REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obwoźny sprzedawca Niemiec. Merz w Chinach unika tematów politycznych i pouczania

2026-02-26 10:48
publikacja
2026-02-26 10:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas wizyty w Chinach skupia się głównie na sprawach gospodarczych, starając się unikać drażliwych tematów politycznych i pouczającego tonu - komentuje w czwartek niemiecka prasa.

Obwoźny sprzedawca Niemiec. Merz w Chinach unika tematów politycznych i pouczania
Obwoźny sprzedawca Niemiec. Merz w Chinach unika tematów politycznych i pouczania
fot. Michael Kappeler / Reuters / Forum / / FORUM

„Der Spiegel” ocenia, że Merz udał się do Chin jako „przedstawiciel handlowy niemieckiego przemysłu” i „unika wszystkiego, co mogłoby rozzłościć wpływowych gospodarzy”.

W Pekinie Merz wielokrotnie mówił o „pogłębionej współpracy” i „uczciwości w relacjach”, ale „dziś relacje stały się bardziej skomplikowane, także dlatego, że Chiny zalewają Europę towarami, podczas gdy popyt wewnętrzny w Chinach słabnie” - pisze tygodnik. Przekonuje, że to dlatego Merz wezwał Pekin do pobudzenia chińskiego popytu wewnętrznego, np. poprzez umiarkowaną aprecjację juana.

Zdaniem „Spiegla” Chiny „na arenie międzynarodowej prezentują się jako pewne siebie”, ale mają „poważne problemy wewnętrzne”, takie jak kryzys na rynku nieruchomości, bezrobocie wśród młodych, słaba konsumpcja oraz rywalizacja technologiczna i wojna handlowa z USA. Z tego powodu Chiny „potrzebują europejskiego rynku zbytu”, a przywódcy kraju Xi Jinpingowi „byłoby na rękę, gdyby udało mu się odciągnąć Unię Europejską od chaotycznie działających Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i przyciągnąć ją do siebie”.

Według „Spiegla” kanclerz, skupiając się w Chinach na gospodarce, „taktycznie unika wszystkiego, co mogłoby sprawiać wrażenie, że poucza Chińczyków, np. w kwestii praw człowieka czy Tajwanu”.

Wakacje na giełdzie

„Także o poważnym problemie w postaci wsparcia Chin dla Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie Merz publicznie mówi niewiele. Po rozmowie z Xi mówi jedynie, że poprosił przywódcę Chin o wykorzystanie wpływu na Rosję, by zakończyć wojnę. Nieoficjalnie doradcy zapewniają, że w rozmowach z Chińczykami kanclerz porusza wiele drażliwych tematów, ale nie chce występować w roli nauczyciela” - czytamy w „Spieglu”.

Dziennik „Die Welt” zauważa natomiast, że Merz w ChRL „stara się podkreślać wspólne interesy”. W podróży towarzyszy mu 30 prezesów firm, a jest to liczba, której „pozazdrościć mogłaby mu nawet Angela Merkel w czasach świetności »kanclerki eksportu«”. Jak odnotowuje, wizyta zaowocowała konkretnymi ustaleniami, bo Chiny zamierzają zamówić 120 samolotów Airbusa.

„Jeszcze kilka miesięcy temu trudny byłoby przewidzieć, że Merz będzie tak mocno naciskał na partnerstwo z Chinami. Około rok temu, w kampanii wyborczej, Merz określał Chiny wraz z Rosją jako część »rewizjonistycznej, antyliberalnej osi«, przed którą należy mieć się na baczności. Apelował do firm o dokładne rozważenie decyzji inwestycyjnych” - czytamy w „Die Welt”.

Merz znajduje się jednak pod presją gospodarczą. „Niemiecki przemysł jest w ogromnym stopniu uzależniony od wielu surowców z Chin. W przetwarzaniu wielu metali mają one ponad 90-procentowy udział w rynku i kontrolują globalne łańcuchy dostaw. Dlatego jednym z tematów rozmów kanclerza powinny być restrykcyjne chińskie kontrole eksportowe dotyczące metali ziem rzadkich i innych kluczowych surowców” - uważa gazeta.

W jej ocenie kończącej się w czwartek wizycie Merza w Chinach towarzyszą „liczne gesty życzliwości, których wcześniej się nie spodziewano”. Wśród nich jest wyznaczenie na jesień terminu chińsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych.

Pierwsza wizyta Merza w Chinach miała pierwotnie zostać połączona z podróżą do Indii, co miało świadczyć o dywersyfikacji relacji Niemiec z Azją. „Nic z tego nie wyszło. Plany były przekładane i ostatecznie porzucone, ostatecznie w tym roku Merz i jego zespół rozdzielili wizyty. W Pekinie zapewne przyjęto to z satysfakcją” - ocenia „Die Welt”.

Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
trpaslik
Ciekawe, czy będzie wracał przez Rosję i tam też bez pouczania będzie handlował. Jeszcze niedawno Niemcy i Unia pouczali wszystkich: Indie, Mercosur, Chiny. A teraz jedna umowa na szybko, druga umowa na szybko, trzecia... Bez pouczania. Zapewniam polskie tzw. "elity", że na umowę z Rosją też przyjdzie kolej,
aquariuss
Klasyczny Merz: pragmatyczny jak szwajcarski scyzoryk, ale bez ostrza politycznego – bo po co ryzykować, gdy można po prostu... handlować?

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki