Bank Japonii (BOJ) podniósł w piątek główną stopę procentową o 25 punktów bazowych do 1,25%, sprowadzając koszt pieniądza do najwyższego poziomu od 1995 roku. Decyzja zapadła zaledwie trzy miesiące po czerwcowym ruchu do 1,0%, co oznacza wyraźne przyspieszenie cyklu zacieśniania polityki monetarnej. Rynek zareagował paradoksalnie osłabieniem jena i rajdem na tokijskiej giełdzie.


Decyzja zapadła po dwudniowym posiedzeniu zarządu BOJ. To druga podwyżka stóp w tym roku, po tym, jak w czerwcu wzrosły do poziomu 1,0 procent. Zarząd BOJ nie był jednomyślny. Przeciwko podwyżce zagłosowało dwóch z dziewięciu członków Rady - Toichiro Asada oraz Ayano Sato, powołani do zarządu banku centralnego przez premier Sanae Takaichi.
W uzasadnieniu swojego sprzeciwu Asada wskazywał, że sierpniowa inflacja bazowa w Japonii wyhamowała do 1,7% (wobec 1,8% w lipcu), co jego zdaniem nie uzasadniało dławienia gospodarki. Z kolei Sato podkreślała brak wyraźnego przyspieszenia dynamiki cen w porównaniu z poprzednimi miesiącami.
Analitycy cytowani przez agencję Reutera ocenili obecność dwóch gołębich głosów jako sygnał, że kolejne podwyżki stóp mogą napotkać opór polityczny ze strony otoczenia szefowej rządu.
Droga ropa przyspiesza normalizację
Presja inflacyjna w Japonii przybrała na sile w związku ze wzrostem cen ropy naftowej, spowodowanym wojną na Bliskim Wschodzie oraz osłabieniem japońskiej waluty, która w ostatnich tygodniach traciła na wartości, a wobec dolara było to momentami nawet ponad 160 jenów. Decyzja BOJ wpisuje się również w szerszy kontekst międzynarodowy - minister finansów USA Scott Bessent zwracał niedawno uwagę na ryzyka związane ze słabym jenem i opowiadał się za uszczelnieniem polityki monetarnej przez Tokio.

"Zwiększenie głównej stopy procentowej przez Bank Japonii wynika przede wszystkim z potrzeby kontynuacji procesu normalizacji polityki pieniężnej, który rozpoczął się kilka kwartałów temu" - ocenił Mabrouk Chetouane, szef strategii rynkowej w Natixis Investment Managers, w wywiadzie dla Nikkei Asia.
"Trwałe przełamanie ery niskich stóp wymaga definitywnego wyjścia z dotychczasowego otoczenia gospodarczego. Badania ankietowe wskazują, że oczekiwania inflacyjne gospodarstw domowych wciąż pozostają na podwyższonym poziomie" - dodał.
Do końca roku BOJ ma zaplanowane jeszcze dwa posiedzenia decyzyjne – w październiku i grudniu.
Nieoczekiwana reakcja rynku. Jen w dół, Nikkei powyżej 65 tys. pkt.
Choć podwyżki stóp z reguły umacniają walutę, piątkowy odczyt wywołał odwrotną reakcję. Kurs jena spadł o około 0,7%, dochodząc do poziomu 157,08 jena za dolara. Inwestorzy zinterpretowali sprzeciw części zarządu oraz wypowiedzi o zachowaniu akomodacyjnych warunków finansowych jako zapowiedź ostrożniejszego tempa dalszych podwyżek.
Osłabienie krajowej waluty wywołało euforię na japońskim rynku akcji. Główny indeks giełdy w Tokio, Nikkei 225, wzrósł o 1,38%, przełamując psychologiczną barierę 65 tys. punktów. Wzrostom przewodziły spółki z sektora półprzewodników - akcje producentów sprzętu do wytwarzania chipów Lasertec i Advantest zyskały odpowiednio 8,7% oraz 5,99%.
Na rynku długu dochodowość 2-letnich japońskich obligacji rządowych spadła o 2,5 pkt bazowego do 1,835%.
Według agencji Reutera, do spadku wartości jena przyczyniają się również japońscy inwestorzy indywidualni (określani na rynku zbiorczym mianem "Mrs. Watanabe"), którzy utrzymują krótkie pozycje na walucie i wykorzystują osłabienie jena do inwestowania w wyżej oprocentowane aktywa zagraniczne.
pap/mm































































