisano, że taka procedura zajmuje nie więcej niż kilka dni.
![]() | Potrzebujesz więcej informacji o podatkach? Skorzystaj z naszego Niezbędnika przedsiębiorcy i podatnika |
Odrobinę trudniejsze jest założenie całkiem nowej organizacji związkowej, ponieważ wówczas zachodzi obowiązek jej zarejestrowania w sądzie, który - jak podaje OPZZ Razem Silniejsi - czasami odmawia rejestracji z błahych powodów. Do utworzenia związku zawodowego w zakładzie pracy nie jest wymagane uzyskanie zgody pracodawcy. Niemniej do samodzielnego powołania organizacji związkowej potrzeba:
- zebrać co najmniej 10 osób w obrębie jednego zakładu pracy,
- powołać Komitet Założycielski związku zawodowego, zrzeszającego pracowników zakładu pracy, w liczbie od 3 do 7 osób,
- opracować statut i go uchwalić,
- w ciągu 30 dni od uchwalenia statutu złożyć wniosek do sądu rejestrowego o wpisanie do KRS (wpis wolny jest od opłat),
- po rejestracji sądowej dokonać z innymi członkami związku zawodowego wyboru członków organów statutowych,
- powiadomić o istnieniu związku zawodowego pracodawcę wraz z określeniem jego liczebności, bo to ma znaczenie przy ustaleniu reprezentatywności i innych uprawnieniach związkowych.
- wywieranie wpływu na kierownika zakładu w ważnych dla pracownika sprawach,
- opiniowanie wypowiedzenia umowy na czas nieokreślony,
- opiniowanie wypowiedzenia zmieniającego,
- rozpatrywanie odwołań od ukarania karą porządkową,
- opiniowanie rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia,
- nadzór nad warunkami pracy,
- rozwiązywanie zbiorowych i rozstrzyganie indywidualnych sporów pracy.
Ochrona "związkowców"
Zgodnie z art. 32 ustawy o związkach zawodowych pracodawca nie ma prawa zwolnić pracownika będącego członkiem związku uprawnionym do reprezentowania interesów załogi wobec pracodawcy. Ponadto pracodawca nie może w niekorzystny sposób zmieniać jego warunków umowy o pracę. Obecnie w sejmie trwają prace nad nowelizacją kodeksu pracy w zakresie ochrony działaczy związkowych. Proponowane rozwiązanie pozwoli przywrócić do pracy działacza związkowego zatrudnionego na podstawie umowy terminowej po bezprawnym zwolnieniu. Obecnie przysługuje mu tylko odszkodowanie z tego tytułu.
Pracodawcy Rzeczpospolitej Polskiej apelują, by zastanowić się nad gruntowną zmianą przepisów ochronnych działaczy związkowych. Uważają, że należy wprowadzić formułę podobną do tej stosowanej na Zachodzie, tzn. ogólny zestaw przepisów, który nie dopuszczałby do żadnego dyskryminowania/szykanowania działaczy związkowych z tytułu pełnionych przez nich funkcji. Co ciekawe, Pracodawcy RP chcieliby, by większa rolę odgrywały sądy, które na podstawie zebranych dowodów rozstrzygałyby, czy pracownik przypadkiem nie nadużył funkcji, czy jego zwolnienie było uzasadnione itd. Organizacja podkreśla, że obecnie przepisy są zbyt "kazuistyczne" - na tyle szczegółowe, że część działaczy związkowych po prostu uważa, że są "niezwalnialni".
Wyważona propozycja
I niestety należy Pracodawcom RP przyznać rację. Pomijając tytaniczną pracę, jaką dla pracowników wykonują związki zawodowe, chronią ich interesy, dbają o podwyżki i godne warunki pracy, to mimo wszystko w mediach kreuje się tylko negatywny obraz związkowca-warchoła. Innymi słowy, człowieka jak z popularnej telenoweli, który chce zarobić, ale się nie narobić. Niestety dla wielu pracowników jest to jeden z głównych powodów wstąpienia lub założenia związku, a rzeczywisty cel, rola i funkcja powołanej organizacji ulega wypaczeniu. Nic więc dziwnego że część pracodawców jest nieprzychylna powoływaniu tego typu organizacji w ich zakładach pracy.
Dlatego faktycznie warto się zastanowić nad tym, jak "uelastycznić" przepisy ochronne, by nie stanowiły one bezwarunkowej "tarczy ochronnej". Z drugiej strony nie wolno dopuścić do sytuacji, by jedynym sędzią w sprawie zwolnienia związkowca był pracodawca. To niezawisłe sądy winny budować bazę zachowań pracodawców, które są prawnie niedozwolone, a nie w pozytywny sposób zwiększać stopień szczegółowości poszczególnych aktów prawnych. Z tego powodu należy uznać propozycję Pracodawców RP za wyważoną i wartą rozpatrzenia.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@firma.bankier.pl
Zobacz też:
» Po co komu związki zawodowe?
» MSP: najdroższe związki zawodowe są w grupie Tauron
» Związki zawodowe ambiwalentnie o prywatyzacji
» Po co komu związki zawodowe?
» MSP: najdroższe związki zawodowe są w grupie Tauron
» Związki zawodowe ambiwalentnie o prywatyzacji





























































