REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Wzrosty cen mieszkań znów przyspieszają. W tych miastach podwyżki znów są dwucyfrowe

Marcin Kaźmierczak2026-09-24 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-09-24 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W drugim kwartale 2026 r. ceny mieszkań wróciły do żwawszego marszu w górę – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez Cenatorium. Gdy dodamy do tego wzrosty notowane w drugiej połowie ubiegłego roku, okaże się, że w ujęciu rocznym za własne „M” trzeba zapłacić od 5 do ponad 11 proc. więcej.

Wzrosty cen mieszkań znów przyspieszają. W tych miastach podwyżki znów są dwucyfrowe
Wzrosty cen mieszkań znów przyspieszają. W tych miastach podwyżki znów są dwucyfrowe
fot. Shutterstock AI / / 

Jak co kwartał razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu” redakcja Bankier.pl prezentuje ceny transakcyjne nieruchomości (czyli te, za które mieszkania faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Lublinie.

Ceny mieszkań w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Łodzi i Lublinie

Po symbolicznych podwyżkach przeplatanych obniżkami, które notowaliśmy w I kw. 2026 r., kolejne trzy miesiące tego roku przyniosły przyspieszenie tempa wzrostu cen mieszkań. Najmocniej było ono widoczne w przypadku kawalerek.

W II kw. 2026 r. mieszkania o powierzchni do 35 mkw. wyceniano przeciętnie od ok. 10,5 tys. zł w Łodzi do ponad 17,6 tys. zł w Warszawie. Wspomniana Łódź, wciąż najtańsza z grona największych polskich rynków, była liderem wzrostu cen. W II kw. 2026 r. za kawalerki płacono tam przeciętnie o 2 proc. więcej niż trzy miesiące wcześniej.

W Warszawie tak jak i w Krakowie i Wrocławiu, a więc w trzech spośród czterech najdroższych miast, wzrost był mniej okazały i wahał się od 0,1 do 0,5 proc. k/k. Trzy miesiące wcześniej pisaliśmy jednak o obniżkach, które w stolicy woj. dolnośląskiego sięgnęły 2,4 proc. k/k.

Scammingout

Wzrosty o podobnym natężeniu (od 0,3 do 1,7 proc. k/k) notowano w przypadku większych lokali, mierzących od 35 do 60 mkw. We Wrocławiu II kw. 2026 r. przyniósł jednak nieznaczną obniżkę (-0,1 proc. k/k) przeciętnej kwoty płaconej za większe mieszkania o powierzchni od 60 do 80 mkw.

Na drugim biegunie znalazła się Warszawa, ze wzrostem o 3,3 proc. k/k, za sprawą którego po raz pierwszy za lokale o tym metrażu płacono przeciętnie powyżej 13 tys. zł/mkw. Dla porównania, w niedalekiej Łodzi dopiero trzy miesiące wcześniej przekroczona została granica 8 tys. zł/mkw.

Po dłuższej przerwie można było znaleźć miasta i metraże, które podrożały w ujęciu rocznym o przeszło 10 proc. Tak było zwłaszcza w Warszawie, gdzie zarówno za mieszkania o powierzchni 35-60 mkw. jak i 60-80 mkw. w II kw. 2026 r. płacono przeciętnie o 10,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. Co istotne, lokale 80-metrowe i większe podrożały w tym czasie w aktach notarialnych o 3,5 proc.

Odwrotną sytuację można było zaobserwować w Krakowie, gdzie to ceny kawalerek cechowały się największą stabilnością (+5,5 proc. r/r), a najmocniej w ujęciu rocznym wzrosły kwoty płacone za mieszkania o powierzchni co najmniej 80 mkw. – przeciętnie o 11,2 proc. r/r.

Z uwagi na obfitujący w obniżki przełom 2024 i 2025 r., na podobnym poziomie kształtowały się wzrosty stawek w ujęciu dwuletnim. W porównaniu z II kw. 2023 r., gdy rynek znajdował się tuż przed wprowadzeniem w życie „Bezpiecznego kredytu 2 proc.”, mieszkania podrożały od kilkunastu do ponad 42 proc.

Górny poziom podwyżek zanotowano w przypadku najmniejszych lokali. Za kawalerki w II kw. 2026 r. płacono przeciętnie od 30 proc. (Wrocław) do 42,8 proc. (Poznań) więcej niż trzy lata wcześniej.

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Prezes Kruka: Część graczy akceptuje niższe stopy zwrotu. My nie chcemy iść tą drogą
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
yaro800
Ta grafika ilustracyjna super dobrana. Osiedla czteropiętrowych bloków w szczerym polu. Jednak ktoś w bankierze ma poczucie humoru :)
velazquez
Cenatorium? Dlaczego mnie nie dziwi, że z danych NBP czy deweloperucha nie wynika to, co „twierdzi” nagłówek tego artykułu…
lisiczka25
Dlatego nie mogę już dłużej zwlekać z zakupem mieszkania coraz bardziej się przekonuje do tego na Sęczkowej 73 od wwwconstruction. metraż fajny, do centrum niby kawałek jest ale za to cisza i spokój więc coś za coś jak to się mówi
pilot_programista
dzwoniłem, od razu proponowali rabat 20% i garaż gratis
bangladesznadwisla
Sprzedaż mieszkań całkowicie stoi. Bajki o wzrostach nic nie pomogą. Swoją drogą to typowy artykuł sponsorowany przez branże. Średnio taki wychodzi raz w tygodniu
matheous
typowy obraz zacofanej i nie innowacyjnej gospodarki, której betonowe złoto jest traktowane jako inwestycja. widać to we wszelkich statystykach, gdzie ceny mieszkań i czynszów w stosunku do pensji na tle całej europy są rozjechane do granic możliwości.
w rozwinietych gospodarkach, ludzie zaoszczędzone pieniądze lokują w zupełnie
typowy obraz zacofanej i nie innowacyjnej gospodarki, której betonowe złoto jest traktowane jako inwestycja. widać to we wszelkich statystykach, gdzie ceny mieszkań i czynszów w stosunku do pensji na tle całej europy są rozjechane do granic możliwości.
w rozwinietych gospodarkach, ludzie zaoszczędzone pieniądze lokują w zupełnie inny sposób a w Polsce, co jest bardzo przykre, łatwiej jest zainwestować w beton po absurdalnej cenie niż np. wystartować z prostym ale własnym biznesem, bo biurokracja i ciężar opodatkowania powodują, że szanse powodzenia są znikome a potencjalne straty ciężko zgromadzonego kapitału są wysokie. W ten sposób Państwo dławi potencjał i innowacyjność ludzi
hylobiusnews
... bo w Polsce wciąż brakuje 2 000 000 mieszkań!!
;)
pilot_programista
a jednocześnie mamy rekord gotowych, niesprzedanych mieszkań - ponad 71 tys. tylko w 7 największych metropoliach - najwięcej od 2019 roku i cały czas rośnie
może się nie znam, ale jakby faktycznie "brakowało" to powinny się rozchodzić jak świeże bułeczki, a nie stać niesprzedane miesiącami, pomimo powszechnych promocji i rabatów
hylobiusnews
Lekarze kupują te wszystkie mieszkania?
99kangurek00
W 90 procentach kadra zatrudniona w budżetówce, wbrew powszechnej opinii ludzi kompletnie nie orientujących się w sytuacji, którzy bredzą, że to kapitaliści i fundusze wykupują mieszkania :)
Lecimy zatem:

1.Lekarze, stomatolodzy, kierownictwa szpitali publicznych
2. sędziowie, prokuratorzy
3. kadra oficerska w całej
W 90 procentach kadra zatrudniona w budżetówce, wbrew powszechnej opinii ludzi kompletnie nie orientujących się w sytuacji, którzy bredzą, że to kapitaliści i fundusze wykupują mieszkania :)
Lecimy zatem:

1.Lekarze, stomatolodzy, kierownictwa szpitali publicznych
2. sędziowie, prokuratorzy
3. kadra oficerska w całej mundurówce łącznie ze strażakami i służbą Lasów Państwowych, gdzie byle leśniczy bierze od 30 tys w górę na miesiąc + deputaty)
4. górnicy (zarobki od 20 tysi w górę dla każdego, z nadgodzinami to i po 30),
5. masa pracowników wszelkiej maści spółek skarbu państwa (nie tylko menedżerowie, również mnóstwo zwykłych pracowników z zapewnionymi przez polityków absurdalnie wysokimi pensjami w stosunku do niemal zerowej wydajności pracy)
6. olbrzymia ilość urzędników od niskich pionów kierowniczych w górę, działacze samorządowi zasiadający w radach nadzorczych i zarządach nieprawdopodobnej liczby tzw. spółek samorządowych,
7. politycy wszelkiej maści i całe ich polityczno-kolesiowskie otoczenie (członkowie gabinetów, posłowie, senatorowie, prezydenci, wojewodowie, burmistrzowie itd.),
8. wykładowcy wszystkich uczelni publicznych, zwłaszcza ci podpięci pod różne funkcje i programy UE zwane badawczymi (czyli jakieś 80% kadry),
9. masa pielęgniarek, po podwyższeniu płać do kilkunastu tysi (średnie zarobki wg oficjalnych statystyk z lipca to 22,5 tys na miesiąc)
10. kierownictwo mnóstwa publicznych instytucji (urzędy wojewódzkie, urzędy miejskie, gminne, szkoły, przedszkola, domy kultury, MOPRy i setki innych)
11. zamożni przedsiębiorcy i masa członków ich rodzin posadowionych na kierowniczych stołkach w ich firmach
12. wystarczy, czy wymieniać dalej?

Powiązane: Ceny transakcyjne nieruchomości - raporty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki