Sierpień przyniósł w Polsce najmniej nowych diesli w historii – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Najniższa była zarówno liczba zarejestrowanych aut jak i ich udział w rynku. Choć diesli przybywa tym razem szybciej niż dołujących elektryków, to znacznie więcej rejestruje się hybryd plug-in. Nadzieja dla fanów silników wysokoprężnych płynie jednak zza granicy.


W sierpniu 2026 r. w Polsce przybyło w Polsce 2579 nowych aut z silnikami Diesla (-5,1 proc. r/r). To najniższy wynik w historii pomiarów, która sięga początku 2020 r., a więc uwzględnia także zapaść związaną z początkiem pandemii COVID-19 i zamkniętymi granicami.
Udział diesli w rynku nowych aut w sierpniu 2026 r. wyniósł również najniższe w historii 5,6 proc. Choć diesli ponownie przybywa szybciej niż elektryków (4,8 proc. udziałów w rynku), to znacznie wolniej niż hybryd typu plug-in (5,9 proc.).
Od początku roku w Polsce przybyło 24,5 tys. nowych diesli (5,9 proc. udziałów w rynku). W tym czasie polskie drogi i parkingi wzbogaciły się o 20,9 tys. elektryków (5,1 proc.), 36,6 tys. hybryd plug-in (8,8 proc.) i aż 206,5 tys. hybryd (klasycznych i tzw. miękkich, które stanowiły 49,9 proc. udziału w rynku).
Zgodnie z danymi stowarzyszenia ACEA, polskie diesle plasują się poniżej europejskiej średniej (7,3 proc. w 2026 r.). Najmniej nowych diesli można uświadczyć w Holandii (1,1 proc. udziału w rynku), na Cyprze (1,5 proc.) oraz pobliskiej Grecji (2,2 proc.). Najłatwiej o nowego diesla z kolei w Czechach (18 proc. udziału w rynku), Austrii (14,3 proc.) i Niemczech (12,6 proc.) a wciąz dwucyfrowy wynik notownay jest także w Irlandii, Chorwacji, Słowacji, Słowenii, Estonii i Łotwie.

Udział diesli powyżej 10 proc. w Polsce to już melodia przeszłości. Taki wynik PZPM notował ostatnio w sierpniu 2022 r.
Niemcy i komisy nadzieją diesli w Polsce
To przede wszystkim efekt coraz uboższej oferty diesli w salonach samochodowych. Biorąc pod uwagę trzydziestu najpopularniejszych producentów osobówek, diesle można obecnie znaleźć w portfolio jedenastu. To przede wszystkim marki należące do koncernu Volkswagena. Koncern z Wolfsburga silniki wysokoprężne montuje w siedmiu modelach: Tiguan, Tayron, Touareg, Touran, a także w kultowych Golfach, Passatach i najpopularniejszym nad Wisłą T-Rocu, choć w jego przypadku diesel odchodzi powoli do lamusa.
Diesle znajdziemy także w Skodach: Octavii, Superb, Kodiaq i Karoq i Cuprach: Leon i Formentor, a także Audi: A5, A6, A8, Q3, Q5, Q7 i Q8.
Spoza uniwersum Volkswagena pojedyncze modele, w których montowane są jednostki Diesla, są: Ford, Hyundai, Opel, Peugeot, Citroen i Mazda. Łącznie oferują one siedem diesli, w tym jednak takie kultowe modele niegdyś jak Focus i Astra czy popularny obecnie Tucson.
Najszerszą gamę aut z silnikami wysokoprężnymi znajdziemy w salonach BMW, gdzie wspomniany napęd obecny jest wciąż w 26 modelach.
Swoją młodość diesle przeżywają w dalszym ciągu za to w komisach samochodowych. Zgodnie z danymi Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, diesle wciąż stanowią ok. 1/3 używanych aut sprowadzanych do polski z zagranicy, głównie z Niemiec.


























































