Rynek motoryzacyjny boryka się z dużymi kłopotami kadrowymi. Szczególnie brakuje osób wyspecjalizowanych w konkretnych zawodach. Braki te szczególnie odczuwają warsztaty i serwisy samochodowe. Związek Dealerów Samochodowych sprawdził, kogo poszukują właściciele tych firm.


Jak podał Auto Świat, z ankiety przeprowadzonej przez Związek Dealerów Samochodów wynika, że większość przedstawicieli branży motoryzacyjnej - kadra zarządzająca, właściciele oraz kierownicy największych przedsiębiorstw sprzedających nowe samochody - wskazują na ogromne problemy z brakiem fachowców.
Najbardziej brakuje lakierników
Z badania wynika, że najbardziej poszukiwani są lakiernicy. Ponad 55 proc. ankietowanych wskazało, że sytuacja wygląda tu bardzo źle, a 26 proc. uznało, że nie jest aż tak dramatyczna. Jednak jedynie niecałe 1,7 proc. badanych nie widzi tu problemu.
Bardzo duże braki dotyczą również blacharzy i mechatroników oraz elektryków samochodowych. Tu sytuację jako bardzo złą określiło blisko 54 proc. Mniej odczuwalne są braki mechaników. W tym przypadku ponad 35 proc. ankietowanych stwierdziło, że jest bardzo źle. Zwiększa się również zapotrzebowanie na fachowców zajmujących się serwisowaniem samochodów elektrycznych. Nie ma problemu jedynie ze znalezieniem doradców serwisowych.
Potrzebni serwisanci samochodów elektrycznych
Z badania wynika również, że w całej Polsce brakuje osób przygotowanych do pracy w zawodach technicznych i nie dotyczy to wyłącznie branży motoryzacyjnej. Choć zapotrzebowanie jest coraz większe, to specjalistów z wykształceniem kierunkowym jest tu coraz mniej. Jako główny powód takiej sytuacji ankietowani podają politykę edukacyjną, która kosztem zawodów technicznych postawiła na kształcenie uniwersyteckie. W efekcie wiele szkół technicznych i zawodowych zostało zamkniętych, co skutecznie uniemożliwiło uzupełnienie braków kadrowych mimo rosnącego zainteresowania młodych ludzi edukacją zawodową.





























































