REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jawne wynagrodzenia coraz bliżej, ale firmy i tak nie będą musiały podawać widełek płacowych w ogłoszeniach

Katarzyna Wiązowska2023-04-25 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-04-25 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2023 roku w życie wejdzie dyrektywa o jawności wynagrodzeń, która ma na celu redukcję nierówności płac między kobietami a mężczyznami. Aż 7 na 10 osób chce wprowadzenia jawności płac na stanowiskach analogicznych do tych, które zajmują – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Pracuj.pl.

Jawne wynagrodzenia coraz bliżej, ale firmy i tak nie będą musiały podawać widełek płacowych w ogłoszeniach
Jawne wynagrodzenia coraz bliżej, ale firmy i tak nie będą musiały podawać widełek płacowych w ogłoszeniach
fot. alexasokol83 / / Shutterstock

Unia Europejska obecnie kończy pracę nad nową dyrektywą o jawności wynagrodzeń. Jej głównym celem jest zlikwidowanie dysproporcji w zarobkach kobiet i mężczyzn, ale także zwiększenie transparentności i zasad dotyczących wynagrodzeń dla wszystkich pracowników. Dzięki nowym regulacjom pracodawcy będą musieli udostępniać informacje umożliwiające pracownikom sprawdzenie, ile zarabiają inni. Nie oznacza to jednak, że będzie można zapytać pracodawcę wprost o to, ile zarabia kolega lub koleżanka z biurka obok, a o średnią wynagrodzeń na stanowiskach tożsamego poziomu.

Dyrektywa wymaga, aby pracodawca przekazał kandydatowi lub kandydatce informację o tym, jaki jest początkowy poziom wynagrodzenia na stanowisku lub podał widełki. Firma zobowiązana będzie zrobić to bezpośrednio w ogłoszeniu o pracę lub najpóźniej przed spotkaniem rekrutacyjnym. Jednak w praktyce, jeśli pracodawca nie chce, to nie musi podawać wynagrodzenia w ogłoszeniu, ponieważ ma prawo zdecydować się na przekazanie tej informacji przed spotkaniem rekrutacyjnym. W tym scenariuszu poziomu zarobków nie pozna ogół kandydatów, a tylko ci, którzy zostaną zaproszeni na rozmowę.

Kandydaci wolą wiedzieć, ile mogą zarobić

Według najnowszego badania Pracuj.pl przeprowadzonego w marcu 2023 roku, 81 proc. Polaków nie słyszało jeszcze o planowanych zmianach, mimo że te już niedługo mogą wejść w życie. Jednak pracownicy liczą na otwartość i transparentność w kwestii finansowej i jest to dla nich czynnik zachęcający. Dlatego też 8 na 10 osób lepiej ocenia wizerunek pracodawcy, który stawia na transparentność wynagrodzeń. Blisko połowa ankietowanych deklaruje, że wysłałaby swoją aplikację tylko na te oferty pracy, które zawierają informację o poziomie zarobków.

Według badania Pracuj.pl niemal połowa badanych (46 proc.) dostrzega również, że pracodawcy wyraźnie częściej niż jeszcze kilka lat temu przedstawiają proponowane wynagrodzenie w ofertach.

Wakacje na giełdzie

Ponad połowa badanych jest gotowa na zmianę – 51 proc. z nich uważa, że wysokość wynagrodzeń w ich firmach powinna być jawna. Sceptycznie do tego podchodzi 26 proc. osób. Już dziś 41 proc. badanych wskazuje, że zna poziom zarobków swoich współpracowników, natomiast 28 proc. osób nie wie, ile zarabiają koledzy.

Pracodawcy mogą zyskać na jawności wynagrodzeń

Jak twierdzi Agata Roszkiewicz, starszy menedżer zespołu wynagrodzeń i benefitów w Pracuj.pl., pracodawcy, którzy zdecydują się zamieścić poziom zarobków w swoich ofertach, wygrywają najwięcej - zarówno pod kątem wizerunkowym, jak i kadrowym. 

– Widzimy, że więcej niż połowa badanych na portalach z ofertami pracy chętnie korzystałaby z filtrowania ogłoszeń tylko do tych, które oferują oczekiwane przez kandydata zarobki. To istotny czynnik, który może rzeczywiście usprawnić procesy rekrutacyjne – twierdzi Agata Roszkiewicz. – Warto, aby pracodawcy brali te informacje pod uwagę już dziś, nie czekając na wprowadzenie nowych unijnych regulacji. Z danych wynika, że aż 49 proc. osób wysłałoby swoją aplikację tylko na te oferty pracy, które mają podane widełki wynagrodzeń. Łatwo wykalkulować zatem, ile potencjalnych aplikacji może stracić pracodawca, który zdecyduje się nie mówić o tym, co oferuje. W naszym odczuciu nowe zasady będą pomocne dla wszystkich uczestników rynku. Przede wszystkim zwiększą otwartość, dzięki czemu łatwiej będzie nam się odnaleźć na rynku. Większa transparentność sprawi także, że zyskamy wiedzę, na co możemy liczyć, a dodatkowo zwiększy się równość w tym zakresie – dodaje.

Dyrektywa unijna nie wprowadza równości ani jawności płac?

Jak twierdzi Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawcy RP, dyrektywa unijna nie wprowadza równości ani jawności płac, natomiast chroni przed jawnością płac pracownika, którego nie wolno pytać, ile zarabia.

  – Nowe przepisy nie mówią też o tym, że dwóch pracowników na tym samym stanowisku musi zarabiać tyle samo. Natomiast wprowadzają równe płace za taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości. – mówi. – Jeśli na takim samym stanowisku jedna osoba ma kilkukrotnie lepsze wyniki od innej, to nie byłoby sprawiedliwe, gdyby zarabiała tyle samo. Tymczasem, jak pokazuje przykład Netfliksa, ludziom psychologicznie trudno jest przyznać, że ktoś na tym samym stanowisku pracuje lepiej.

Przedsiębiorcy wspierają wprowadzenie dyrektywy

Według Kamila Sobolewskiego nowa dyrektywa wprowadza też kilka rozwiązań, dzięki którym pracownik będzie wiedział więcej niż dotychczas. Jednym z nich jest to, że będzie on znał widełki zarobków przed rekrutacją. Elementem sprzyjającym jawności jest też to, że każdy zatrudniony będzie mógł zażądać od pracodawcy informacji, ile zarabiają jego koleżanki i koledzy. Jednak informacje te będą tylko do wiadomości pracownika w celu przeciwdziałania dyskryminacji. Upubliczniona będzie natomiast luka płacowa w większych firmach.

– My jako Pracodawcy RP wspieramy wprowadzenie przepisów dyrektywy do polskiego prawa – twierdzi Kamil Sobolewski. – Szereg firm, naszych członków, ma wdrożone wewnętrzne regulacje ponad wymagany prawem standard, które zapobiegają dyskryminacji i sprzyjają transparentności wynagrodzeń.

Aktualnie Unia Europejska kończy prace nad dyrektywą wprowadzającą jawność wynagrodzeń. Kiedy dokument zostanie podpisany i opublikowany w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, prawo wejdzie w życie po 20 dniach. Po zakończeniu tego procesu kraje członkowskie będą miały 3 lata na dostosowanie prawa krajowego do unijnych przepisów.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Wielki bank ma złe wieści dla posiadaczy złota
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Niebawem firmy prywatne same będą podawać widełki wynagrodzeń. Jest spore zapotrzebowanie na pracowników ale trzeba też proponować odpowiednią płacę. Po to by uniknąć niepotrzebnego przedłużania rekrutacji. Będzie 4000 netto to przyjdą ci, którym to odpowiada i dopiero spośród nich ktoś zostanie wybrany. Jak 4000 okaże się za niską Niebawem firmy prywatne same będą podawać widełki wynagrodzeń. Jest spore zapotrzebowanie na pracowników ale trzeba też proponować odpowiednią płacę. Po to by uniknąć niepotrzebnego przedłużania rekrutacji. Będzie 4000 netto to przyjdą ci, którym to odpowiada i dopiero spośród nich ktoś zostanie wybrany. Jak 4000 okaże się za niską stawką, to nikt nie przyjdzie. Wtedy prezes będzie stopniowo podwyższał aż się ktoś zgłosi. Chyba ,że firma będzie miała taką renomę jak Amazon. Wtedy nawet 10000 zł nic nie da, bo ludzie nie będą chcieli tam pracować.
mba_tomy
Przypomniałeś mi reklamę Amazona... u nas zarobisz aż 6 tys. brutto w 2 miesiące... Przykre jest to, że wielu nie usłyszało lub nie zrozumiało drugiej części zdania.
luckyrich
Pensje na stanowiskach opłacanych przez państwo powinny być znane. W firmie prywatnej nic nikomu do tego. Politycy i ich członkowie rodziny, kumple są bardzo wszechstronni. Znają się na wszystkim… na mediach…sporcie, zdrowiu, na energii, na paliwach…. Politycy mają w naturze, że idą po władzę i na urzędy, by załatwiać interesy własne,Pensje na stanowiskach opłacanych przez państwo powinny być znane. W firmie prywatnej nic nikomu do tego. Politycy i ich członkowie rodziny, kumple są bardzo wszechstronni. Znają się na wszystkim… na mediach…sporcie, zdrowiu, na energii, na paliwach…. Politycy mają w naturze, że idą po władzę i na urzędy, by załatwiać interesy własne, swoich kumpli i rodziny. Posadki w urzędach, spółkach państwowych, komisjach, fundacjach... nagrody, odprawy, ustawiane przetargi… służbowe samochody i mieszkania, ochroniarze. Żaden polityk nie pomoże nam bardziej niż sami możemy sobie pomóc. Po prostu trzeba robić swoje. Zobaczcie ksiazke pt. Emerytura nie jset Ci potrzebna . Opisuje proste zasady budowania majątku. Ludzie sami mogą wiele osiągnąć w tym kraju bez niczyjej łaski i to wcale nie jakimiś skomplikowanymi metodami.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Dokładnie. kazdy powinien móc sprawqdzić za ile dany urzwdnik sie opierala za jego pieniadze
kch002
Jakos w krajach anglosaskich nie ma problemu podawania w ogloszeniach zarobkow rocznych (stala praca) czy stawek na godzine (kontrakt czasowy i okres kontraktu), u nas zawsze jest jakis problem. Jezeli placa jest nieatrakcyjna dla kogos, to szkoda czasu po obu stronach.
pagodzik
Akurat to nie jest regula. Czesto nie ma podanych nawet widelek, albo sa bardzo szerokie typu 40-53k. I "adekwatne do prezentowanych umiejetnosci" lub cos w tym stylu.

Oczywiscie sa tez ogloszenia z widelkami w stylu 52-55k. Ale w Polsce tez sa ogloszenia z jawnymi widelkami.
pozhoga
No tak, ludzie sobie sami nie poradzą - trzeba im organizować życie przepisami. Co my byśmy bez tej Unii zrobili - my, ciemni, źle wykształceni, zacofani, niedostosowani do oczekiwań pokolenia opisywanego n-tą literką alfabetu biznesmeni i menedżerowie?
krokodilko odpowiada pagodzik
co mi po takich widełkach "programista java - od 8 do 30 tys." ? Rozrzut o 375%
bt5
Jak każda rzecz z Zachodu to podawanie widełek płacowych w Polsce zostało beznadzienie zmodyfikowane. W krajach zachpdnich jest podana stawka w ogłoszeniach z 10% różnicą na widełkach. Natomiast w Polsce ogłoszenia wygladaja tak : 3500 - 10.000 brutto, co toś młody błednie zintepretuje jak 10.000 na łapę. A każdy z doświadczeniem Jak każda rzecz z Zachodu to podawanie widełek płacowych w Polsce zostało beznadzienie zmodyfikowane. W krajach zachpdnich jest podana stawka w ogłoszeniach z 10% różnicą na widełkach. Natomiast w Polsce ogłoszenia wygladaja tak : 3500 - 10.000 brutto, co toś młody błednie zintepretuje jak 10.000 na łapę. A każdy z doświadczeniem wie że chodzi o 2630 na łape z obiecankami na świetego nigdy lub ewentualnie po zrobieniu 150 nadgodzin , zrobieniu nierealnych planów sprzedazopwych etc.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki