Chorwaci starszego pokolenia wciąż pamiętają Polskę biedną, kryzysową i „walczącą” z komunizmem. Dla młodych to już głównie kraj sukcesu gospodarczego, który stał się wzorem dla innych, jeśli chodzi o obronność – powiedział PAP chorwacki wykładowca akademicki i tłumacz literatury polskiej Dalibor Blażina.


Pod koniec lipca premier Donald Tusk powołał prof. Barbarę Mróz-Gorgoń na stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. promocji marki Polski. PAP postanowiła sprawdzić jaki jest wizerunek Polski w krajach Unii Europejskiej. O to, jak zmieniło się postrzeganie naszego kraju w 3,8-milionowej Chorwacji PAP zapytała Dalibora Blażinę, chorwackiego intelektualistę, wykładowcę akademickiego i tłumacza literatury polskiej.
- Ludzie mojego pokolenia pamiętają Polskę biedną, kryzysową i „walczącą” z komunizmem. Sam pamiętam jeszcze Polaków, którzy przyjeżdżali do ówczesnej Jugosławii bez grosza, na handel. Ten obraz utrzymywał się w powszechnej świadomości stosunkowo długo. Jesteśmy konserwatywnym krajem, więc świadomość zmienia się powoli. Poza tym tak, jak trudno było Polakom odejść od stereotypów związanych z Jugosławią, nam niełatwo było pozbyć się stereotypu tamtej Polski – ocenił w rozmowie z PAP Blażina.
Zdaniem tłumacza książek Miłosza i Schulza obraz Polski zmieniał się w Chorwacji systematycznie na korzyść przez ostatnie 15-20 lat. - W końcu Chorwaci uświadomili sobie, że ten biedny kraj zaradnych ludzi stał się dynamicznie rozwijającym się państwem, liderem Unii Europejskiej, wzorem dla innych. Dla młodego pokolenia Chorwatów, Polska to kraj sukcesu. Głównie gospodarczego, bo to najbardziej imponuje. Drugą dziedziną, w której uznawani jesteście za wzór, to obronność. Chorwackie media poświęcają sporo miejsca temu, co w tej sferze dzieje się w Polsce. Nawet przeciętny Chorwat wie, że Polska wydaje najwięcej spośród krajów regionu na obronę – tłumaczył Blażina.
Zapytany przez PAP o polskie marki rozpoznawalne nad Adriatykiem rozmówca podkreślił, że polscy eksporterzy są bardzo ekspansywni.
- Konkurencja, jeśli chodzi o towary z importu, jest u nas duża i niczego nie brakuje, ale Polak potrafi się tu przebić. Ta zaradność i przebojowość musi być chyba waszą cechą narodową. Tego brakuje nam, Chorwatom - mówił.
Żeby uzmysłowić jak bardzo awansowała Polska w oczach Chorwatów naukowiec z Zagrzebia opowiedział PAP o tym, jak jego rodacy niejako przejęli niemiecki zachwyt sytuacją nad Wisłą. - Chorwacja związana jest z Niemcami, głównie za sprawą sporej chorwackiej emigracji w tym kraju, dawnych gastarbeiterów. Przejęliśmy więc tę niemiecką narrację o Polsce, która stała się niby nowymi Niemcami. Chorwaci na własnej skórze czują, że w Niemczech jest kryzys, bo nie dostają już regularnie przelewów od żyjących tam krewnych - podkreślił.

Według Blażiny wiedza na temat Polski jest w Chorwacji wciąż niewielka, poza może kręgami biznesowymi. - Dla młodych okazją do bliższego poznania się nawzajem jest unijny program Erasmus. W Chorwacji studiuje całkiem sporo Polaków i podejrzewam, że na Erasmusie w Polsce przybywa Chorwatów. Niestety coraz mniejszą popularnością cieszą się studia slawistyczne, np. polonistyka w Chorwacji czy kroatystyka w Polsce. Bez tego nasze relacje sprowadzą się do biznesu i turystyki – ostrzegł.
Co roku ponad milion Polaków spędza wakacje w Chorwacji. Zdaniem Blażiny to, że tak wielu naszych rodaków ceni sobie adriatyckie plaże również wpływa na pozytywny wizerunek Polski w jego ojczyźnie. Szczególnie, że niemal jedna czwarta chorwackiego PKB pochodzi z turystyki. Rozmówca PAP przyznał, że choć Niemcy są nadal największą grupą turystów w Chorwacji, to Polacy stają się coraz bardziej widoczni.
Jako przykład ekspansji turystyki z Polski Blażina przytoczył anegdotę z Dalmacji. - Kilka dni temu w miasteczku Ston była promocja nowej książki Roberta Makłowicza. Na spotkanie z nim przyszło niemal 700 osób. Byli to prawie sami Polacy spędzający akurat wakacje albo ci, którzy podobnie jak Makłowicz kupili w Chorwacji dom i mieszkają tu przez sporą część roku. Choć spotkanie odbywało się w Chorwacji, nie było wcale przeznaczone dla Chorwatów – opowiadał Blażina.
Najbardziej znanym Polakiem w Chorwacji jest - według Blażiny - Robert Lewandowski, a najpopularniejszą polską pisarką - Olga Tokarczuk. - Prawie wszystkie jej książki zostały przetłumaczone na chorwacki i dobrze się sprzedają, bo to noblistka. Od 20 lat w Chorwacji tłumaczy się sporo literatury polskiej – podkreślił. (PAP)
jap/ rbk/





























































