REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mniejsze podatki dla obywateli, wyższe dla gigantów i ryczałtowców. Rząd ujawnia projekt zmian

2026-08-22 08:53
publikacja
2026-08-22 08:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Saldo zmian w podatkach, które zostały ogłoszone w mijającym tygodniu, będzie korzystne dla finansów publicznych i wyniesie 2,6 mld zł w 2027 r. Do 2036 r. finanse publiczne zyskają ponad 50 mld zł – wynika z opublikowanego w piątek projektu ustawy.

Mniejsze podatki dla obywateli, wyższe dla gigantów i ryczałtowców. Rząd ujawnia projekt zmian
Mniejsze podatki dla obywateli, wyższe dla gigantów i ryczałtowców. Rząd ujawnia projekt zmian
fot. Luke79 / / Shutterstock

W piątek na stronach Rządowego Centrum Legislacji został opublikowany projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt zawiera przepisy wprowadzające zmiany podatkowe, które zapowiedzieli w mijającym tygodniu premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Zmiany w podatkach będą korzystne dla finansów publicznych?

W roku 2027 saldo zmian być dodatnie i wyniesie ponad 2,6 mld zł, przy czym budżet państwa uzyska dodatkowe przeszło 440 mln zł a Narodowy Fundusz Zdrowia – prawie 2,2 mld zł. W kolejnym roku saldo zmian ma zwiększyć się do blisko 5 mld zł, przy czym NFZ zyska przeszło 2,5 mld zł, Fundusz Solidarnościowy – do którego trafia danina solidarnościowa, pobierana od dochodów przekraczających 1 mln zł – zyska ponad 1,9 mld zł a budżet - ponad 430 mln zł. W kolejnych latach sytuacja nieco się zmieni – instytucjami, które będą korzystać na zmianach, będą NFZ, Fundusz Solidarnościowy oraz samorządy, a budżet państwa zacznie tracić. Łącznie do 2036 r. finanse publiczne mają na zmianach podatkowych zyskać przeszło 50 mld zł, przy czym NFZ ma zyskać ponad 31 mld zł, samorządy – ponad 29,6 mld zł a Fundusz Solidarnościowy – ponad 23 mld zł. Dla budżetu państwa saldo zmian będzie ujemne i przekroczy w tym okresie -33 mld zł.

Reklama

W projekcie zapisano przede wszystkim zmiany w konstrukcji stawek i progów podatkowych.

„Proponuje się skalę podatkową z trzema przedziałami dochodów. Pierwszy do 130 tys. zł ze stawką 12 proc., drugi będzie obejmował dochody w przedziale ponad 130 tys. zł do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. i trzeci przedział będzie obejmował dochody przekraczające 150 tys. zł ze stawką 32 proc.” – czytamy w uzasadnieniu do projektu. – „Te zmiany oznaczają, że pierwszy przedział zostanie podwyższony o 10 tys. zł, tj. z obecnego 120 tys. zł do 130 tys. zł, drugi przedział zyska nowy, wyższy próg (będzie to 150 tys. zł) oraz znacznie niższą stawkę (zamiast 32 proc. będzie to 24 proc.), a trzeci przedział ze stawką 32 proc. będzie obejmował dochody dopiero powyżej 150 tys. zł. Kwota wolna od podatku pozostanie na obecnym poziomie 30 tys. zł. Dzięki takiemu rozwiązaniu podatnicy opłacający podatki według skali podatkowej zapłacą znacznie niższe podatki” – czytamy także.

Scammingout

W uzasadnieniu wskazano, że w efekcie podniesienia pierwszego progu dochodowego wzrośnie ze 120 tys. zł do 130 tys. zł limitu możliwych do zastosowania w roku podatkowym zryczałtowanych 50-proc. kosztów uzyskania przychodów przysługujących np. twórcom z tytułu korzystania z praw autorskich i artystom wykonawcom z praw pokrewnych. Wzrośnie także do 130 tys. zł baza podatkowa dla zakładów pracy chronionej i zakładów aktywności zawodowej, które to zakłady zaliczki na podatek od dochodów ze stosunku pracy (i stosunków pokrewnych) oraz od zasiłków z ubezpieczenia społecznego przekazują na szczególnych zasadach.

„Ponieważ danina solidarnościowa dotyczy osób o najwyższych dochodach (39 tys. osób, według danych Ministerstwa Finansów z deklaracji złożonych w 2024 r.), a obecna stawka tej daniny jest stosunkowo niska, proponuje się jej podwyższenie o 1 punkt procentowy, tj. z 4 proc. do 5 proc. podstawy obliczenia tej daniny” – czytamy także z uzasadnieniu do projektu ustawy.

Dodano tam, że proponuje się, aby zmiana stawki daniny solidarnościowej weszła w życie z dniem 1 stycznia 2027 r. i miała zastosowanie do tej daniny, której termin zapłaty upływa z dniem 2 maja 2028 r.

„Do jej obliczenia brane będą pod uwagę dochody wykazywane w zeznaniach PIT składanych od 1 maja 2027 r. do 2 maja 2028 r. Oznacza to, że do 30 kwietnia 2027 r. osoby fizyczne obowiązane do zapłaty daniny solidarnościowej zastosują obecną stawkę, czyli 4 proc. od nadwyżki ponad 1 mln zł dochodu” – czytamy.

W projekcie znalazły zapisy, dotyczące zmian w podatku zryczałtowanym

Przede wszystkim chodzi o obniżenie limitu, uprawniającego do skorzystania z ryczałtu, z równowartości 2 mln euro obecnie do równowartości 250 tys. euro. Przekroczenie tego limitu uniemożliwia skorzystanie z rozliczenia ryczałtem w kolejnym roku podatkowym, ale przedsiębiorca rozlicza się ryczałtem do końca tego roku, w którym przekroczenie nastąpiło. Dlatego MF proponuje także, aby przychody od kwoty przekraczającej równowartość 300 tys. euro w roku, w którym przeszło do przekroczenia limitu, były objęte nową, 17-proc. stawką.

„Zakłada się, że wprowadzenie nowych regulacji (…) ograniczy skalę korzystania z preferencyjnych rozwiązań przez podmioty o wysokich przychodach. Przyczyni się także do powrotu do pierwotnych założeń opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, czyli jako uproszczonej formy opodatkowania, która była adresowana do przedsiębiorców prowadzących działalność w niewielkich rozmiarach” – czytamy w uzasadnieniu.

MF w projekcie zapisało także wprowadzenie nowej, 22-proc. stawki CIT dla firm, także podatkowym grup kapitałowych, których przychody osiągnięte w poprzednim roku podatkowym przekroczyły równowartość w złotych kwoty 50 mln euro.

„Celem zwiększenia o 3 punkty procentowe stawki CIT dla wyżej wskazanych największych podmiotów gospodarczych jest zwiększenie ich udziału w finansowaniu wydatków publicznych, przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowych zasad opodatkowania pozostałych podatników” – czytamy w uzasadnieniu.

Projektowana ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. (PAP)

ms/ drag/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Polskie studio sprzedało 1 mln egzemplarzy gry w 48 godzin. Znamy budżet produkcji
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (29)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Podatek zawsze płaci konsument, więc co to za propaganda?
j2oen
Tusk znowu chce podwyższać podatki.
prawnuk
A ja cały czas piszę: niech Glapiński zarabia te 2,5 mln zł - byle budżet miał z tego ok 2 mln
yaro800
I tak weto Nawrockiego praktycznie mają pewne, to bym się nie emocjonował.

A jeżeli chodzi o jakiekolwiek podatki, to zawsze je płaci ostatni w łańcuchu pokarmowym, czyli klient. To nie łudźmy się, że będzie lepiej. Po prostu urzędasy będą mieli więcej kasy do dzielenia wśród swoich.
tomkooo
oczywiscie ze batyr zawetuje, nawej jakby mialo byc lepiej dla Polakow to i tak bedzie weto, bo lepiej dla Polakow = gorzej dla PIS. nie po to batyr tam jest, zeby szkodzic pisowi
jarekzbyszek
Vetoman zablokuje. Gospodarka ma się rozpaść inaczej prawica nie dorwie się do koryta. Glapiński nie przekazuje zysku z NBP do budżetu. Średnia klasa oddaje 40% dochodu jako podatek, a ryczałtowcy blisko 2 mln osób się z nich śmieją. O KRUS lepiej nie wspominać 1 mln osób z 97% dotacją z budżetu.
tomkooo
to jest oczywiste, tak jak to, ze jakby PO bylo w takiej samej sytuacji to by robili to samo.
im gorzej dla Polakow tym lepiej dla opozycji. popis = takie same szkodniki
wywalone
I teraz przez je****ch złodziei w lekarskich kitlach oberwą wszyscy ryczałtowcy w tym ja: zwykły przedsiębiorca. Przez lata dzięki zdobywaniu klientów z zagranicy przyniosłem temu państwu ogrom pieniędzy i w podatkach i w pieniądzach wydanych lokalnie. I jeszcze im mało. Ja nie ciągnę 2 mln na ukrytym etacie w powiatowym szpitalu.I teraz przez je****ch złodziei w lekarskich kitlach oberwą wszyscy ryczałtowcy w tym ja: zwykły przedsiębiorca. Przez lata dzięki zdobywaniu klientów z zagranicy przyniosłem temu państwu ogrom pieniędzy i w podatkach i w pieniądzach wydanych lokalnie. I jeszcze im mało. Ja nie ciągnę 2 mln na ukrytym etacie w powiatowym szpitalu. Każdy klient to godziny pracy na zdobycie i utrzymanie kontraktu. Pieniądz dla Polski z zerowym kosztem dla państwa. Jedynie różnica podatkowa na naszą korzyść w porównaniu z zachodem czyni ten biznes opłacalnym mimo że stawki mam mniejsze niż na zachodzie. Ale jeśli to się zmieni to cóż … zamiast stresu o biznes rozważy się wyjazd i spokojne życie gdzie indziej skoro w kieszeni zostanie tyle samo albo i więcej ale na etacie z wszystkimi jego socjalistycznymi benefitami.
tomkooo
hehe no tak bo tylko lekarze winni. nie bylo tam dyrektorow szpitali, nfz nic nie kontrolowal.
sami sobie te miliony wzieli, bez zadnej kontroli :)
a kto lekarzy wypchna na b2b, kto skonstruowal taki system, w ktorym lekarz moze miliony zarabiac? oslowie jak zwykle niewinni, samo sie zrobilo?
endes
Rząd od brania kredytów na zupełnie zbędne i rozbuchane potrzeby… kredytów do spłacenia przez przedsiębiorców!… L jak Lewica.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki