KNF zmusi banki do zaoferowania kredytów hipotecznych ze stałą stopą

analityk Bankier.pl

Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała propozycję nowej wersji Rekomendacji S. Zakłada się w niej, że banki będą musiały mieć w ofercie kredyty hipoteczne ze stałą stopą procentową ustalaną na okres co najmniej 5 lat. Pojawi się także kredyt „klucz za dług”, w którym klient będzie mógł zostać zwolniony ze zobowiązania w zamian za przeniesienie własności nieruchomości.

O kredytach hipotecznych ze stałym oprocentowaniem od kilku lat wspominają coraz częściej różne instytucje związane z rynkiem finansowym – począwszy od NBP, na UOKiK skończywszy. Na razie oferta jest jednak bardzo skromna, a zainteresowanie tym produktem minimalne. ING Bank Śląski, który kilka miesięcy temu wprowadził hipoteki ze stałą stawką przez 5 lat, informował, że w ciągu dwóch miesięcy podpisał zaledwie 16 tego typu umów.

(YAY Foto)

Komisja Nadzoru Finansowego zapowiadała wielokrotnie, że będzie promować rozwój kredytów ze stałym oprocentowaniem. Z jednej strony przemawia za tym troska o stabilność sektora bankowego, a z drugiej – o skutki ewentualnego wzrostu rat klientów zaciągających zobowiązania w czasach rekordowo niskich stóp procentowych. Na stronie nadzorcy pojawił się właśnie projekt nowelizacji Rekomendacji S, w którym sporo miejsca poświęcono właśnie tego rodzaju produktom.

Rekomendacja zakłada, że każdy bank będzie musiał posiadać w ofercie kredyty hipoteczne z okresowo stałym oprocentowaniem (na co najmniej 5 lat) lub ze stałą stawką przez cały okres spłaty. Dodatkowo kredytodawcy będą musieli określić docelowe udziały tego typu zobowiązań w swoim portfelu i ustalić termin, w którym osiągną założone wskaźniki.

KNF chce, aby takie kredyty oferowane były w szczególności „frankowcom”, którzy zdecydują się na „konwersję kredytu walutowego”, a okres pozostający do zakończenia spłaty jest nie dłuższy niż okres obowiązywania stałego oprocentowania.

Dodatkowo banki powinny umożliwić wszystkim spłacającym kredyty hipoteczne (również zaciągnięte w przeszłości) przejście na kredyt ze stałą lub okresowo stałą stawką. Rekomendacja podkreśla, że kredytodawcy powinni się przygotować organizacyjnie do takiej operacji.

„Klucz za dług” nie dla każdego

Kredytobiorca, który chce pozbyć się ciążącego na nim zobowiązania nie może dziś „oddać” bankowi mieszkania i rozpocząć życia z czystą kartą. Porzucenie kredytu, o którym pisaliśmy pięć lat temu na łamach Bankier.pl jako o opcji dostępnej dla części dłużników hipotecznych w USA, w Polsce oznaczałoby narażenie się na utratę także innego majątku, poza mieszkaniem.

W projekcie Rekomendacji S pojawia się nawiązanie do tej idei, pod nazwą „klucz za dług”. Takie kredyty dawałyby możliwość przeniesienia własności nieruchomości na bank w zamian za zwolnienie ze zobowiązania. Opcja nie byłaby jednak, zgodnie z propozycją KNF, dostępna dla wszystkich kredytobiorców, a wyłącznie dla nowych, decydujących się na specjalny produkt. Kredyt „klucz za dług” mógłby mieć oprocentowanie zmienne, okresowo stałe lub stałe. KNF zaleca, aby bank wprowadzający taki kredyt do swojej oferty przedstawiał klientom propozycję zarówno z dodatkową opcją "wyjścia z długu”, jak i bez niej.

„W przypadku banku oferującego kredyty z opcją ‘klucz za dług’, bank powinien poinformować klienta, wraz z uzasadnieniem, o potencjalnie wyższym koszcie obsługi kredytu z opcją ‘klucz za dług’ ze wskazaniem kosztów i czynników ryzyka związanych z tego rodzaju kredytami. Bank powinien również poinformować klienta o konieczności poniesienia kosztów podatkowych z tytułu umorzenia części zobowiązania klienta – w przypadku, gdy klient skorzysta z opcji ‘klucz za dług’ i kwota uzyskana ze sprzedaży kredytowanej nieruchomości będzie mniejsza niż wysokość zadłużenia w momencie przeniesienia przez kredytobiorcę na bank własności do kredytowanej nieruchomości” – czytamy w projekcie.

Szansę na otrzymanie kredytu z możliwością „przesłania bankowi kluczy” mieliby:

  • klienci o dochodach wyższych od przeciętnego poziomu wynagrodzeń w gospodarce lub danym regionie zamieszkania,
  • kredytobiorcy szczegółowo sprawdzeni pod względem posiadania innych zobowiązań kredytowych. Projekt nie wskazuje wprost, czy oznacza to, że klient nie mógłby posiadać innego kredytu, ale odwołuje się do „ograniczania ryzyka zaciągania kredytów w celach spekulacyjnych”.
  • obciążeni ratą w stopniu nie wyższym niż 35 proc. miesięcznych dochodów (wskaźnik DTI),
  • wnoszący wkład własny w wysokości co najmniej 30 proc. (LTV nie wyższy niż 70 proc.).

Banki oferujące kredyty typu „klucz za dług” zostaną zmuszone do określenia maksymalnego udziału tego rodzaju produktów w swoim portfelu kredytów hipotecznych.

Projekt trafi do konsultacji

Uwagi do projektu Rekomendacji S można będzie zgłaszać do 21 września 2018 r. Zapewne ostateczna wersja zaleceń będzie się nieco różnić od opublikowanej propozycji. Warto przypomnieć, że we wcześniejszych zapowiedziach nadzoru pojawiały się bardziej restrykcyjne warunki – KNF chciał, aby minimalny okres obowiązywania stałego oprocentowania wynosił 10 lat.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że banki nie śpieszą się do zaoferowania produktowych „innowacji” przewidzianych w projekcie rekomendacji. Teoretycznie mogłyby wprowadzić do oferty opcję „klucz za dług” lub stałe oprocentowanie już kilka lat temu. Tańsze, przynajmniej na pierwszy rzut oka, „zwykłe” kredyty ze zmiennym oprocentowaniem wygrałyby bez trudu z nowościami. Zalecenia nadzoru wprowadzą przymus modyfikacji oferty, ale pozostaje pytanie o bodźce, jakimi kredytodawcy skłonią klientów do wyboru „hipotek a la KNF”.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 pjb

A czy KNF potrafi zmusić instytucje finansowe które zarabiały na operacjach z getback aby włączyły się w ratowanie tej spółki? W końcu zaakceptował opinię audytora i dał zielone światło dla wejścia na giełdę podmiotowi który NIGDY się na giełdzie nie powinien znaleźć. Czy potrafi wymusić aby instytucje finansowe wszystkie przychody ze współpracy z getback z lat 2016-2018 przeznaczyły na zakup akcji z najnowszej emisji po 5 gr razem z obligatariuszami przymuszonymi do konwersji obligacji na akcje?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 18 caesar_m

"Klucz za dług" plus stała stopa procentowa ( w praktyce stała spadająca , bo jak stopy znacząco spadną kredyt można z reguły przeprocentować ) to w USA nie fragment rynku ale zdecydowana większość. Klucz za dług wynika wprost ze zniesienia niewolnictwa :). Oczywiście taki kredyt MUSI być wyjściowo droższy ale przynajmniej częściowo rozkłada ryzyko między bank a kredytobiorcę to po pierwsze. Ale ważniejsze jest to że z tego tez wynika z jednej strony większa staranność ze strony banku a z drugiej Klient na starcie dowiaduje się jaki będzie faktyczny koszt kredytu. Kredyt o zmiennej stopie kredytowej jest grą w 3 karty - tylko rozdający wygrywa , grający w ciągu 30 lat MUSI wdepnąć na minę.... Obecna bańka kredytów hipotecznych jest tykającą ekonomiczno-społeczną bombą zegarową. Jeśli stopy kredytowe pójdą w górę powiedzmy o 5% to nastąpi masowe bankructwo dłużników a za nimi ....banków. A w roku 2000 kredyt hipoteczny miał stopę 16%...To dlaczego mamy to co mamy? Bo w krótkim czssie wszystkim to pasuje - bankom bo zarabiają praktycznie bez ryzyka, rządowi - bo nakręca to koniunkturę i poprawia nastroje wypasanego stada, a wreszcie Klientom - bo dostają więcej niż ich stać...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 7 caesar_m

KNF w regulacji ma zmusić banki aby udział kredytów ze stałą stopą był po kilku latach "nie mniejszy niż XX%". W USA tak nieśmiało dodajmy ten udział wynosi ok 70% i praktycznie wszystkie kredyty mają konstrukcję "klucz za dług "

! Odpowiedz
1 15 marek11311

Klucz za dług jest bardzo dobrym pomysłem. Stałe oprocentowanie zawsze jest niekorzystne albo dla klienta, albo dla banku. Nie ma innej możliwości.

! Odpowiedz
3 6 r4t10

No to podsumowując twój tok myślenia: ZAWSZE JEST DLA KOGOŚ KORZYSTNE - ALBO DLA KLIENTA ALBO DLA BANKU. :-)

Jeżeli strona zamieniająca zmienną stawkę na stałą ma długi horyzont i sytuacja się zmieni na rynkach (stopy wzrosną) będzie wygrana na tym dealu.

A bankiem się nie przejmuj, mają swoje dumne działy ALM, które mają zadanie zarządzać tym co mają, czy to będzie na stałęj czy na zmiennej. :-)
Biorą za to grubą kasę. Sprawa dotyczy raczej niebotycznych marż jakie chcą nakłądać na klienta za fixed rate, bo jak zwykle zakłądają "że nie potrafi liczyć" + plus są pazerne jak zwykle jak gatunek parzystokopytny. Nic się nie zmieniło.
KNF mógłby się skupic na rynkowych rozwiązaniach, które ptrzykrócą marże na tych produktach - wówczas byłaby wartość dodana KNF. A tak to klasyczny urząd, coś tam sobie pop...doli, żeby potem mógł powiedzieć "a nie mówiłem?!". Praca sięodbywa, urząd pracuje, niewiele z tego wynika.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 26 r4t10

Nadzór zmusi do zaoferowania kredytów o stałej stopie.
Zmuszone banki zaoferują, owszem ze stawką 9,99%, żeby było że mają takie kredyty.

! Odpowiedz
9 21 greg2k

liCHFa !!!

a KNF niech sobie w dudę wsadzi te kredyty, ponieważ art. 69 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo bankowe z dnia 29 sierpnia 1997 roku stanowi, że umowa kredytu powinna określać w szczególności kwotę i walutę kredytu.

Są zatem kredyty w walucie polskiej i w walucie obcej (przy czym tylko te ostatnie są kredytami walutowymi).

Na chwilę zawierania umów kredytowych przepisy prawne nie przewidywały takiego kredytu jak kredyt indeksowany do waluty obcej.

ANULOWAĆ TE KREDYTY USTAWOWO NA MOCY OBOWIĄZUJĄCEGO PRAWA

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 caesar_m

Dobrze powiedziane. Czyli dłużnik MUSI oddać cały niespłacony kredyt NATYCHMIAST.

! Odpowiedz
0 6 greg2k odpowiada caesar_m

OCZYWIŚCIE
1. bank zwalnia hipotekę
2. szybko znajduje się drugi bank chętny refinansować taką spłatę

nie widzę większego problemu dlaczego ma to nie zadziałać

! Odpowiedz
0 0 greg2k odpowiada caesar_m

należy dodatkowo zauważyć, że klient dokonał sporo nadpłat ze względu na spread z klauzuli abuzywnej

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl