REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

Kanada wejdzie do Unii Europejskiej? Bruksela szykuje rewolucję, ale jest ale

2026-09-18 18:33
publikacja
2026-09-18 18:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill powiedział, że nadanie Kanadzie jako pierwszemu państwu statusu członka stowarzyszonego UE jest „wielkim, śmiałym i pięknym pomysłem”. Według niego dyskusje nad nadaniem temu pomysłowi kształtu i treści dopiero ruszą - na szczycie w Kanadzie pod koniec października.

Kanada wejdzie do Unii Europejskiej? Bruksela szykuje rewolucję, ale jest ale
Kanada wejdzie do Unii Europejskiej? Bruksela szykuje rewolucję, ale jest ale
fot. Justin Tang / Zuma Press / / FORUM

Nadanie takiego statusu Kanadzie zaproponowała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen w orędziu o stanie UE, wygłoszonym w środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Premier Kanady Mark Carney, który przysłuchiwał się wystąpieniu szefowej KE, w swoim przemówieniu następnego dnia z zadowoleniem przyjął ambitne plany UE. Sam zaproponował utworzenie zintegrowanego rynku usług finansowych, co miałoby ułatwić przedsiębiorstwom z UE i Kanady dostęp do kapitału.

Problemem unijne traktaty? Otóż niekoniecznie...

Propozycja ta wzbudziła jednak pytania, ponieważ unijne traktaty nie przewidują zaproponowanego przez von der Leyen statusu. Z kolei pomysł Carneya dotyczący przepływu kapitału oznaczałby włączenie Kanady w ramy jednej z czterech swobód: obok kapitału obejmują one również swobodny przepływ osób, towarów i usług. Zgoda UE na taki krok wobec Kanady zaprzeczyłaby jednak wcześniejszym deklaracjom Brukseli wobec Wielkiej Brytanii. Londynowi po brexicie jasno bowiem zakomunikowano, że integracja z jednolitym rynkiem wymaga przyjęcia wszystkich swobód albo żadnej.

- Analizujemy, w jaki sposób możemy zrealizować zobowiązanie przewodniczącej, by wynieść relacje między UE a Kanadą na najwyższy możliwy poziom - powiedział Gill dziennikarzom w piątek w Brukseli.

- W historii zdarzają się momenty, w których rzeczy dotąd niemożliwe stają się możliwe. Realizacja tak ambitnych zamierzeń wymaga śmiałych pomysłów. Właśnie taki pomysł – wielki, śmiały i piękny – przedstawiła nasza przewodnicząca w swoim orędziu - kontynuował rzecznik KE.

Pierwsze "poważne" rozmowy w październiku

Gill poinformował, że pod koniec października w Kanadzie odbędzie się szczyt UE–Kanada. - Będzie to pierwsza istotna okazja do przeprowadzenia konkretnych rozmów politycznych, podczas których wspólnie z Kanadą przeanalizujemy warunki zacieśnienia naszych relacji - zaznaczył. - Chodzi o nadanie kształtu i treści tej wielkiej, śmiałej i znakomitej koncepcji oraz o ustalenie, jak będziemy ją realizować - dodał rzecznik KE.

Scammingout

Nie chciał doprecyzować, czy nadanie takiego statusu będzie wymagało zmiany unijnych traktatów. - Zobaczymy, w jakim kierunku potoczą się te dyskusje. Na razie mamy pomysł - zauważył Gill.

Ale jest ale, czyl nie takie złoto jak się świeci 

Umowa CETA pomiędzy UE a Kanadą została określona w tym tygodniu jako sukces przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen i premiera Kanady Marka Carneya. Porozumienie to po blisko dekadzie nadal jednak funkcjonuje tymczasowo, bo nie ratyfikowało go 10 państw UE.

Von der Leyen i Carney chwalili porozumienie CETA podczas swoich wystąpień w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Szefowa KE podkreśliła, że dzięki CETA w ciągu niecałej dekady wymiana towarowa między Europą a Kanadą wzrosła o 75 proc. Potraktowała ona tę umowę jako punkt wyjścia do dalszego rozwijania współpracy z Kanadą, która – jak zapowiedziała – może jako pierwsze państwo otrzymać status członka stowarzyszonego UE. Carney nazwał CETA jednym z najbardziej udanych porozumień handlowych na świecie.

CETA jest stosowana tymczasowo od 2017 roku. Nie obowiązuje ona jednak w całości. Od momentu wdrożenia w życie weszła jedynie część handlowa porozumienia, podczas gdy na pełną ratyfikację wciąż czeka m.in. rozdział dotyczący ochrony inwestycji oraz systemu arbitrażowego. To właśnie ten element wzbudził największy sprzeciw w UE w trakcie negocjacji prowadzonych ponad dekadę temu. Obawiano się wówczas, że zagraniczne korporacje będą mogły skarżyć rządy państw członkowskich przed międzynarodowymi trybunałami w związku z wprowadzanymi regulacjami, np. z zakresu ochrony zdrowia czy środowiska.

W gronie "hamulcowych" między innymi Polska 

Aby porozumienie zaczęło obowiązywać w pełni, wymagana jest zgoda parlamentów narodowych. Do tej pory umowę ratyfikowało 17 państw członkowskich. Nie zrobiło tego 10 krajów: Polska, Francja, Włochy, Belgia, Grecja, Węgry, Irlandia, Bułgaria, Słowenia oraz Cypr.

Rzecznik KE Olof Gill oświadczył w piątek, że Komisja traktuje priorytetowo pełne wejście w życie umowy. - To prawda, że ratyfikacja należy do kompetencji państw członkowskich, ale w ramach bieżących kontaktów z tymi państwami zdecydowanie zachęcamy je do kontynuowania procedur krajowych - podkreślił.

Przywołał 75-procentowy wzrost wymiany towarów i 97-procentowy wzrost wymiany usług. - To imponujące wyniki i uważamy, że istnieje wyraźny potencjał, by osiągnąć jeszcze więcej. Będziemy zatem nadal współpracować z państwami członkowskimi, zachęcając je do zakończenia procedur ratyfikacyjnych - podkreślił.

Dokończenie tego procesu za sprawę pilną uznała Luisa Santos, wicedyrektorka ds. międzynarodowych w największym unijnym stowarzyszeniu przedsiębiorców Business Europe.

– UE i Kanada utrzymują już silne więzi gospodarcze dzięki umowie CETA. Porozumienie to stwarza obu stronom szersze możliwości w zakresie handlu i inwestycji – powiedziała PAP ekspertka. – W związku z tym kluczowe jest, aby wszystkie państwa członkowskie ratyfikowały umowę, w miarę jak zbliżamy się do dziesiątej rocznicy jej tymczasowego stosowania – wskazała.

Według Marka Wąsińskiego, eksperta Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), dane potwierdzają istotne zwiększenie wartości wzajemnej wymiany, przewyższające ogólny wzrost eksportu do reszty świata. – Eksporterzy w Europie, w tym w Polsce, w umiarkowany sposób wykorzystują dostępne preferencje celne. Korzysta z nich nieco ponad 60 proc. produktów, które mogłyby zostać nimi objęte. Z kolei eksport z Polski do Kanady także rósł, choć nie ponadprzeciętnie szybko – podkreślił.

Opór w niektórych krajach może być jednak trudny do przełamania. Próba przeforsowania umowy przez prezydenta Emmanuela Macrona w 2024 roku zakończyła się porażką, gdy porozumienie CETA zostało odrzucone w głosowaniu przez francuski Senat; za opowiedziało się jedynie 44 senatorów, a aż 211 było przeciw. Tradycyjny sprzeciw deklaruje również Walonia – jeden z trzech regionów federalnych Belgii – która najgłośniej protestowała przeciwko tej umowie już na etapie jej podpisywania.

Podobny scenariusz polityczny może spotkać porozumienie handlowe z państwami Ameryki Południowej (Mercosur), które od maja obowiązuje w trybie tymczasowym. Analogicznie jak przy CETA, w życie weszła wyłącznie część handlowa, za którą odpowiada Unia posiadająca w tym obszarze wyłączne kompetencje, natomiast pozostałe elementy wciąż czekają na zatwierdzenie przez państwa UE.

Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)

mce/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
jojo72
Będzie trzeba zmienić nazwę na Unia Europejska i Kanada albo cos takiego. Ci od tabliczek się pewnie ucieszą ;)
jojo72
Myślałem że Kanada nie jest w Europie. Świat się zmienia ;)

Powiązane: Kanada

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki