W drugim kwartale 2026 r. ceny mieszkań wróciły do żwawszego marszu w górę – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez Cenatorium. Gdy dodamy do tego wzrosty notowane w drugiej połowie ubiegłego roku, okaże się, że w ujęciu rocznym za własne „M” trzeba zapłacić od 5 do ponad 11 proc. więcej.


Jak co kwartał razem z firmą Cenatorium i „Pulsem Biznesu” redakcja Bankier.pl prezentuje ceny transakcyjne nieruchomości (czyli te, za które mieszkania faktycznie są sprzedawane) w wybranych dużych miastach Polski. Analizujemy rynki lokalne w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Łodzi i Lublinie.
Ceny mieszkań w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Łodzi i Lublinie
Po symbolicznych podwyżkach przeplatanych obniżkami, które notowaliśmy w I kw. 2026 r., kolejne trzy miesiące tego roku przyniosły przyspieszenie tempa wzrostu cen mieszkań. Najmocniej było ono widoczne w przypadku kawalerek.
W II kw. 2026 r. mieszkania o powierzchni do 35 mkw. wyceniano przeciętnie od ok. 10,5 tys. zł w Łodzi do ponad 17,6 tys. zł w Warszawie. Wspomniana Łódź, wciąż najtańsza z grona największych polskich rynków, była liderem wzrostu cen. W II kw. 2026 r. za kawalerki płacono tam przeciętnie o 2 proc. więcej niż trzy miesiące wcześniej.
W Warszawie tak jak i w Krakowie i Wrocławiu, a więc w trzech spośród czterech najdroższych miast, wzrost był mniej okazały i wahał się od 0,1 do 0,5 proc. k/k. Trzy miesiące wcześniej pisaliśmy jednak o obniżkach, które w stolicy woj. dolnośląskiego sięgnęły 2,4 proc. k/k.

Wzrosty o podobnym natężeniu (od 0,3 do 1,7 proc. k/k) notowano w przypadku większych lokali, mierzących od 35 do 60 mkw. We Wrocławiu II kw. 2026 r. przyniósł jednak nieznaczną obniżkę (-0,1 proc. k/k) przeciętnej kwoty płaconej za większe mieszkania o powierzchni od 60 do 80 mkw.
Na drugim biegunie znalazła się Warszawa, ze wzrostem o 3,3 proc. k/k, za sprawą którego po raz pierwszy za lokale o tym metrażu płacono przeciętnie powyżej 13 tys. zł/mkw. Dla porównania, w niedalekiej Łodzi dopiero trzy miesiące wcześniej przekroczona została granica 8 tys. zł/mkw.
Po dłuższej przerwie można było znaleźć miasta i metraże, które podrożały w ujęciu rocznym o przeszło 10 proc. Tak było zwłaszcza w Warszawie, gdzie zarówno za mieszkania o powierzchni 35-60 mkw. jak i 60-80 mkw. w II kw. 2026 r. płacono przeciętnie o 10,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. Co istotne, lokale 80-metrowe i większe podrożały w tym czasie w aktach notarialnych o 3,5 proc.
Odwrotną sytuację można było zaobserwować w Krakowie, gdzie to ceny kawalerek cechowały się największą stabilnością (+5,5 proc. r/r), a najmocniej w ujęciu rocznym wzrosły kwoty płacone za mieszkania o powierzchni co najmniej 80 mkw. – przeciętnie o 11,2 proc. r/r.
Z uwagi na obfitujący w obniżki przełom 2024 i 2025 r., na podobnym poziomie kształtowały się wzrosty stawek w ujęciu dwuletnim. W porównaniu z II kw. 2023 r., gdy rynek znajdował się tuż przed wprowadzeniem w życie „Bezpiecznego kredytu 2 proc.”, mieszkania podrożały od kilkunastu do ponad 42 proc.
Górny poziom podwyżek zanotowano w przypadku najmniejszych lokali. Za kawalerki w II kw. 2026 r. płacono przeciętnie od 30 proc. (Wrocław) do 42,8 proc. (Poznań) więcej niż trzy lata wcześniej.





























































