REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Bloki stoją gotowe, ale wspólnicy skoczyli sobie do gardeł. W tle hipoteki na 20 mln zł

2026-09-25 10:25
publikacja
2026-09-25 10:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Choć w ramach poznańskiej inwestycji Projekt Nadolnik do 2024 r. miało powstać ponad tysiąc mikrokawalerek, budowa stanęła w miejscu a najbardziej realnym scenariuszem jest upadłość dewelopera w związku z konfliktem między wspólnikami – informuje Kanał Zero. Poszkodowanych jest co najmniej kilkadziesiąt osób. O odzyskanie pieniędzy nie będzie jednak łatwo.

Bloki stoją gotowe, ale wspólnicy skoczyli sobie do gardeł. W tle hipoteki na 20 mln zł
Bloki stoją gotowe, ale wspólnicy skoczyli sobie do gardeł. W tle hipoteki na 20 mln zł
fot. projekt-nadolnik.pl / / 

Lokale stoją prawie gotowe

Osiedle w położonym na prawym brzegu Warty Nadolniku zaczęto budować w 2017 r. W zamyśle w blokach miały powstać mikrokawalerki, reklamowane jako „smart apartamenty”, które kupujący mieli następnie wynajmować, głównie studentom. Do 2023 r. ruszyły wszystkie trzy etapy inwestycji. Żaden nie został jednak ukończony, choć kilka bloków już stoi a budowa stanęła podczas prac wykończeniowych. Część z nich – jak twierdzą nabywcy – jest już praktycznie gotowa, ale nieoddana do użytku.

Jak informuje Kanał Zero, powołując się na skargi nabywców, deweloper wielokrotnie przekładał termin wydania kluczy do lokali a opóźnienia tłumaczył przestojami, na które nie miał wpływu, m.in. niekorzystną pogodą. Co więcej, inwestycja ma być ukończona w 95 proc. a brakująca kwota na doprowadzenie lokali do odbioru to 1 mln zł.

Konflikt między wspólnikami

Jak się jednak okazało, był to temat zastępczy a prawdziwym powodem okazał się konflikt między wspólnikami, działającymi w ramach spółki Compact Apartments Nadolnik, która jest inwestorem. Jeden ze wspólników jest dodatkowo zarządza dodatkowo firmą, która pełni rolę generalnego wykonawcy inwestycji. I właśnie o wzajemne rozliczenia, m.in. za grunt, na którym realizowana jest inwestycja, toczy się spór, który rykoszetem uderzył w klientów czekających na lokale.

Sprawa pomiędzy wspólnikami jest już w sądzie. W księgach wieczystych ujanwiono tzw. hipoteki przymusowe na 20 mln zł, czyli zapisy, które mają zagwarantować wierzycielowi, że odzyska pieniądze, nawet jeśli dłużnik dobrowolnie nie ureguluje zobowiązań.

Scammingout

Myśleli, że kupili mieszkania, ale to lokale użytkowe

Zdaniem radcy prawnego Piotra Wojnarowskiego, który reprezentuje jednego z pokrzywdzonych nabywców, takie zapisy komplikują możliwość oddania lokali do użytku.

Co więcej, nabywcy nie są chronieni ostawą deweloperską oraz przez Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Formalnie kupili bowiem lokale użytkowe, wyglądające jak mieszkania, ale zgodnie z prawem nimi nie będące.

Niedawno do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu trafiło kolejne zawiadomienie. Tym razem to sprawa dotycząca kolejnych kilkunastu nabywców feralnych lokali i potencjalnego oszustwa przez spółkę Compact Apartments Nadolnik, a dokładniej „wprowadzenia w błąd co do zamiaru wywiązania się z umów ustanowienia odrębnych własności i sprzedaży lokali”.

Sprawa jest jednak na wczesnym etapie. Zlecono dopiero przesłuchania pokrzywdzonych, którzy zostali wezwali także do uzupełnienia dokumentacji związanej z inwestycją.

MKZ

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chińczycy na potęgę wynajmują magazyny w Unii Europejskiej. Najwięcej w Polsce
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
ifeelveryblah
Zawsze mnie cieszy jak "inwestorzy" co kupili dziurę w ziemi tracą kasę :)
monuz
przeinwestowali, kawalerki 5 m2 też by się sprzedały
daniel_1
"Kupowanie" dziury w ziemi to ryzykowna gra.
Dziś 1:0 dla dewelopera.
samsza
Większość kupujących była formalnie świadoma, że podpisuje umowy na lokale użytkowe.
Kupujący wiedzieli o kwestiach podatkowych i metrażowych, ale nie przewidzieli, że brak statusu mieszkalnego pozbawi ich ochrony prawnej w przypadku kłopotów firmy. Stali się zwykłymi wierzycielami biznesowymi, a ich lokale zostały obciążone wielomilionowymi
Większość kupujących była formalnie świadoma, że podpisuje umowy na lokale użytkowe.
Kupujący wiedzieli o kwestiach podatkowych i metrażowych, ale nie przewidzieli, że brak statusu mieszkalnego pozbawi ich ochrony prawnej w przypadku kłopotów firmy. Stali się zwykłymi wierzycielami biznesowymi, a ich lokale zostały obciążone wielomilionowymi hipotekami spółki.

Lokale promowano jako produkt typowo inwestycyjny pod wynajem dla poznańskich studentów, zapewniając, że forma prawna ułatwia zarządzanie i rozliczenia. Deweloper reklamował jako doskonałą „ochronę przed inflacją” bo przy zakupie lokalu użytkowego można było odliczyć pełne 23% VAT-u, nawet przez osoby prywatne nieprowadzące działalności gospodarczej...
techniki-manipulacji
Pierwsze pytanie powinno brzmieć, kto wogole pozwolił żeby coś takiego wybudować?
yaro800
Bananowa republika. Zanim to prokuratura ogarnie, o ile nie umorzy jak to lubią robić i po kilku latach sklecą akt oskarżenia, to w sumie z postępowaniem sądowym minie minimum 10 lat do prawomocnego wyroku. I wszystkim żyjącym w tym kraju polecam czytać ze zrozumieniem: 10 lat dochodzenia sprawiedliwości - zobaczycie, że się nie Bananowa republika. Zanim to prokuratura ogarnie, o ile nie umorzy jak to lubią robić i po kilku latach sklecą akt oskarżenia, to w sumie z postępowaniem sądowym minie minimum 10 lat do prawomocnego wyroku. I wszystkim żyjącym w tym kraju polecam czytać ze zrozumieniem: 10 lat dochodzenia sprawiedliwości - zobaczycie, że się nie mylę. A pokrzywdzeni i tak mogą złotówki z tego nie zobaczyć.
ifeelveryblah
I bardzo dobrze, golić frajerów.
brututs
Skąd to znam wspólnicy się pokłócili, bo jeden okradał drugiego, tyle w temacie.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki