Drożyzna na rynku energii oraz niestabilna sytuacja geopolityczna zmuszają Niemców do zaciskania pasa. Z wrześniowych analiz nastrojów konsumenckich, przygotowanych przez norymberskie instytuty NIM oraz GfK, wyłania się obraz rosnącej powściągliwości finansowej.


W badaniu odnotowano gwałtowny skok chęci odkładania pieniędzy na czarną godzinę, przy jednoczesnym mocnym spadku oczekiwań co do wzrostu dochodów i lekkim wyhamowaniu gotowości do robienia większych zakupów.
Rolf Bürkl z instytutu NIM wskazuje, że gospodarstwa domowe obawiają się dalszego drenażu portfeli i spadku siły nabywczej przez wysokie koszty, co przekłada się na prognozy finansowe na najbliższy rok.
Trend oszczędzania przybrał skalę niespotykaną od kryzysu finansowego z 2008 roku. Co istotne, nawyk gromadzenia rezerw finansowych najmocniej nasilił się wśród bardziej zamożnych obywateli. Traktują oni dodatkowe oszczędności jako sposób na zrekompensowanie strat, jakie w ich majątku wywołała wcześniejsza wysoka inflacja.
Jedynym pozytywnym akcentem raportu pozostają przewidywania dotyczące ogólnej kondycji niemieckiej gospodarki - optymizm w tym obszarze wzrósł już piąty miesiąc z rzędu, do czego przyczyniły się nieco lepsze prognozy wzrostu publikowane przez ośrodki analityczne.






























































