Jak podaje Parkiet „w tym roku budżet straci na niej 3,1 mld zł, rok później aż 18,3 mld zł. Rząd będzie musiał bowiem przekazać większe dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Stopień pokrycia wydatków FUS składkami już teraz oscyluje w granicach 70 proc., po reformie będzie jeszcze mniejszy”.
„W uzasadnieniu znajdziemy również bardzo ogólny zapis, skąd wziąć pieniądze na redukcję klina: „Projektowane zmiany zostaną sfinansowane z dodatkowych dochodów budżetu państwa, osiąganych z tytułu wzrostu gospodarczego”. Dokument wspomina także o wyższych wpływach z podatków pośrednich z uwagi na spodziewany wzrost zatrudnienia i wyższe dochody ludności. Natomiast w środę wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska wyraźnie mówiła o konieczności zmniejszania wydatków państwa”- pisze Parkiet.
„Dzięki temu, ze Poalcy zarobią po reformie więcej, większe będą też wpływy z podatku PIT i składki na ubezpieczenia zdrowotne (w 2008 r. odpowiednio 1,5 i 1,3 mld zł). Szacunki te zakładają jednak, że sytuacja na rynku pracy się nie zmieni. Tyle tylko, że obniżenie klina miało służyć zwiększeniu zatrudnienia. O ile – tego MF nie zaprezentował. W projekcie resortu brak też szacunków, o ile wzrosną wpływy z VAT i akcyzy. Próżno też szukać w dokumencie źródeł ewentualnych oszczędności” – informuje Parkiet.
W lutym 2007 r. stopa bezrobocia wyniosła 15,0 % wobec odnotowanej w styczniu 15,1 %. Dla porównania w lutym ubiegłego roku stopa ta wynosiła 18 %. Pracodawcy zgłosili w zeszłym miesiącu 87,5 tys. ofert pracy, największy wzrost zgłaszanych ofert odnotowano w województwie łódzkim i świętokrzyskim.
Więcej w Parkiecie, w artykule Konrada Krasusukiego, pt. „Bardzo kłopotliwy budżet na 2008 r.”.
D. B.






























































