REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Rynek zaczyna niepokoić się o Francję. Trwa fiskalny kryzys drugiej gospodarki UE

Krzysztof Kolany2026-09-25 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-09-25 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Tegoroczny wzrost rentowności długu skarbowego nie ominął i Francji. Ale nad Sekwaną sytuacja jest gorsza niż w innych krajach rozwiniętych. Zdradza to najwyższy od czasów kryzysu strefy euro rozjazd rentowności obligacji francuskich i niemieckich.

Rynek zaczyna niepokoić się o Francję. Trwa fiskalny kryzys drugiej gospodarki UE
Rynek zaczyna niepokoić się o Francję. Trwa fiskalny kryzys drugiej gospodarki UE
fot. Oxana A / / Shutterstock

Od początku marca prawie na całym świecie obserwujemy przecenę obligacji skarbowych, objawiającą się coraz wyższymi rentownościami państwowego długu. Zjawisko to dotyczy Stanów Zjednoczonych, Japonii, Wielkiej Brytanii, jak i wielu krajów kontynentalne Europy – w tym Polski. W połowie września rentowność w terminie do wykupu (YTM) 10-letnich obligacji rządu USA przekroczyła 5% i była najwyższa od 2007 roku. Analogiczne papiery brytyjskie płaciły już nawet 5,44% (też najwięcej od 19 lat), niemieckie 3,57% (najwięcej od 2009 r.), a japońskie po raz pierwszy od 30 lat oferowały ponad 3% rocznego dochodu YTM.  

Najnowszą falę osłabienia długu suwerennego obserwowaliśmy 23 września, gdy rentowności 10-letnich obligacji USA z hukiem przebiły poziom 5% i dotarły się do najwyższego poziomu od lipca 2007 roku. W ślad za Treasuries poszła reszta obligacyjnego stada.

TradingView

Ekonomiści są podzieleni, w jakim stopniu ten wzrost rentowności długoterminowego długu skarbowego jest objawem utraty zaufania do polityków i bankierów centralnych, a na ile jest to po prostu powrót do historycznych standardów po aberracjach z poprzedniej dekady, gdy banki centralne sztucznie zaniżały rynkowe stopy procentowe, sprowadzając je w okolice zera lub nawet poniżej. Nie ma też zgodności, czy tegoroczna odsłona podwyższonych rentowności to tylko reakcja na kryzys paliwowy i dłuższy czas podwyższonej inflacji cenowej, czy też to przejaw strukturalnego kryzysu finansowego i postępującej erozji wiary w stabilność finansów publicznych największych gospodarek świata.

Przypomnę tylko, że 8 z 10 największych gospodarek globu może się "pochwalić" długiem publicznym przewyższającym 80% PKB. Równocześnie 6 z 10 wykazuje deficyt fiskalny przewyższający 3% PKB, a w przypadku USA i Chin sięga on 6% PKB. W takich warunkach przy starzejącym się społeczeństwie i kurczącym się zasobie siły roboczej pojawiają się spekulacje, że rządy posłużą się inflacją i prasami drukarskimi, aby w ujęciu realnym obniżyć ciężar zadłużenia. I to właśnie jest ta oczekiwana inflacja, która pcha w górę rentowności obligacji skarbowych w krajach rozwiniętych.

Scammingout

Francja to szczególny pacjent na oddziale

W kontekście długu skarbowego w ostatnich miesiącach wiele się mówiło o Stanach Zjednoczonych i Japonii, a wcześniej także o Wielkiej Brytanii. Ale w tym całym zamieszaniu z oczu znikł nam jeden z najgorzej rokujących pacjentów na oddziale fiskalnej intensywnej terapii. Chodzi oczywiście o Francję – nadmiernie zadłużony „socjalistyczny raj”, od lat pogrążony w gospodarczej stagnacji i niepotrafiący zrównoważyć swych finansów publicznych. W tym kontekście podlinkowany tutaj tekst sprzed prawie dwóch lat w zasadzie w ogóle się nie zestarzał.

Rentowność 10-letnich obligacji Francji. (cnbc.com)

Rzecz w tym, że teraz rynek to widzi i inwestorzy zaczynają się domagać coraz wyższej premii za ryzyko trzymania francuskich obligacji. Rentowność papierów 10-letnich podniosła się do blisko 4,70% wobec 3,25% jeszcze pod koniec lutego. To najwyższa dochodowość francuskiego długu od 2008 roku. To także poziom już o przeszło sto punktów bazowych (czyli jeden punkt procentowy) powyżej rentowności analogicznych obligacji rządu Niemiec. Po raz ostatni ta różnica była tak wysoka w roku 2012, gdy część inwestorów na poważnie obawiała się rozpadu strefy euro i zaczynała wątpić w długoterminową  wypłacalność Francji.

Różnica pomiędzy rentownościami 10-letnich obligacji Francji i Niemiec. (worldgovernmentbonds.com)

Trzeba przyznać, że te obawy nie wzięły się znikąd. Francja zadłużona jest na 115,6% PKB i relacja ta od 2020 roku utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Także od 2020 roku deficyt fiskalny co roku oscyluje wokół 5% PKB, a kolejne rządy w Paryżu nie potrafią przeforsować nawet najbardziej łagodnych cięć w wydatkach państwa. Plan budżetu na rok 2027 także zakłada deficyt rzędu 5% PKB. A przecież mówimy o kraju, którego władze wydają ponad połowę PKB! Głównie na wydatki socjalne.

Sytuacja jest na tyle poważna, że nawet szef Banku Francji publicznie przyznał, że nie jest dobrze. - Nie powiedziałbym, że gospodarka jest w niebezpieczeństwie, jednak jest to sytuacja, która jest niepokojąca i niezadowalająca - powiedział szef banku centralnego Francji Emmanuel Moulin w wywiadzie dla radia RTL. Według przewidywań urzędu statystycznego  INSEE gospodarka Francji wzrośnie w tym roku o 0,4 proc. Poprzednio prognozowano wzrost o 0,7 proc. Czyli mamy stagnację gospodarczą przy bardzo wysokim poziomie zadłużenia i deficycie fiskalnym typowym dla okresów wojny lub głębokiej recesji.

Francja cechuje się także rozedrganą sceną polityczną. Ekipa prezydenta Macrona już dawno utraciła poparcie w parlamencie i resztki zaufania obywateli. Wybory prezydenckie odbędą się wiosną 2027 roku, a parlamentarne zaplanowane są dopiero na czerwiec 2029 roku. Obecne Zgromadzenie Narodowe jest rozdrobnione, spolaryzowane i niezdolne do jakiegokolwiek porozumienia na rzecz naprawy finansów państwa.  Do tego dochodzi specyficzna francuska ordynacja wyborcza, w wyniku której w ostatnich wyborach partia o największym poparciu wyborców (tj. Ruch Narodowy) uzyskała tylko 21% miejsc w izbie niższej. Obecnie Francuzi są podzieleni: co trzeci popiera nacjonalistyczny Ruch Narodowy, a co czwarty skrajną lewicę w postaci partii Francja Nieujarzmiona. Zdecydowanie nie brzmi to jak przepis na zdrowe finanse publiczne.

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Córkom PKP PLK puchną portfele dzięki zamówieniom od matki. Prywatnym firmom się to nie podoba
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
kiler31
Długo zwlekali z niepopularnymi reformami fiskalnymi, a teraz nie mogą normalnie przegłosować reform w parlamencie, bo prawica lub lewica głosuje przeciw. Do tego rośnie ryzyko dojścia do władzy radykałów. To wszystko powoduje ze dług i rentowności rosną... Zupełnie jak u nas
jan-kowalski
"8 z 10 największych gospodarek globu może się "pochwalić" długiem publicznym przewyższającym 80% PKB. Równocześnie 6 z 10 wykazuje deficyt fiskalny przewyższający 3% PKB, a w przypadku USA i Chin sięga on 6% PKB".

Oj tam, oj tam - w PL kolejny rok z rzędu mamy deficyt w okolicach 7 proc. i nikt z tego
"8 z 10 największych gospodarek globu może się "pochwalić" długiem publicznym przewyższającym 80% PKB. Równocześnie 6 z 10 wykazuje deficyt fiskalny przewyższający 3% PKB, a w przypadku USA i Chin sięga on 6% PKB".

Oj tam, oj tam - w PL kolejny rok z rzędu mamy deficyt w okolicach 7 proc. i nikt z tego nie robi zagadnienia. Można? - można. Oczywiście do czasu, aż wszystko koncertowo p(...)nie. Czyli już za niedługo. Uśmiech proszę!
f_kruggeri
„Pocieszam się tylko, że ta stara k…a Francja odcierpi jeszcze za naszą krzywdę, zawsze nas zdradzała i sprzedawała!” - ś.p. Stefan Kisielewski, postać arcywybitna na tle takich "intelektualystów" Markowskich czy innych Mróz-Gorgoń. Jego określenie "dyktatura ciemniaków" jak ulał pasuje do KOalicji 13 grudnia.
prawdatojest
No ale przecież Niemcy zawsze mogom podwyższyć podatek VAT do 25 procent oraz zwiększyć zadłużenie państwa Niemieckiego do 100% PKB długu publicznego oraz 200% długu ukrytego tak jak to ma miejsce w innych krajach ełropejskich na przykład w Norwegii, Danii podatek VAT wynosi 25%, w Francji, Anglii Zjednoczonym królestwie UK, Belgii,No ale przecież Niemcy zawsze mogom podwyższyć podatek VAT do 25 procent oraz zwiększyć zadłużenie państwa Niemieckiego do 100% PKB długu publicznego oraz 200% długu ukrytego tak jak to ma miejsce w innych krajach ełropejskich na przykład w Norwegii, Danii podatek VAT wynosi 25%, w Francji, Anglii Zjednoczonym królestwie UK, Belgii, Hiszpanii, italii, zadłużenie tych krajów wynosi ponad 100% PKB długu publicznego oraz ponad 200% PKB długu ukrytego i te kraje jakoś funkcionujom i dajom sobie radę świetnie dug to rozwój gospodarczy społeczny dug to dobrobyt w połonczeniu z wysokimi podatkami Niemcy powinny zastosować połączony wariant na dobrobyt mieszkańców Niemiec na funkcjonowanie państwa niemieckiego podwyższyć podatek VAT do 25 procent + zwiększyć zadłużenie państwa Niemieckiego do 100% PKB długu publicznego oraz 200% PKB długu ukrytego te dwa połączone ze sobą warianty zapewnią pieniądze do budżetu państwa niemieckiego wtedy wystarczy pieniędzy na wszystko i wtedy to zadziała i się nic nie zawali i nie będzie trzeba robić wtedy żadnych cięć ograniczeń dla mieszkańców Niemiec szpitale, kliniki na terenie Niemiec także będą mieć pieniądze na specjalistyczne badania diagnostyczne dla pacjentów u niemca oraz na bezpłatne lekarstwa dla potrzebujących dla dzieci, rencistów, emerytów, bezdomnych, bezrobotnych oraz na zasiłki dofinansowania.
prawdatojest
Jednym z rozwiązań poprawiających sytuację we Francji byłoby otwarcie sklepów w niedziele i wydłużenie godzin otwarcia sklepów, hipermarketów, centrów handlowych i galerii handlowych od poniedziałku do soboty, od 6:00 do 23:00. Domy towarowe, hipermarkety i centra handlowe powinny być otwarte w niedziele od 7:00 do 19:00, tak jak Jednym z rozwiązań poprawiających sytuację we Francji byłoby otwarcie sklepów w niedziele i wydłużenie godzin otwarcia sklepów, hipermarketów, centrów handlowych i galerii handlowych od poniedziałku do soboty, od 6:00 do 23:00. Domy towarowe, hipermarkety i centra handlowe powinny być otwarte w niedziele od 7:00 do 19:00, tak jak ma to miejsce w Europie Środkowo-Wschodniej. Wiek emerytalny powinien zostać podniesiony do 67 lat. Plan ten jest wdrażany w całej Europie, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Japonii i Korei Południowej. Poprawiłoby to sytuację finansową Francji, stawka VAT we Francji powinna zostać podniesiona do 25%, tak jak ma to miejsce w Norwegii.
trpaslik
Zadłużenie Francji to ok. 5 000 mld Euro.
Rentowność 10-latek skoczyła w ciągu 3 miesięcy z 3,5% do 4,65%, a to oznacza, że koszt zadłużenia przekroczy 200 mld Euro i będzie rósł. Jak w większości państw UE to jest spirala. W 2020 roku rentowności były często na 0%, więc wszyscy się zadłużali. Teraz trzeba za to zapłacić.
sterl
Zaufanie skończyło się dawno temu AI mówi, że długi USA mają zerowe prawdopodobieństwo na całkowitą spłatę i możne je tylko rolować i powiększać..
sterl
Oczywiście do czasu, gdy nie przekroczą odsetki wpływów podatkowych a już zabierają 25% wpływów... 2bln z 5,5 bln przy 40 bln długu i stałym deficycie handlowym ponad 1 bln rocznie.
qazxsw
Poprostu InŻyniery nie dostały nr kont do płacenia podatków….
Wystarczy podać,napewno będą płacić:)
antyoni
Hahahahahahahaga.... No proszę, oto dowód że ślimaki, żaby i inne płazy błotne na dłuższą metę nie wychodzą na zdrowie, zwłaszcza gdy popijane zepsutym gębo-skrętnym sikaczem. Dobrze że to wykwintne menu przynajmniej tradycyjnie pomaga Francuzom w rychłej bezwarunkowej kapitulacji z powodu biegunki! Teraz wiadomo dlaczego w Luwrze Hahahahahahahaga.... No proszę, oto dowód że ślimaki, żaby i inne płazy błotne na dłuższą metę nie wychodzą na zdrowie, zwłaszcza gdy popijane zepsutym gębo-skrętnym sikaczem. Dobrze że to wykwintne menu przynajmniej tradycyjnie pomaga Francuzom w rychłej bezwarunkowej kapitulacji z powodu biegunki! Teraz wiadomo dlaczego w Luwrze nie ma toalet i po co wiszą tam grube kotary przy oknach. Genialny pomysł, prosto z fermy kurzej. Przy okazji wyjaśnia się sekret do czego peruki służą francuskim eliotom, a berety biedocie. Proszę się nie śmiać z Francuzów. To niezawodni sojusznicy! Czy są na sali jeszcze jakieś pytania odnośnie skąd u nich bierze się kogucia arogancja oraz potrzeba perfumowania i wietrzenia publicznie wszystkiego, co nieświeże (zamiast prania), zwłaszcza bielizny i śliniaczków. Dla wyjaśnienia szczegółów, zapytajcie pierwszego napotkanego Francuza ilu francuskich żołnierzy potrzeba do obrony Paryża. Oj czekaj! Francuzi nigdy tego nie spróbowali! Zapytajcie pierwszego napotkanego Abdula lub Makulbę z Paryżewa (tylko z szacunkiem bo może was ubogacić)!!

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki