REKLAMA

Nie będzie waloryzacji progów PIT. Ministerstwo Finansów mówi twarde "nie"

2026-09-24 08:38
publikacja
2026-09-24 08:38
Dodaj Bankier.pl w Google

MF nie widzi możliwości corocznej waloryzacji kwoty progów podatkowych nawet po przesunięciu terminu wejścia w życie na 2030 rok - odpowiedział resort finansów, na postulaty MKiŚ w sprawie wprowadzenia corocznej waloryzacji kwoty progów podatkowych zgłoszonej w toku dyskusji nad projektem ustawy o PIT i CIT.

Nie będzie waloryzacji progów PIT. Ministerstwo Finansów mówi twarde "nie"
Nie będzie waloryzacji progów PIT. Ministerstwo Finansów mówi twarde "nie"
fot. Mateusz Szymański / / Bankier.pl

Minister klimatu zaproponowała, aby kwoty progów określonych w ustawie o PIT podlegały corocznej waloryzacji od 1 stycznia o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w pierwszych trzech kwartałach poprzedniego roku w stosunku do analogicznego okresu rok wcześniej, ogłaszany przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.

MKiŚ zaproponował odroczenie wejścia w życie mechanizmu waloryzacji progów podatkowych do dnia 1 stycznia 2030 r. W ocenie Ministra Klimatu i Środowiska pozwoli to na wprowadzenie proponowanych zmian już po zakończeniu objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu uruchomioną przez Radę Unii Europejskiej.

"W naszej ocenie, brak możliwości wprowadzenia waloryzacji progów podatkowych w skali podatkowej nie jest związany wyłącznie z faktem nałożenia na Polskę unijnej procedury nadmiernego deficytu. Niezależnie bowiem od tego niezmienne pozostaje, że wprowadzenie takiego mechanizmu znacząco utrudniłoby MFiG z wyprzedzeniem precyzyjne określenie skutków finansowych takiego rozwiązania, ponieważ zależałyby one zarówno od przyjętego mechanizmu waloryzacji, jak i od zmian czynników ekonomicznych wpływających na jego funkcjonowanie" - pisze MF.

Dodaje, że z tego względu trudno byłoby również z góry przewidzieć rozwiązanie, które pozwalałoby na zrównoważenie skutków finansowych automatycznej waloryzacji.

"Utrzymywanie stanu niepewności co do stabilności finansów publicznych w obecnej niepewnej sytuacji geopolitycznej jest niedopuszczalne. Odpowiedzialny rząd nie może wprowadzić rozwiązania, którego skutków finansowych dla finansów publicznych nie jest w stanie przewidzieć" - podaje MF.

Scammingout

Według MF w takiej sytuacji należałoby równocześnie wprowadzić inne rozwiązania skutkującego zapewnieniem dodatkowych źródeł, czy wpływów dla dochodów sektora finansów publicznych, które pokryłyby powstały ubytek tych dochodów w związku z ustawową waloryzacją.

"Oznaczałoby to potencjalne zwiększenie obciążeń podatkowych, czy to poprzez rezygnację z części preferencji podatkowych, czy podniesienie stawek podatkowych" - podaje. (PAP Biznes)

map/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (7)

dodaj komentarz
the_truth
Przecież już to wyjaśnili: PONIEWAŻ dostali tylko 30% poparcia w wyborach to zrealizują TYLKO 30% obietnic wyborczych !!! Czego można tu nie rozumieć ?

ps. @TOMKOOO -> wolę aby pieniądze Polskich podatników poszły do Polskich dzieci niż do Niemieckich koncernów !
Mniej TVN-u i GW radzę (bo wyjaławiają mózg)
pozhoga
Uśmiechać się! No już!
pawellstolarczyk
Ja sobie nie wyobrażam, żeby przy takim deficycie podnosić progi podatkowe albo podwyższać kwotę wolną od podatku, Natomiast wyobrażam sobie, ze partia aspirująca do władzy i jej szef mogliby w kampanii wyborczej nie okłamywać ludzi, składając obietnice, których nie zamierzają spełnić. No, z tym szefem tej akurat partii, to wyobraźnie Ja sobie nie wyobrażam, żeby przy takim deficycie podnosić progi podatkowe albo podwyższać kwotę wolną od podatku, Natomiast wyobrażam sobie, ze partia aspirująca do władzy i jej szef mogliby w kampanii wyborczej nie okłamywać ludzi, składając obietnice, których nie zamierzają spełnić. No, z tym szefem tej akurat partii, to wyobraźnie mnie trochę poniosła.
Przy okazji: zdaje się, że to właśnie dzisiaj mija 1015 dni od momentu, kiedy do władzy doszła partia, która zapowiadała, że w ciągu 100 dni rozdzieli funkcje PG i MS.
po_co
Deficyt nie bierze się z niskich dochodów państwa tylko ze źle zaplanowanych wydatków.
Tylko jedna pozycja pozycja w budżecie - koszty obsługi długu - wynosi ponad 110 mld zł, a jej wysokość stale rośnie wraz z powiększającym się długiem, inflacją i spadającymi ratingami Polski.

Wiemy jak źle zarządzany jest sektor medyczny
Deficyt nie bierze się z niskich dochodów państwa tylko ze źle zaplanowanych wydatków.
Tylko jedna pozycja pozycja w budżecie - koszty obsługi długu - wynosi ponad 110 mld zł, a jej wysokość stale rośnie wraz z powiększającym się długiem, inflacją i spadającymi ratingami Polski.

Wiemy jak źle zarządzany jest sektor medyczny w Polsce, szpitale przeznaczają na pensje medyków ponad 80% swoich budżetów, a w skali całego budżetu NFZ stanowi to nawet 40% środków. Mówimy o kwocie przekraczającej 70 mld zł, kwocie którą można po prostu lepiej zagospodarować.

Kolejne miliardy kryją się w systemie emerytalnym, owszem wszyscy emeryci przez lata płacili podatki od swoich wypłat i państwo powinno te pieniądze inwestowąć - ale tak się nie wydarzyło i nie ma się co okłamywać, że jest inaczej.
Pensje emerytów wprost pokrywane są z bieżącego opodatkowania pracy, jeżeli pracownicy będą dociskani wysokimi podatkami, a dzietność w Polsce utrzyma się na takim poziomie na jakim jest dzisiaj, to bez cięć w systemie emerytalnym pokolenie dzisiejszych 40-to latków, w ogóle nie zobaczy emerytur.

Kolejna sprawa, program 800+, jaki sens ma kontynuuowanie tego programu w obliczu 5% bezrobocia w Polsce?

Program SAFE i kredyty KPO, to jest przekręt stulecia za który będą płacić jeszcze nasze wnuki.
Politycy wykoncypowali, że mogą zasypać problemy gospodarcze Europy, wydrukowanymi pieniędzmi.
W całej Europie dochodzi do kuriozalnych sytuacji kiedy ten sam nabój sprzedawany jest czterokrotnie tylko po to aby uzasadnić wydatki.
Bilans na papierze się zgadza ale gospodarka nie wyprodukowała ani jednego dodatkowego naboju, a to jest już poważny problem bo ludzie zaczynają chodzić do pracy po to aby udawać, że pracują - jak w czasach PRL.

Co gorsze w Polsce pracownicy sektora budżetowego zarabuają dziś średnii 3000 zł więcej niż w sektorze prywatnym, co jednocześnie przekłada się aż na 50% dochodów z PIT.
To już jest aberracja skrajna bo pańśtwo w zasadzie roluje w ten sposób budżet.

Stąd rzeczywista inflacja w sklepach czy usługach, przekraczająca 100%, gdy na papierze wynosi onad 2,5-3,5%.

Nigdy na świecie nie wydarzyło się to o czym napisałeś, aby niższe podatki przełożyły się na problemy gospodarcze państwa. W drugą stronę natomiast kończy się to problemami zawsze.
itaksiezyje
pomyślcie sobie jak oni muszą kraść, że na nic nie ma pieniędzy
tomkooo
a jak sobie ludzie wyobrazaja jakiekolwiek obnizki podatkow przy deficycie 300mld, same sztywne wydatki socjalne wprowadzone przez pis, a utrzymane przez po to ponad 100mld rocznie
pozhoga
Domański - rządzicie prawie 3 lata: przez ten czas mogliście znieść ten socjal ,,wprowadzony przez PiS".

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki