REKLAMA

Po co komu związki zawodowe?

Barbara Sielicka2010-09-07 07:20
publikacja
2010-09-07 07:20
Polska jest krajem, w którym stosunkowo mało jest związków zawodowych. Z badań CBOS wynika, że tylko 30 proc. pracowników zatrudnionych jest w przedsiębiorstwach, gdzie działają związki zawodowe, z czego około połowa ma w zakładzie kilka związków.

Jednak zdecydowana większość z nas pracuje w firmach, gdzie brak jest związków zawodowych, spada także ich liczba. Ankietowani wskazują, że skuteczność działania związków zawodowych na poziomie przedsiębiorstwa nie jest zbyt duża. Wielokrotnie, nawet jeżeli związki się bardzo starają, to niewiele wychodzi z ich działań – twierdzi tak 44 proc. badanych. Z kolei 33 proc. pracowników w ogóle nie dostrzega działań związków, a jedynie 14 proc. twierdzi, że działają one efektywnie.


Źródło: CBOS

Większość Polaków chciałaby, aby związki zawodowe miały większy wpływ nie tylko na sytuacje w przedsiębiorstwie, ale także na to co się dzieje w kraju. 49 proc. twierdzi, że związki mają zbyt mały wpływ na decyzję władz w naszym kraju.

Z raportu CBOS wynika, że do organizacji pracowniczych należy mniej więcej co siódmy pracownik najemny. Pozostali zatrudnieni wręcz nie dostrzegają efektów działalności związków, a gro z nich nawet twierdzi, że słabo bronią interesów pracowników. Mimo to Polacy przeważnie chcieliby zwiększenia roli związków zawodowych w rządzeniu krajem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@firma.bankier.pl
 
Źródło:
Tematy

OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~związkowiec
W zakładzie pracy, w którym działają związki zawodowe jest z reguły tak, że jaki przewodniczący taki związek. Pracownicy zrzeszeni w organizacji mało angażują się w działania a wymagają czasami rzeczy niemożliwych wykraczających poza kodeks pracy np. podwyżki płac co kilka miesięcy, obronę interesu pracownika,W zakładzie pracy, w którym działają związki zawodowe jest z reguły tak, że jaki przewodniczący taki związek. Pracownicy zrzeszeni w organizacji mało angażują się w działania a wymagają czasami rzeczy niemożliwych wykraczających poza kodeks pracy np. podwyżki płac co kilka miesięcy, obronę interesu pracownika, który łamie przepisy bhp czy wpadł będąc pod wpływem alkoholu na terenie firmy. Jak potrzeba zamanifestować przed pracodawcą swoje niezadowolenie należy to zrobić razem a nie sam przewodniczący ma się oflagować i rządać realizacji słusznych postulatów załogi. Związki są potrzebne w zakładach pracy. Wizerunek związku psują ich liderzy na najwyższym szczeblu, którzy za bardzo wchodzą w politykę, a takie działane koliduje z działalnością związkową na najniższym poziomie czyli w zakładzie pracy. Stale zmniejszająca się ilość związkowców w dużej mierze spowodowana jest likwidacją
dużych zakładów przemysłowych wspomnę tylko nasze stocznie produkcyjne w Gdyni i Szczecinie.
~Monter
W pełni popieram.
Związki zawodowe za bramę i niech finansują się same.

P.S. Jestem pracownikiem
~bud fox
związki zawodowe są potrzebne ponieważ bronią interesów ludzi pracy, różnie to wygląda w przypadku każdej organizacji, ale w tym dzikim kapitaliźmie jaki mamy w Polsce to związki są potrzebne
infinum
~bud fox nie ma czegoś takiego jak 'dziki kapitalizm'.

Już napisałem wyżej - dobry pracownik nie potrzebuje ochrony/wsparcia ZZ.

Oczywiście jak ktoś pracuje na kolei czy w nierentownej kopalni, to i cud mu nie pomoże, bo to są zakłady, które zwyczajnie przynoszą straty i ostatecznie zostaną zamknięte/zbankrutują.
~bud fox nie ma czegoś takiego jak 'dziki kapitalizm'.

Już napisałem wyżej - dobry pracownik nie potrzebuje ochrony/wsparcia ZZ.

Oczywiście jak ktoś pracuje na kolei czy w nierentownej kopalni, to i cud mu nie pomoże, bo to są zakłady, które zwyczajnie przynoszą straty i ostatecznie zostaną zamknięte/zbankrutują.
Trzeba się z tym pogodzić i zmienić firmę, a nie zasłaniać się ZZ.

Kiedyś (20-40 lat temu) ZZ chroniły ludzi przed wyzyskiem realnego socjalizmu (a nie kapitalizmu), bo kompetencje nic nie znaczyły, a liczyły się znajomości.

Dzisiaj nie ma już uzasadnienia dla istnienia ZZ, a na pewno nie w takim kształcie jak kiedyś.

To (po części) dzięki związkom jest dzisiaj kapitalizm, a dzięki kapitalizmowi związki nie są już dziś potrzebne - i dobrze, tak powinno być.
~komuszopisek
gdyby związki zawodowe utzrymywały sie całkowicie ze składek swoich członków a nie z pensji pracodawcy było by lepiej dlatego jestem zwolennikiem wyprowadzenia zz po za bramy przedsiębiorstw i utrzymywania się tych przewodniczących ze składek.
dlaczego tak? ano jak kąsać ręke która karmi daje przywileje premie nagrody
gdyby związki zawodowe utzrymywały sie całkowicie ze składek swoich członków a nie z pensji pracodawcy było by lepiej dlatego jestem zwolennikiem wyprowadzenia zz po za bramy przedsiębiorstw i utrzymywania się tych przewodniczących ze składek.
dlaczego tak? ano jak kąsać ręke która karmi daje przywileje premie nagrody łatwo można się dogadać z prezesem po za plecami członków a później twierdzić że nie wyszło jak zwykle lub ogłosić od czasu do czasu propagandę sukcesu załatwiliśmy dla załogi...coś tam coś tam.
wielka ściema aby utworzyć zwiazek wystarczy 10 członków i ma się miano zz jak komuś mało w zakładzie niech tworzą takie mini zz i będzie więcej przewodniczących zastępców sekretarzy skarbników i innych popleczników tylko z tego nic nie będzie wynikało najlepszym przykładem jest apolityczna "S" z wielkim przewodniczącym kpina.
infinum
Otóż to, związki niech tam sobie będą.

Ale niech opłacają je zainteresowani pracownicy, a nie pracodawca - problem nieefektywnych związków rozwiąże się wtedy sam.

Z drugiej strony należy zauważyć, że dobry, kompetentny pracownik nie potrzebuje wsparcia związków, żeby rozmawiać z pracodawcą na równej
Otóż to, związki niech tam sobie będą.

Ale niech opłacają je zainteresowani pracownicy, a nie pracodawca - problem nieefektywnych związków rozwiąże się wtedy sam.

Z drugiej strony należy zauważyć, że dobry, kompetentny pracownik nie potrzebuje wsparcia związków, żeby rozmawiać z pracodawcą na równej stopie.

Człowiek, który daje firmie wartość obroni się sam i nie potrzebuje wsparcia ZZ.

Oczywiście tylko wtedy gdy mamy wolny rynek i liczą się kompetencje.
W gospodarce socjalnej liczą się właśnie znajomości we władzach związkowych, ale ten model nie ma już dziś racji bytu.
~edward
Nie wiem na jakiej podstawie Pani twierdzi, że Polacy chcieliby zwiększenia roli związków zawodowych. Uważam, że większość zła jakie dotyka polskie przedsiębiorstwa wiąże się właśnie ze związkami zawodowymi.

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki