Niskie koszty, automatyczna dywersyfikacja i brak konieczności analizowania sprawozdań finansowych spółek – ETF-y nie bez powodu zyskały miano idealnego instrumentu na start. Czy to rzeczywiście prosty przepis na zysk, czy jedynie skuteczny chwyt marketingowy? Jarosław Leśniczak, wiceprezes TFI PZU, wyjaśnia, jak bezpiecznie stawiać pierwsze kroki na rynku, na co uważać przy wyborze funduszy oraz jak zbudować prosty i stabilny portfel inwestycyjny już od 100 zł.


ETF-y mają opinię bardzo prostych instrumentów, bardzo dobrych na początek. Czy to faktycznie jest łatwy instrument, czy to jest raczej chwyt marketingowy?
Ogólnie fundusze inwestycyjne to jest jeden z najprostszych i najprzyjaźniejszych instrumentów dla inwestorów początkujących. A ETF-y to jest tak naprawdę szczególna forma funduszu inwestycyjnego. Skrót ETF oznacza "Exchange-Traded Fund", czyli fundusz inwestycyjny notowany na giełdzie. Cechą ETF-ów jest to, że są to fundusze indeksowe, czyli oparte na jakimś indeksie, benchmarku. To może być indeks polskiej giełdy, indeks benchmark akcji światowych. I to też, to powoduje, że one są dużo łatwiejsze dla początkującego inwestora, dlatego że nie musi sam wybierać jakichś poszczególnych spółek, analizować ich bilansów, zysków, śledzić rynku. ETF pozwala w sposób zdywersyfikowany, szeroki śledzić zachowanie większej ilości akcji, na przykład akcji z rynku polskiego czy światowego. - tłumaczy Jarosław Leśniczak, wiceprezes TFI PZU.
Trzecią cechą ETF-ów, która powoduje, że są proste i pożyteczne dla inwestora, jest to, że są niskokosztowe. A ETF-y od PZU do końca tego roku w promocji są zwolnione z wszelkich opłat za zarządzanie - mówi Jarosław Leśniczak.
Ta prostota, niskokosztowość powoduje, że to jest bardzo dobry wehikuł do rozpoczęcia inwestowania. I tak naprawdę też zachęcałbym do tego, bo największym kosztem to jest nieinwestowanie. Często też pojawiają się opinie, że tak naprawdę ETF-y się od niczym od siebie nie różnią, wszystko co ma w nazwie ETF to pozwala zarabiać. Tak nie jest. To jest też ważne, żeby inwestorzy wiedzieli, że te ETF-y między sobą się różnią - dodaje, wiceprezes TFI PZU.
W PZU wystarczy 100 zł, by zainwestować w ETF-y. Jak zdywersyfikować portfel?
W PZU wystarczy mieć 100 złotych, by już zacząć inwestycje w ETF-y. Załóżmy, że inwestor ma do dyspozycji 5000 zł, czyli mógłby potencjalnie podzielić swoje oszczędności na np. 5 różnych ETF-ów. Czy na początek jest to dobra strategia, czy lepiej wybrać sobie jeden, dwa ETF-y, czy mieć ich więcej? Czy lepsze byłyby ETF-y, które opierają się na indeksach polskich spółek na polskiej giełdzie, czy można od razu skoczyć na głęboką wodę i pójść w ETF-y międzynarodowe, zagraniczne, amerykańskie, europejskie?

Jeśli mówimy o optymalnym portfelu dla klienta, to jest to dobry pomysł. Pozwala to na jeszcze większą dywersyfikację i jeszcze mniejsze martwienie się, jeśli inwestuje długoterminowo, bo powinno być celem każdej osoby. Nie zastanawianie się co tydzień co kupić, co sprzedać, tylko kupienie sobie optymalnego portfela kilku ETF-ów - wskazuje wiceprezes TFI PZU.
Jakie proporcje wybrać?
Najprostszy portfel dla inwestora, który rozpoczyna przygodę z rynkami finansowymi, to pewnie powinny być akcje i obligacje. Jest taka sprawdzona od dekad strategia 40/60, czyli raczej 40% obligacji, 60% akcji. Dlaczego te obligacje są takie ważne? Co do zasady akcje rosną szybciej, więc lepiej mieć 100% w akcjach, tylko że akcje też są bardzo zmienne. I te obligacje pełnią funkcję stabilizacyjną w portfelu - zaznacza Jarosław Leśniczak.
ETF-y są też dobrym rozwiązaniem dla bardziej doświadczonych inwestorów. Jak ocenia Jarosław Leśniczak:
taki inwestor będzie pewnie bardziej aktywny, bo będzie częściej dokonywał trade'ów, zmieniając swoją alokację. Ale też ma możliwość kupienia jakiegoś sektora, jakiegoś rynku krajowego, czyli pozycję, którą byłby trudniej zbudować z akcji. Portfel spokojniejszy, długoterminowany, zbudowany z ETF-ów na pewno jest dobrym dodatkiem.
TFI PZU Inwestycje jest partnerem strategicznym w 'Wakacjach na giełdzie". Najlepszy gracz, z najwyższą stopą zwrotu wypracowaną przez instrumenty ETF, ETC i ETN otrzyma 10 000 zł, a osoby z drugiego i trzeciego miejsca – zaawansowane smartwatche Garmin fēnix 7 Pro.




























































