REKLAMA

Polacy chcą wyższych podatków dla firm zagranicznych działających w Polsce [Badanie]

2021-08-30 06:19
publikacja
2021-08-30 06:19
Polacy chcą wyższych podatków dla firm zagranicznych działających w Polsce [Badanie]
Polacy chcą wyższych podatków dla firm zagranicznych działających w Polsce [Badanie]
/ Shutterstock

Ponad 44 proc. Polaków chce, żeby zagraniczne firmy działające w Polsce płaciły wyższe podatki niż przedsiębiorstwa z polskim kapitałem - wynika z badania przeprowadzonego przez UCE Research. 73,1 proc. z nich uważa, że więcej powinny płacić wszystkie obce firmy, 20,8 proc. wskazało na firmy spoza UE.

Według 44,4 proc. respondentów zagraniczne firmy, prowadzące na terenie Polski działalność gospodarczą, powinny u nas płacić wyższe podatki niż przedsiębiorstwa, które mają wyłącznie krajowy kapitał. Przeciwnego zdania jest 31,1 proc. Polaków, 20,2 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie, a 4,2 proc. respondentów stwierdza, że w ogóle nie interesuje się tym - wynika z badania.

"Fakt, że prawie połowa Polaków jest za tym, żeby zagraniczne firmy płaciły wyższe podatki niż rodzime przedsiębiorstwa, po części może wynikać z patriotyzmu konsumenckiego" - ocenia główny analityk UCE Research Krzysztof Zych.

Jak zaznaczył, ludzie nie chcą uprzywilejowania zagranicznych inwestorów, wolą, aby naszym przedsiębiorcom było łatwiej. "Ci, którzy są przeciwnego zdania, zapewne mają na uwadze równe szanse dla wszystkich, jednak wiele osób woli wstrzymać się od głosu, gdyż ma poczucie, że nie zna się na biznesie" – zwraca uwagę ekspert.

Jak podał, wśród respondentów, którzy opowiedzieli się za wyższymi podatkami dla zagranicznych firm, 73,1 proc. wskazało na wszystkie obce przedsiębiorstwa, bez względu na kraj pochodzenia. "Natomiast 20,8 proc. stwierdza, że należy je podwyższyć tylko podmiotom spoza obszaru Unii Europejskiej, z kolei 6,1 proc. badanych nie wiedziało, jak odpowiedzieć na zadane pytanie" - dodał.

Z badania wynika, że za podniesieniem podatków dla niepolskich firm są przede wszystkim osoby osiągające dochody powyżej 9 tys. zł na rękę miesięcznie (53,9 proc. wskazań). Najrzadziej opowiadają się za tym Polacy zarabiający mniej niż tysiąc zł miesięcznie – 35,1 proc.

W ocenie Zycha, wśród najwięcej zarabiających Polaków mogą być też sami przedsiębiorcy, którym zależy na tym, żeby ich konkurencja płaciła wyższe podatki.

Ponadto z badania wynika, że zwolennicy wyższych podatków dla zagranicznych firm najczęściej żyją w miastach liczących 50-99 tys. mieszkańców (49,7 proc.), w miastach od 200 tys. 499 tys. ludności (48,5 proc.). Wśród mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości do 5 tys. za wyższym opodatkowanie zagranicznych firm opowiada się po 40,5 proc. mieszkańców.

Badanie zostało przeprowadzone w połowie sierpnia br. metodą CAWI (ang. Computer-Assisted Web Interview) przez UCE Research i SYNO Poland wśród 1037 dorosłych Polaków. Próba była reprezentatywna pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości, wykształcenia oraz regionu.(PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Komentarze (17)

dodaj komentarz
arekzpoznania
Badanie bez sensu, bo nie ma prawnych możliwości różnicowania firm ze względu na pochodzenie kapitału. Żeby zmusić zachodnie koncerny do płacenia podatków w Polsce trzeba zastosować podatek przychodowy, proponowany przez Centrum im. Adama Smitha (notabene instytucję propagującą wolność gospodarczą i na pewno nie będącą fanem etatystów Badanie bez sensu, bo nie ma prawnych możliwości różnicowania firm ze względu na pochodzenie kapitału. Żeby zmusić zachodnie koncerny do płacenia podatków w Polsce trzeba zastosować podatek przychodowy, proponowany przez Centrum im. Adama Smitha (notabene instytucję propagującą wolność gospodarczą i na pewno nie będącą fanem etatystów z PiSu). Cos takiego PiS zrobił w odniesieniu do branży handlowej, próbował w odniesieniu do mediów. Oczywiście najlepiej byłoby żeby przy tym obniżyć ogólny poziom opodatkowania, ale przy obecnej świadomości Ludu, to pewnie nierealne.
zzibi2
raczej chyba aby nie płacili mniej niż Polskie firmy, niby to samo ale wydźwięk całkiem inny
anty12
Polska mentalnosc kartoflana jest bardziej kontent z Schadefreude niz z wlasnego sukcesu. Flaczego kartoflana pisa i sp. nie rozmwia z ludzmi o zakladaniu start-upow o budowaniu potegi przemyslu itd, tylko o tym zeby "dojechac" (tak pinokio mowi za kulisami) przedsiebiorcow podatkami ? A wieei dlaczego ?
1) PiS to bada
Polska mentalnosc kartoflana jest bardziej kontent z Schadefreude niz z wlasnego sukcesu. Flaczego kartoflana pisa i sp. nie rozmwia z ludzmi o zakladaniu start-upow o budowaniu potegi przemyslu itd, tylko o tym zeby "dojechac" (tak pinokio mowi za kulisami) przedsiebiorcow podatkami ? A wieei dlaczego ?
1) PiS to bada nieudacznikow.
2) Ccha Polski kartoflanej z tania sila robocza i PKP max 100 km na godzine , procz Pendolino, gdzie w Chinach 600 km juz popitala a bedzie i 1000. Kto mialby zbudowac w Polsce know -how ? Kartole & moravitz ? C'mon. Oni tylkko potrafia w propagande.
men24a
Tak się kończy gospodarka jak się steruje ręcznie. A jak było w polskiej gospodarce, gdy wszystko było prawie państwowe, czyli tylko ocet na półkach. Dlatego opodatkujmy wszystko a gospodarkę zostawamy politykom, będą składać samochody i produkować żywność,  krowy paść a z zysku będą dawać pieniążki dla bezrobotnych ludzi, którzy Tak się kończy gospodarka jak się steruje ręcznie. A jak było w polskiej gospodarce, gdy wszystko było prawie państwowe, czyli tylko ocet na półkach. Dlatego opodatkujmy wszystko a gospodarkę zostawamy politykom, będą składać samochody i produkować żywność,  krowy paść a z zysku będą dawać pieniążki dla bezrobotnych ludzi, którzy będą się rozmnażać.

Pod koniec lat pięćdziesiątych władze partyjne dążyły do zaostrzenia represji karnych za przestępstwa gospodarcze
Handlował wędliną, dostał karę śmierci. Mija 50 lat od afery mięsnej
W roku 1959 do gospodarczych kłopotów ekipy Władysława Gomułki dołączył problem mięsa . A ściślej, problem jego braku na krajowym rynku.
Niekorzystną sytuację próbowano ratować ograniczając popyt na produkty mięsne. 29 lipca 1959 roku Minister Handlu Wewnętrznego wprowadził tak zwany „dzień bezmięsny”. Odtąd w poniedziałki w sklepach nie można było kupić mięsa, nie podawano również dań mięsnych w lokalach gastronomicznych.
kenn
Bankier, zamieście ankietę w artykule dla czytelników. Wyjdzie 100%.
vonmisses
Sondaże z cyklu: "Czy uważa pan/pani, że sąsiad powinien płacić wyższe podatki?".
demeryt_69
Niestety pani Longina nie piszę jaki procent wszystkich zatrudnionych zapewniają przedsiębiorstwa z polskim kapitałem. Szkoda, bo to może być dość istotne.

prawdziwynierobot
przeciez to sie przelozy na wzrost cen usług / towarow tych firm. poza tym za granica nas potraktuja podobnie, ale przeciez Janusz i Grazyna nie beda zakladali firm za granica, to co ich to obchodzi.

pietrek3121
"Bylem tylko ja był syty, rzekł raz kundel nieobyty"

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki