REKLAMA

Pensje zarządu KGHM mogą dwukrotnie wzrosnąć

2005-02-07 08:16
publikacja
2005-02-07 08:16
Rada nadzorcza KGHM będzie dziś obradowała nad podwojeniem pensji członków zarządu miedziowego koncernu. Zdaniem „Solidarności” ma to być finansowe zabezpieczenie dla zarządu spółki na wypadek jego odwołania przez nowy rząd – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Najprawdopodobniej na jesieni zmieni się układ polityczny w Polsce ulegnie zmianie – w zbliżających się wyborach zwycięży opozycja, która utworzy nowy rząd. W związku z tym niemal pewne jest, że zmieni się skład zarządu KGHM – tak się dzieje po każdej zmianie układu politycznego. Dzieje się tak, pomimo tego, że Skarb Państwa ma poniżej 50% akcji spółki. Ma jednak wystarczająco dużo akcji (44%), żeby mieć większość w radzie nadzorczej miedziowej spółki.

Zabezpieczenia zarządu KGHM na wypadek odwołania nie są może tak imponujące, jak byłych prezesów PKN, ale także dość interesujące – w grę wchodzi gwarantowane odszkodowanie w wysokości pensji za okres pół roku oraz 6-miesięczny okres wypowiedzenia. Podwojenie pensji oznacza więc podwojenie wartości środków wypłacanych w razie zwolnienia.

W tej chwili prezes KGHM Wiktor Błądek zarabia około 47 tys. zł brutto, licząc z premia i dodatkami. Jeszcze na początku listopada, czyli niespełna w pół roku po objęciu stanowiska prezesa, Błądek zwrócił się do rady nadzorczej spółki o podwyżkę. Jako uzasadnienie wniosku podał rekordowe zyski spółki oraz brak zmian w pensjach zarządu od 4 lat. Błądek zaproponował zwiększenie swojej pensji do 25 średnich krajowych pensji w sektorze przedsiębiorstw, a dla czterech wiceprezesów do 22 średnich. To oznaczałoby, że pensja prezesa KGHM wynosiłaby 62,5 tys. zł brutto bez premii i dodatków. W razie ewentualnego zwolnienia, Błądek mógłby otrzymać 750 tys. zł.

Przeciwna zwiększeniu wynagrodzeń zarządu spółki jest zakładowa „Solidarność”, która argumentuje, że dobre wyniki spółki to nie zasługa zarządu firmy, a wysokich cen miedzi.

Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa twierdza, że decyzja o podwyżce pozostaje w gestii rady nadzorczej firmy. A rada nadzorcza już uznała wniosek prezesa za uzasadniony. Dziś ma zapaść formalna decyzja w tej sprawie.

Prezes KGHM twierdzi, że jego propozycja nie ma nic wspólnego z możliwymi zmianami w zarządzie spółki. „Ja mam taki status materialny, że nie zależy mi na pieniądzach” – mówi. Natomiast wiceprezes KGHM Andrzej Szczepek przekonuje, że propozycja nie dotyczy tylko płac zarządu, ale i całej kadry kierowniczej. Ma ona uzależnić zarobki menedżerów od wyników spółki.

M.D.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki