REKLAMA
SCAM CHECK

Sieci handlowe będą musiały ujawnić producentów swoich marek własnych

2026-08-16 17:45
publikacja
2026-08-16 17:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Na produktach spożywczych sprzedawanych pod markami własnymi sieci handlowych obowiązkowo ma być podawana nazwa i adres rzeczywistego producenta lub importera - proponuje resort rolnictwa przedstawiając propozycję zmiany rozporządzenia.

Sieci handlowe będą musiały ujawnić producentów swoich marek własnych
Sieci handlowe będą musiały ujawnić producentów swoich marek własnych
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Celem proponowanych zmian jest zwiększenie ochrony interesów konsumentów oraz umożliwienie im podejmowania bardziej świadomych decyzji zakupowych poprzez łatwiejszy dostęp do informacji o rzeczywistym producencie żywności.

Obecnie jeśli firma zleca produkcję fabryce zewnętrznej, na etykiecie wystarczy podanie danych podmiotu zamawiającego. Nazwa rzeczywistego zakładu produkcyjnego nie musi się tam znaleźć.

Projekt nowelizacji rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych przewiduje obowiązek informowania na opakowaniach żywności o podmiocie, który faktycznie wyprodukował dany produkt. Zmiana ma dotyczyć przede wszystkim środków spożywczych sprzedawanych pod markami własnymi sieci handlowych, w przypadku których na opakowaniu często znajdują się dane dystrybutora, a nie rzeczywistego wytwórcy.

Zgodnie z projektem, jeżeli dystrybutor wskazany na oznakowaniu produktu nie jest jego producentem, na opakowaniu trzeba będzie podać nazwę oraz adres podmiotu, który faktycznie wytworzył środek spożywczy. Informacja ma być poprzedzona określeniem „Producent”. Jeżeli producent nie prowadzi działalności na terytorium UE lub państw EFTA, konieczne będzie podanie nazwy i adresu importera, wraz z określeniem „Importer na rynek UE”.

Scammingout

Projekt określa również sposób prezentacji tych informacji. Dane rzeczywistego producenta lub importera mają być umieszczone na białym tle, czarną czcionką, której rozmiar nie będzie mógł być mniejszy niż czcionka wykorzystana do przedstawienia danych dystrybutora. Informacje mają zostać umieszczone w czarnej prostokątnej ramce, której powierzchnia nie może być mniejsza niż 50 proc. powierzchni znaku towarowego produktu.

Jak wynika z projektu, nowe rozwiązania mają odpowiadać na oczekiwania konsumentów oraz polskich rolników, zwiększając przejrzystość rynku i ułatwiając identyfikację podmiotów odpowiedzialnych za wytworzenie produktów.

Projekt przewiduje sześciomiesięczny okres dostosowawczy od dnia ogłoszenia rozporządzenia. Jednocześnie produkty oznakowane na dotychczasowych zasadach przed wejściem nowych przepisów w życie i wprowadzone do obrotu do 30 listopada 2028 r. będą mogły pozostać w sprzedaży do wyczerpania zapasów. (PAP)

pif/ mick/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (13)

dodaj komentarz
pogo0
Na większości produktów, które kupuję i tak już jest ta informacja, a jak nie ma to często rezygnuję z zakupu.
Może wrócę do kilku produktów, które zbojkotowałem przez te braki.

Wątpię jednak by te informacje znalazły się w jakimś widocznym miejscu. Raczej będzie gdzieś z tyłu małym drukiem, obok składu, którego też prawie
Na większości produktów, które kupuję i tak już jest ta informacja, a jak nie ma to często rezygnuję z zakupu.
Może wrócę do kilku produktów, które zbojkotowałem przez te braki.

Wątpię jednak by te informacje znalazły się w jakimś widocznym miejscu. Raczej będzie gdzieś z tyłu małym drukiem, obok składu, którego też prawie nikt nie czyta.
hylobiusnews
Uwierzę jak zobaczę to w rozporządzeniu.
jerrysss
Dokładnie tak! - Polski rząd nie ma nic do powiedzenia, jeśli chodzi o handel!
Mogą sobie pomarzyć!
Jeśli spróbują - dostaną reprymendę z UE!
Zresztą pewnie za chwilę rząd zostanie zastąpiony "namiestnikiem" z Brukseli.
pink_panthera
Dodatkowo obowiazkowa powinna byc informacja skad/gdzie oryginalnie wypodukowany byl produkt a nie zaslanianie sie 'krajami EU'. Polowa miodow kupowanych w polskich sieci handlowych pochodzi z ukrainy przez co cierpi Polski przemysl. Trzeba sie temu dobrze przyjrzec.
_xyz
W końcu.
Może mniej tureckiego i niemieckiego badziewia będzie z Lidl Stiftung.
hylobiusnews
Duża część słodkiego niemieckiego badziewia jest robione z cukru, mąki, jajek i oleju który jest importowany do niemiec z... Ukrainy ;)
nierzad
naiwni poliniacy uwierzą i w dobre intencje.Nie w unii europ.,nie przy rządach POPIS
hylobiusnews odpowiada tmp
Bo on jest ze stajni Romana.

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki