REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowy etap dla frankowców – SARON (znów) przekroczył symboliczną granicę

Michał Kisiel2023-01-03 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2023-01-03 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Tuż przed świętami wskaźnik, od którego uzależnione jest oprocentowanie „frankowych” hipotek, przekroczył 0,5 proc. Po raz ostatni na takim poziomie stawka referencyjna znajdowała się 14 lat wcześniej. Przestrzeń dzieląca raty kredytów złotowych i CHF z epoki pierwszej mieszkaniowej hossy znowu zaczyna się zwiększać.

Nowy etap dla frankowców – SARON (znów) przekroczył symboliczną granicę
Nowy etap dla frankowców – SARON (znów) przekroczył symboliczną granicę
fot. Kovak / / Shutterstock

„Wskaźnik wyznaczający oprocentowanie większości ‘frankowych’ kredytów hipotecznych był zbliżony do zera lub poniżej tej granicy od ponad 11 lat. Teraz rozpoczyna się nowy rozdział – SARON będzie zdecydowanie dodatni” – tak pisaliśmy na łamach Bankier.pl pod koniec października 2022 r., odnotowując przekroczenie przez SARON 3M poziomu zero procent.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia wskaźnik będący następcą LIBOR 3M CHF przekroczył kolejny symboliczny próg – 0,5 proc. „Doszusował” tym samym do poziomu wyznaczonego we wrześniu jako docelowy (tzw. policy rate) przez Szwajcarski Bank Narodowy.

Przypomnijmy, że konstrukcja wskaźnika SARON opiera się na składaniu stawek transakcji jednodniowych odnotowanych w przeszłości (dla 3M w okresie trzymiesięcznym). Patrzy on w przeszłość, pokazuje, na jakich warunkach wypożyczano środki na rynku w nieodległym, ale historycznym okienku czasowym. Stąd wynika zarówno opóźnienie jego reakcji na zmianę aktualnej ceny pieniądza, jak i liniowy charakter przyrostu w ostatnich miesiącach (po rozpoczęciu cyklu podwyżek stóp w Szwajcarii). Podobnie działa następca WIBOR – wskaźnik WIRON, o którym stało się głośno ostatnio na polskim rynku.

Nowy etap w historii „frankowych” hipotek przed nami

Poziom 0,5 proc. to tylko przystanek. W grudniu SNB zdecydował się na kolejną podwyżkę głównej stopy polityki monetarnej. Wzrosła ona do 1 proc., co oznacza, że SARON będzie kontynuował wzrost przez kolejne miesiące. W grudniowym komunikacie szwajcarski bank centralny jednocześnie nie wykluczył kontynuacji podwyżek, zwracając uwagę, że poziom inflacji (zaledwie 3,5 proc.) wykracza poza docelowy obszar „średniookresowej stabilności cen”.

Wakacje na giełdzie

Decyzje Szwajcarskiego Banku Narodowego wyznaczają początek nowego etapu w historii kredytów hipotecznych opartych na frankach. Przez ostatnich kilkanaście lat najważniejszy wpływ na bieżące obciążenie kredytobiorców miały losy kursu helweckiej waluty. Stopa procentowa była czynnikiem drugoplanowym (poza przełomem 2014 i 2015 r.). Teraz jednak jej wpływ na raty staje się dostrzegalny.

Kredytobiorcy dostrzegą zmianę

Na łamach Bankier.pl regularnie powracamy do porównania dwóch przykładowych kredytów zaciągniętych w okresie szczytowej popularności „frankowych” hipotek. Dla obu zobowiązań zakładamy 30-letni okres spłaty, początkową kwotę 300 tys. zł, wypłatę w lutym 2008 r., comiesięczną aktualizację wskaźników regulujących oprocentowanie i 1-punktową marżę. Przykładowy kredyt CHF wypłacany był przy kursie 2,25 zł za franka, w symulacji pomijamy spread.

Bankier.pl

Na wykresie prezentującym porównanie rat modelowych kredytów widać efekty gwałtownych zmian, które rozpoczęły się jesienią 2021 r. Obciążenie kredytobiorcy złotowego poszybowało w górę, by w połowie 2022 r. tylko na chwilę wyprzedzić wysokość raty „frankowca”. Od tego momentu przestrzeń pomiędzy scenariuszami znowu zaczęła się powiększać.

Jeśli do symulacji przyjmiemy kurs franka z końca grudnia 2022 r. oraz odczyt SARON z ostatnich dni roku, to rata w złotych dla modelowego „frankowca” będzie najwyższa od początku spłaty zobowiązania. Wysokość raty we franku szwajcarskim pozostaje jednak bardzo odległa od rekordu. By zbliżyć się do szczytu (odnotowanego w naszym przykładzie w październiku 2008 r.), rata wyrażona w CHF musiałaby wzrosnąć o 50 proc.

Przyjmując, że kurs franka nie ulegnie zmianie przez kolejne miesiące, a wskaźnik SARON dotrze po progu 1 proc. w marcu 2023 r., rata w przykładowym kredycie wzrosłaby o ok. 70 zł. Rata „złotówkowca” w tym czasie pozostanie zapewne stabilna, korzystając z przedłużającej się pauzy w serii podwyżek stóp (lub końca cyklu, w zależności od interpretacji).

Kredytobiorcy w tym czasie będą jednak zapewne znacznie bardziej emocjonować się losami pytania skierowanego do Trybunału Sprawiedliwości UE. Niewykluczone, że odpowiedzi doczeka się wówczas kwestia zasadności roszczeń o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału w razie uznania umowy kredytowej za nieważną. 16 lutego 2023 r. opinię w tej sprawie ma wydać rzecznik generalny instytucji, a opinia taka jest zwykle zbieżna z tezami wyroku trybunału.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
zoomek
A wszystko cyrk bo ludzie nie oszczędzają tylko kupują na kredyt. To teraz mają atrakcje.
jas2
Oszczędzanie pieniędzy jest bardziej bezsensowne niż branie kredytów.
pozhoga
Wg mnie to może być grubszy wałek: zamiast stopy% NA PRZYSZŁOŚĆ jest stopa % Z PRZESZŁOŚCI. Tylko jeszcze nie wykombinowałem jak strollowana rewolucja ma zamiar na tym zarobić...
wilanow
To jeszcze jakiekolwiek umowy na CHF i waluty obce istnieją - przecież są one niezgodne z prawem? Naprawdę tego nie rozwiązali?? Przecież to sztandarowa obietnica kaczora. Znowu oszukali???
prawdziwynierobot
trzeba iść do sądu i walczyć samemu. A jak cię nie stać na prawnika, to masz problem i płacisz za kredyt
somatico
Stało.się tak ponieważ teraz każdy myśli że zrobi interes życia na tych kredytach 2%. Tzn. nabywcy mają atakować dniem i nocą licytując się coraz większa cena.
mohel
w starych, kilkunastoletnich umowach, podwyżka stopy %nie jest dużym problemem dla Kredytobiorcy, myślałem ze takie podstawy to ogarniacie
mba_tomy
Kredytobiorcy mający te stare kilkunastoletnie umowy mają dziś więcej do oddania niż to co pożyczyli. Nie bawiąc się w szczegóły i procentowe wyliczenia. Pożyczyli 200 tys. zł (w przeliczeniu na CHF), spłacili 240 tys. zł, a na dzień dzisiejszy są winni bankowi 280 tys. zł. A więc takie podwyżki raczej odczują, gdyż rata będzie Kredytobiorcy mający te stare kilkunastoletnie umowy mają dziś więcej do oddania niż to co pożyczyli. Nie bawiąc się w szczegóły i procentowe wyliczenia. Pożyczyli 200 tys. zł (w przeliczeniu na CHF), spłacili 240 tys. zł, a na dzień dzisiejszy są winni bankowi 280 tys. zł. A więc takie podwyżki raczej odczują, gdyż rata będzie teraz najwyższa w całej historii spłat.
lebero654 odpowiada mba_tomy
Jeżeli weźmiesz pod uwagę inflację, to za 200 tys w 2008 kupowałeś 50 m 2, a dziś za 200 tyś. patodeveloperską kawalerkę 16 m2. 240 +280 = 520 tys. czyli są na poziomie 50 m2 dziś. Na moje czucie są i tak do przodu w porównaniu za złotówkowiczami. Każdy kredyt 30 letni to w przybliżeniu 100% + kwota nominalna kredytu.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki