Wiele spółek ogłasza w ostatnich tygodniach plany podziału zysku za 2022 r. Często są one sporym zaskoczenia dla akcjonariuszy. Ze względu na wielkość wypłaty, jej brak albo konstrukcję. Tegoroczny sezon dywidendowy może być jednym z ciekawszych od lat.


Chociaż w 2022 r. na rynkach akcji panowała bessa, to operacyjnie wiele spółek z GPW może zaliczyć poprzedni rok to wyjątkowo udanych, a nawet rekordowych pod względem wyników. Orlen, JSW, Asseco, XTB, Grupa Kęty, Develia, LiveChat, Cognor, Torpol, STS czy większość banków i wiele mniejszych spółek pokazało największe zyski w historii m.in. dzięki inflacyjnemu dopalaczowi i wciąż silnemu popytowi.
Teraz przychodzi czas zastanowienia się, jak rozdysponować zarobione pieniądze. Naturalną rzeczą wydaje się ich wypłata w postaci dywidendy. Inni zatrzymują zyski, spodziewając się recesji lub widząc słabsze perspektywy dla biznesu. Tegoroczny sezon dywidendowy przynosi sporo zaskoczeń.
Zobacz także
Nie ulega jednak wątpliwości, że suma wypłat może być w 2023 r. rekordowa i zgodna z globalnymi trendami. Już w 2022 r. wypłaty mierzone przez raport Global Dividend Index przekroczyły 1,5 biliona dolarów. W bieżącym roku, według prognoz sięgną 1,6 biliona, przy wydatnym udziale spółek z branży paliwowej, którzy w poprzednim roku odpowiadali za ponad połowę (56 proc.) wypłaconych dywidend.
Nowa polityka, arystokratyczne wzorce, dywidendy na sznurku KNF-u
Również w Polsce paliwowy PKN Orlen jest jedną z tych firm, które w 2022 r. zarobiły najwięcej w historii. Poza hossą na rynku paliw przyczyniło się do tego m.in. przejęcie Lotosu i PGNiG. Nowy Orlen to także nowa polityka dywidendowa ogłoszona przez prezesa Daniel Obajtka pod koniec lutego br. Spore zaskoczenie wywołała jej konstrukcja, składająca się z „dywidendy bazowej”, rosnącej rokroczne o 15 gr od poziomu 4 zł i „części zmiennej” zależnej od wyników spółki. Za zysk w 2022 r. wyniesie ona w sumie 5,5 zł i będzie najwyższa w historii.

Największą dywidendę w swojej historii zarówno pod względem nominalnym (62,5 zł na akcję) jak i stopy dywidendy (10,9 proc.) za zysk z 2022 r. wypłaci Grupa Kęty. Tym samym będzie to już 14. rok z rzędu, kiedy firma dzieli się zyskiem z akcjonariuszami, od 2012 r. ciągle poodwyższając wypłatę (z małym wyjątkiem). To jeszcze nie jest "dywidendowy arystokrata", ale podąża w dobrym kierunku. Zaskoczeniem było przeznaczenie 86 proc. zysku na wypłatę dla akcjonariuszy, mimo że spółka informowała o obserwowanym w ostatnich kwartałach spowolnieniu gospodarczym.
Z kolei sporą niewiadomą i ostatecznym zaskoczeniem mogą być dywidendy spółek z sektora bankowego. Najwięcej w tym względzie ma do powiedzenia nadzorca. Nawet spełnienie wymogu do wypłaty 100 proc. zysku w formie dywidendy, jak w przypadku np. Santandera, ma zostać wstrzymane do wydania orzeczenia przez TSUE w sprawach frankowych.
Innym zaskoczeniem wśród banków była z kolei ogłoszona dywidenda od Handlowego w wysokości 9 zł na akcję, czyli o 64,5 proc. wyższa niż rok wcześniej, ze stopą dywidendy na poziomie 10,2 proc., wobec 8,6 proc. rok temu. Według KNF nie ma przeciwwskazań do wypłaty, która ma nastąpić 15 maja.
Amerykańskie wzorce, duże zyski i brak dywidendy
Wracając jeszcze do spółek z WIG20, zaskoczeniem była sytuacja w JSW. Chociaż już wcześniej władze spółki sygnalizowały, że umowa pożyczki od PFR wyklucza wypłatę dywidendy, to jednocześnie tliła się wciąż nadzieja, gdy informowano o toczących się rozmowach z pożyczkodawcą na temat potencjalnej wypłaty. Ostatecznie spółka, która zarobiła najwięcej w swoje historii i osiągnęła drugi wynik ze spółek z WIG20, nie podzieli się zyskiem z akcjonariuszami. Zaskoczeniem może jednak być transfer gotówki do największego akcjonariusza, ale pod postacią specjalnego podatku.
Zaskoczeni mogą być też akcjonariusze giełdowych deweloperów, ale ci, którzy sprzedali akcje na ubiegłorocznych dołkach, gdy kursy spadały napędzane załamaniem na rynku kredytów hipotecznych i dramatycznym spadkiem liczby sprzedanych mieszkań. Kurs Dom Development był wyceniany poniżej 80 zł za akcję, ale spółka za ten rok pokazała najlepszy wynik netto w historii i zaproponowała 9. raz z rzędu wzrost dywidendy wypłacanej nieprzerwanie od 17 lat. Teraz kurs jest na historycznych szczytach. A i tak stopa dywidendy, gdy ją ogłaszano kilka dni temu, wyniosła 8 proc.
W segmencie średnich spółek zaskoczeniem był sposób podziału zysku zaproponowany przez XTB, który osiągnął najlepszy zysk netto w swojej historii. Spółka chce połowę zysku wypłacić akcjonariuszom (stopa dywidendy 9,3 proc.), a 25 proc. przeznaczyć na skup akcji własnych i ich umorzenie. To działanie nawiązujące do najlepszych praktyk spółek amerykańskich. Sowita dywidenda i podniesienie wartości akcji pozostałych przez skup musi być jeszcze zatwierdzony przez KNF.
Podobne plany, wypłaty dywidendy i skupu akcji własnych ma największa spółka informatyczna na parkiecie - Asseco. Rekomendacja zarządu 3,5 zł na akcję w ramach dywidendy jest tylko nieco wyższa niż rok wcześniej, gdy wyniosła 3,36 zł, ale rekordowy pod względem wyniku rok może przynieść także tzw. buy-back, a uchwała w tej sprawie ma trafić pod obrady najbliższego walnego zgromadzenia akcjonariuszy.
Odwołania do amerykańskich wzorców nie są przypadkowe bowiem od lat, Apple, Exxon Mobile, czy JP Morgan znajdują się w czołowej 10 światowych firm transferujących do akcjonariuszy najwięcej gotówki, wynika, ze wspomnianego Global Dividend Index, a pojęcie "dywidendowych arystokratów" (spółki z S&P500, które od ponad 25 lat nieprzerwanie wypłacają rosnącą dywidendę) weszło już do inwestycyjnego słownika inwestorów z całego świata.
Superakcje, brak zysków i ogromne dywidendy
Ciekawie jest też na szerokim rynku, gdzie spółki w różny sposób podchodzą do podziału zysku. I tak np. Shoper części akcjonariuszom wypłaci 1 grosz na akcję, a właścicielom „uprzywilejowanych” papierów 31,62 zł na akcję. Sprawę „superakcji” opisywałem już rok temu. To ostatni rok takiego podziału i uprzywilejowane akcje zostaną umorzone jesienią 2023 r. po wypłacie dywidendy.
Więcej niż osiągnięty zysk z poprzedniego roku chce wypłacić Boryszew (0,74 zł na akcję), posiłkując się kapitałem zapasowym. Spółka, chociaż na GPW jest obecna od 27 lat i dopiero trzeci raz wypłaci dywidendę, po tym jak drugi raz zrobiła to niespodziewanie w 2022 r.
Cały zysk na dywidendę chce przeznaczyć Ulma z branży budowlanej, a do tego dołożyć ponad drugie tyle z kapitału zapasowego i wypłacić sumie 3,81 zł na akcję, co daje stopę na poziomie 5,9 proc. Według zarządu to „kompromis pomiędzy bieżącym interesem akcjonariuszy a rzeczywistymi potrzebami spółki dla finansowania swojej działalności operacyjnej oraz inwestycyjnej”.
Więcej niż zysk za 2022 r. chce wypłacić także Mangata. Dzięki 8,3 mln zł zysku z lat ubiegłych do akcjonariuszy ma trafić 7,5 zł na akcję, o 56 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Około 60 mln zł z kapitału zapasowego i 156 mln zł z zysku za 2022 r. wypłaci z kolei Alumental. Spółka ma za sobą najlepszy rok w historii i chętnie dzieli się jego owocami z akcjonariuszami. Gdy ogłoszono plan podziału zysku, stopa dywidendy wynosiła ponad 17 proc.
Z kolei Getin Holding, chociaż zaraportował ogromną stratę w wynikach rocznych, wypłaci akcjonariuszom 0,58 zł na akcję, co ogłosił kiedy kurs wynosił 0,62 zł. Tegoroczna stopa dywidendy przekroczyła więc 93 proc. To kolejny rozdział obniżania kapitałów własnych spółki, która w poprzednim roku wypłaciła w podobny sposób 1 zł na akcję.
W tym roku zadowoleni zapewne są akcjonariusze biotechnologicznego Scope Fluidics, do których pod koniec marca trafiło 85,57 zł na akcję. W dniu nabycia prawa do dywidendy kurs spółki oscylował wokół 300 zł, ale gdy zarząd zdradzał szczegóły sprzedaży Curiosity Diagnostics, z którego zysku wypłacił ogromną dywidendę, kurs wynosił poniżej 100 zł.
W środę negatywnym zaskoczeniem okazał się z kolei plan podziału rekordowych zysków w budowlanej spółce Torpol. Najlepszy rok w historii spółki pod względem wyników finansowych, tradycja dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami od debiut na GPW w 2014 r. została przerwana wraz ze zmianami właścicielskimi i przejęciem pakietu kontrolnego przez spółkę powołaną do budowy CPK.
Podobnym zaskoczeniem było ogłoszenie braku wypłaty dywidendy przez Mennicę Polską, chociaż spółka wypłacała ją regularnie od 2013 r., i zarobiła w 2022 r. ok. 30 mln zł. Rok z zyskiem zakończyła też MCI Capital, ale zmieniła politykę dywidendową i zamierza wprowadzić inny model dystrybucji zysków polegający na skupie akcji od akcjonariuszy po cenie uwzględniającej premię do ceny rynkowej.
Trendy, lata bez dywidend i nieodgadniony gaming
Zaskoczeń co do planów dywidendowych spółek z GPW przybywa, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Kolejny rok z rzędu od dywidend uchylają się spółki energetyczne kontrolowane przez państwo, Tauron już ósmy rok nie dzieli się zyskami, a PGE siódmy, co zresztą już dawno przestało zaskakiwać.
Mało wiemy o dywidendach od największych spółek z branży gamingowej. CD Projekt zaliczył nie najgorszy rok, ale przyszłe ambitne projekty, chce realizować ze środków własnych. Może przynieść więc kolejne dywidendowe zaskoczenie, tym bardziej że nie ma sformalizowanej polityki w tym względzie. Tegoroczne gwiazdy parkietu, czyli CI Games i 11bit do tej pory nie wypłacały dywidend, tak jak Huuuge który woli skupować akcje własne, PlayWay owszem, ale jeszcze jej nie ustalił, tak samo jak notujący kilkuletnie minima na kursie Ten Square Games.
Od kilku lat na polskim parkiecie obserwowany jest trend wypłat coraz niższych skumulowanych dywidend spółek z WIG20 i rosnących w przypadku mWIG40 i sWIG80. Opisują go przygotowywane przez GPW Benchmark indeksy WIG20dvp, mWIG40dvp u sWIG80dvp. W grudniu, gdy już wszystkie uchwalone dywidendy zostaną wypłacane, sprawdzimy czy trend obowiązuje nadal.




























































