Polska weszła w świat portfeli permanentnych

Krzysztof Kolany2022-01-20 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-01-20 06:00
Polska weszła w świat portfeli permanentnych
Polska weszła w świat portfeli permanentnych
fot. Vintage Tone / / Shutterstock

Debiut pierwszego obligacyjnego ETF-a na GPW wreszcie umożliwia zastosowanie strategii portfela permanentnego na polskim rynku kapitałowym. Problemem pozostaje jednak brak dywersyfikacji geograficznej, absolutnie koniecznej z punktu widzenia polskiego inwestora.

Promocja dla czytelników Bankier.pl

Finax przygotował promocję dla czytelników Bankier.pl. Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:

  1. Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie promocji.
  2. Voucher na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)

Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:

  1. Kliknąć w link Bankier.pl prowadzący do strony internetowej Finax.
  2. Przejść w ten sposób  na stronę internetową Finax i otworzyć rachunek.
  3. Wpłacić na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).

Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax.


Pod względem sposobu pomnażania pieniędzy Polska pozostaje inwestycyjnym skansenem. W portfelu przeciętnego Polaka dominują niskooprocentowane produkty finansowe, takie jak lokata bankowa czy konto oszczędnościowe oraz horrendalnie drogie i aktywnie zarządzane fundusze inwestycyjne. Więcej na ten temat można przeczytać w artykule zatytułowanym „Jak (nie) oszczędzać na emeryturę”.

Ale to się powoli zmienia. Polski inwestor z roku na rok ma coraz więcej możliwości inwestycyjnych. Co ważne – nie są to rozwiązania niszowe, ale opcje dostępne praktycznie dla każdego, bez względu na kapitał początkowy, posiadaną wiedzę czy zasoby wolnego czasu. Mam tu na myśli „pasywną rewolucję”, która pozwala inwestorowi indywidualnemu osiągnąć rynkową stopę zwrotu, przy rynkowym ryzyku i niskich kosztach transakcyjnych oraz niewielkim nakładzie czasu.

Idea Harry’ego Browne’a nad Wisłą i Odrą

40 lat temu amerykański doradca finansowy Harry Browne zaproponował koncepcję „portfela permanentnego” (ang. permanent portfolio theory). Portfel Browne’a miał być portfelem „całorocznym”, a więc spisywać się przyzwoicie w każdych warunkach rynkowych i niezależnie od fazy cyklu koniunkturalnego. Idea zakładała podział portfela na cztery równe części inwestowane w akcje, obligacje, złoto i gotówkę (tj. lokaty bankowe lub bony skarbowe). Koncepcja opierała się o założenie, że inwestor cały czas „siedzi” w rynku, nie próbując pobić rynkowych benchmarków. Istotą było zaakceptowanie rynkowych stóp zwrotu (ani lepszych, ani gorszych) przy niskich kosztach transakcyjnych i umiarkowanym ryzyku (rozumianym jako względnie niska zmienność stóp zwrotu).

Miał to być uniwersalny portfel inwestycyjny, tani i prosty w obsłudze oraz dostępny dla każdego. Jego budowę od początku lat 90-tych XX wieku ułatwiło powstanie ETF-ów – czyli tanich funduszy indeksowych wiernie odzwierciedlających zachowanie swojego benchmarku (czyli np. indeksu akcji lub obligacji). Według danych Investopedii taki hipotetyczny portfel Browne’a w latach 1976-2016 wygenerowałby średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 8,65%, łącznie przez 40 lat przynosząc inwestorowi zwrot w wysokości 2 600%.

Przez poprzednie 30 lat powielenie konceptu PPT na polskim gruncie było praktycznie niemożliwe. Raz, że nie istniały tanie fundusze indeksowe odzwierciedlające zachowanie polskiego rynku akcji. Aktywnie zarządzane produkty ze stajni polskich TFI były tak drogie w zarządzaniu i dystrybucji, że opłaty i prowizje pochłaniały znaczną część osiąganych stóp zwrotu. A po drugie, nie istniał tani, prosty i łatwo dostępny sposób na osiągnięcie ekspozycji na rynek polskich papierów skarbowych.

Tak było aż do stycznia 2022 roku. W poniedziałek, 19 stycznia na głównym rynku GPW zadebiutował BETA ETF TBSP Portfelowy Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. To pierwszy pasywny notowany na giełdzie fundusz (czyli właśnie ETF) oparty o indeks obligacji. Celem tego funduszu jest osiąganie stóp zwrotu odzwierciedlających procentowe zmiany wartości indeksu odniesienia – TBSP dla takich samych okresów. Zatem kupując ETF na indeks TBSP inwestor przy pomocy jednego instrumentu „kupuje” cały koszyk polskich obligacji skarbowych.

Wcześniej na GPW trafiły inne pasywnie zarządzane fundusze: na WIG20 TR, mWIG40 TR i wreszcie w grudniu 2021 do obrotu trafił długo oczekiwany fundusz odzwierciedlający sWIG80 TR. Te trzy ETF-y dają ekspozycję prawie na cały WIG. Dokładając do tego ETF na obligacyjny indeks TBSP otrzymujemy już połowę portfela Browne’a w wydaniu polskim. Z drugą połową nigdy nie było problemu: za jedną czwartą kupujemy fizyczne złoto, a ostatnią ćwiartkę lokujemy w banku, w funduszu rynku pieniężnego lub nawet w krótkoterminowych obligacjach detalicznych Skarbu Państwa (aczkolwiek przy obecnych stopach procentowych oferta tych ostatnich nie jest w tym momencie godna uwagi).

PPT a kwestia polska

Niestety to, co świetnie zadziało w przypadku inwestora z Ameryki, niekoniecznie sprawdzi się na gruncie polskim. Inwestor z USA ma do dyspozycji największy i najpłynniejszy rynek kapitałowy na świecie. Na nowojorskich giełdach notowane są akcje dziesiątek globalnych koncernów oraz setki nowatorskich start-upów. Papiery dłużne Wuja Sama wciąż uchodzą za synonim bezpieczeństwa, a dolar amerykański pozostaje główną walutą rezerwową świata. Stany Zjednoczone są największą gospodarką globu i pozostają jedynym supermocarstwem, z wydatkami zbrojeniowymi równymi reszcie świata razem wziętej. Dlatego też inwestor z USA zasadniczo nawet nie musi wyściubiać nosa z kraju. Bo jego kraj sam w sobie oferuje globalną dywersyfikację.

Promocja dla czytelników Bankier.pl

Finax przygotował promocję dla czytelników Bankier.pl. Każdy czytelnik, który spełni warunki promocji, otrzyma:

  1. Zwolnienie z pobierania prowizji manipulacyjnej za niskie wpłaty (czyli te poniżej kwoty 1000 EUR) na zawsze na wszystkich kontach (można ich otworzyć wiele w ramach jednego rachunku), które otworzy w Finax w okresie promocji.
  2. Voucher na darmowy miesiąc abonamentu w portalu Legimi na e-booki oraz audiobooki dostępne w ofercie, do wykorzystania w ciągu jednego roku (voucher zostanie wysłany w pierwszym tygodniu marca 2022 r.)

Aby skorzystać z promocji, w okresie od 14 do 28 lutego 2022 r. (okres promocji) należy wykonać następujące kroki:

  1. Kliknąć w link Bankier.pl prowadzący do strony internetowej Finax.
  2. Przejść w ten sposób  na stronę internetową Finax i otworzyć rachunek.
  3. Wpłacić na rachunek Finax pierwszy depozyt (wystarczy 150 zł).

Promocja dotyczy wyłącznie nowych klientów, czyli osób, które nigdy nie posiadały konta w Finax.

Zupełnie inaczej to wygląda z punktu widzenia inwestora z Polski. Żyjemy w niewielkim i niezbyt poważnym kraju rozwijającym się. Polska gospodarka generuje mniej niż 1% globalnego PKB. Kapitalizacja wszystkich spółek krajowych notowanych na GPW stanowi ok. 0,2% globalnej wartości rynku akcji. Złoty jest niszową walutą w zasadzie niewymienialną poza granicami Polski. Nasze państwo ma gęsto przerywaną ciągłość historyczną (rozbiory, okupacje, PRL) i nie zawsze respektuje fundamentalne prawa własności i szeroko pojętej praworządności (tj. równości wobec prawa, uczciwych sądów i działającego w zgodzie z obowiązującymi przepisami aparatu skarbowego).

Dlatego też uważam, że dywersyfikacja geograficzna jest nawet nie tyle potrzebna, co wręcz niezbędna. W pierwszej kolejności chodzi o kwestię inwestycyjną – czyli nielokowania wszystkich oszczędności w Polsce i w polskim złotym. Złożenie własnego PPT tylko i wyłącznie ze złota oraz aktywów polskich raczej nie będzie najlepszym pomysłem. W takim układzie bierzemy na siebie nadmierne ryzyko krajowe i równocześnie pozbawiamy się szans dostępnych na rynkach zagranicznych.

Zatem pytanie nie powinno brzmieć: czy inwestować w aktywa zagraniczne. Poprawne jest jedynie zapytanie: w jakim stopniu dywersyfikować się geograficznie? Pójdźmy jednak krok dalej i odwróćmy pytanie: jaką część kapitału mogę ulokować w Polsce, aby portfel jako całość był w miarę odporny na krajowe zawirowania? Jedną czwartą tego problemy w modelu PPT rozwiązuje nam złoto, które jest przecież aktywem globalnym. Stosunkowo łatwo zdywersyfikować też część gotówkową poprzez ulokowanie jej w różnych walutach (USD, CHF, EUR, GBP). Większych dylematów dostarcza część akcyjna i obligacyjna. Tu z pomocą przychodzą notowane na zagranicznych giełdach (Nowy Jork, Londyn, Frankfurt) fundusze ETF dające ekspozycję na globalne rynki akcji i obligacji. Polskie ETF-y stanowią tylko uzupełnienie zdywersyfikowanego portfela i pozawalają nam na krajowym podwórku wykorzystać przewagę informacyjną nad inwestorami zagranicznymi.

Reasumując, cieszy mnie fakt, że po tylu latach wreszcie można zbudować sensowny portfel PPT oparty o polskie aktywa. Nie zmienia to jednak mojej opinii, że rodzime papiery wartościowe nie powinny stanowić większości dobrze zdywersyfikowanego i długoterminowego portfela budowanego z myślą o emeryturze czy przyszłości dzieci.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Przenieś numer do Orange dla Firm i kup wybrany smartfon za którego zapłacimy 3 pierwsze raty

Przenieś numer do Orange dla Firm i kup wybrany smartfon za którego zapłacimy 3 pierwsze raty

Komentarze (7)

dodaj komentarz
ja3
"Żyjemy w niewielkim i niezbyt poważnym kraju rozwijającym się."
Z tym rozwojem to bym nie przesadzał, zwłaszcza w ostatnich 2 latach. Co do pierwszej części, to trudno się nie zgodzić.
janoz_lobolotorant
w tym portfelu brakuje nieruchomości
rekin1986
Nieruchomości to są aktywa o małej płynności finansowej dlatego nikt ich do takiego portfela nie wrzuca ;)
janoz_lobolotorant odpowiada rekin1986
skoro to ma być portfel całoroczny, mający dawać zyski niezależnie od koniunktury gospodarczej nie wydaje mi się konieczne częste zmiany takiego portfela, a jakaś działka budowlana mogłaby stanowić ekwiwalent gotówki w wysokości np. 5-10% całego portfela
katzpodola
Życie jest za krótkie żeby inwestować. Bawić się, podróżował i cieszyć życiem to jest dewiza życiowa a nie oszczędzanie.
jas2
Jeszcze lepiej jest kupić dobrą konsolę do gier i całe życie grać.
marxs
hehe kolejne głupoty żeby ściągnąć leszczy do kasyna nie ma lepszej inwestycji niz w swoje zdrowie,czas wolny,edukację i dobry zawód dobrze jeszcze zainwestować w swoja rodzinę do tego brak długów a jeszcze lepiej do tego nawet bardzo skromne oszczędności i jesteś nie tyle gość co supergość

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki